#0N1SJ

Jestem programistą C++ od ponad 15 lat. Pracowałem jako freelancer w kilku krajach zachodniej europy. Jestem uważany za eksperta od języka i architektury i sowicie opłacany. Stawki zalezą od projektu, ale poniżej 75€/h nie schodzę, a często kasuję nawet ponad 90€/h. Cala rodzina ma mnie wręcz za (trochę autystycznego) geniusza.

Teraz cześć anonimowa.

Jestem kiepskim informatykiem i żałosnym programistą. Studia (zaoczne) na wydziale zamiejscowym w "Koziej Wólce" ukończyłem z dużymi problemami.
We wszystkim wspomagam się Google. Posadzony sam przed pusta kartką nie byłbym w stanie napisać niczego bardziej złożonego od "Hello world". Kupuję fachowe książki i ostentacyjnie czytam je tak by koledzy i przełożeni mogli widzieć. Jednak nie jestem w stanie zrozumieć większości treści. Pracuję dopóki moja niekompetencja nie rzuca się zbytnio w oczy. Z projektów "uciekam" zazwyczaj po około 6-9 miesiącach.
dnoiwodorosty Odpowiedz

Uwaga, każdy chyba w pracy wspomaga się internetami. Ja też, nie wiem co bym bez nich zrobiła. Traktuję to jako umiejętność wyszukiwania narzędzi ;)

Ostrzenozeinozyczki

I to w naprawdę różnych zawodach ;)
Ja nie zapomnę jak kiedyś parę lat temu z kumplem pierwszy raz mieliśmy zrobić u klienta w salonie sufit podwieszany z kasetonów. Nigdy tego wcześniej nie robiliśmy. Szef nam nad ranem zostawił materiał z elementami po czym uciekł, rzucając na odchodne "poradzicie sobie chłopaki, nara !". Po jakichś dwudziestu minutach oglądania poszczególnych elementów i drapania się po głowie, odpaliliśmy youtuba, szukając poradników typu "jak to zrobić, krok po kroku". Dobrze, że właściciela wtedy nie było, bo serio to się nadawało do programu "Usterka" :D
Okazało się, że to nie jest takie trudne. Trochę nam się zeszło z poziomowaniem profili bo nie mieliśmy do tego oka za pierwszym razem i płaszczyzna szkieletu nam zaczęła "pływać" ale koniec końców sufit wyszedł przepięknie i nawet wyrobiliśmy się w czasie :)

Waniliowabeza

A wiecie, ze ja też szukam w internecie inspiracji.
Takie życie, trzeba sobie pomagać ;)

antonizelazo Odpowiedz

Wspomaganiem się googlem albo Stack Overflow to nic złego. Dosłownie wszyscy programiści razem ze mną z nich korzystają. Problem w tym że się poddajesz i uciekasz z projektów. To jest nieuczciwe i nie powinieneś tak robić. Dokończ dzieło które zaczynasz

MysiHochsztapler

Ja nie wiem, jakbym żył bez Stack Overflow.

AncientDragon Odpowiedz

Bycie programistą nie polega na klepaniu kodu z pamięci. Dokumentacje czy Internet to jedno z podstawowych narzędzi programisty, z których każdy korzysta, bo to zbyt rozległa dziedzina by wszystko mieć w głowie. Żadna ujma z tego korzystać.

GeddyLee Odpowiedz

wyznanie totalnie z dupy, tak słaby programista nie przeszedłby żadnego testu ani rozmowy kwalifikacyjnej

Archos

im wyżej tym łatwiej a jak ma jeszcze referencje to kto ośmieli się podważyć opinię stryjka szefa i go sprawdzać?

Wolfdzban Odpowiedz

Zaskoczę cię, nie jesteś jedynym programistą który tak ma. Znaczna większość wspomaga się google (przynajmniej ci których znam)

Niezywa

No tak, tylko programista coś tam wie, a nie zżyna wszystko z Google jak autor.

TymRazemNieZapomne

@Niezywa
Skoro autor potrafi wykorzystać informację z Google to znaczy że coś jednak umie. Żeby programować nie wystarczy wiedzieć co jakie słowo oznacza tak jak w języku obcym tylko trzeba to rozumieć i zastosować.

Niezywa

Poszukać w Google odpowiedzi umie każdy głupi. Jak się szuka to się znajdzie. W tych czasach ludzie nie mają problemu z wyszukiwaniem informacji w internecie, ludzie...

Whiteknight

Niezywa, czasami wyszukiwanie informacji programistycznych przy mniej standardowych problemach bywa względnie czasochłonne. Trzeba przeanalizować cudzy kod (czego nie lubię robić, bo każdy programista ma ciut inny styl), czasem kilka kodów i wykorzystać te informacje w odpowiedni sposób.

AncientDragon

@Niezywa Znaleźć może i umie kazdy, ale co innego jest dana informację wykorzystac. Programowanie nie polega na tylko na pisaniu kodu i jak nie umiesz programowac to przeklejenie gotowca z internetu nic ci nie pomoże. Zwłaszcza że nie na wszystko znajdzie się gotowiec.

senna Odpowiedz

I na żadnej rozmowie kwalifikacyjnej nikt nie sprawdzał twoich kompetencji? Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytania, to pracy zwyczajnie nie dostaniesz.
Projekty trwają po kilka lat, nie zaniepokoiło nikogo, że regularnie co kilak miesięcy opuszczasz firmę?

senna Odpowiedz

Kto będąc programistą nigdy nie skorzystał ze Stack Overflow niech pierwszy rzuci kamieniem.

Niezywa Odpowiedz

Ciekawe co by było gdyby wszystkim ludziom zabrano internet i musieliby radzić sobie sami.

Evastasia Odpowiedz

Mam kolegę, wykształcenie ma zupełnie inne (psycholog) ale skończył kursy i teraz jest programistą. Mówił, że facet, który pracuje z nim w jednym teamie skończył studia i pracuje dłużej od niego (powinien więc coś wiedzieć i tę wiedzę przekazać mojemu koledze) nie potrafi dosłownie nic i często jeszcze sam pyta się o pomoc bo ma problem z najprostszymi rzeczami. Wyobrażam sobie jak bardzo frustrujące to musi być. Jesteś programistą, masz nad sobą kogoś, kto powinien Cię uczyć, a to ty robisz za 'nauczyciela' bo ta osoba nie ma pojęcia o swojej pracy (firma go nie zwolni bo nie ma ku temu podstaw, ma umowę na czas nieokreślony i podobno mogą go zwolnić tylko z jakichś bardzo ważnych powodów). Masakra.

Msciwoj82 Odpowiedz

Mało wiarygodne, będąc kiepskim programistą może można zostać konsultantem (takim od strategii, nie od techniki), ale programista musi pisać kod który działa, jest czytelny i da się rozszerzać o dalsze funkcjonalności (bo wymagania przeważnie zmieniają się w trakcie projektu albo zaraz po).

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie