#0EKMf

Kiedy miałam 12 lat, miałam konto w grze przeglądarkowej o koniach.
Gracz miał swoje konie (nieruchome obrazki), raz dziennie mógł kliknąć „nakarm” i „pogłaskaj” i to w sumie wszystko. Konie można było rozmnażać i handlować z innymi graczami. Taka banalna gra sprzed 2010 roku.
Można też było nadać nazwę swojej hodowli, która wyświetlała się później obok imienia konia i nie dało się jej usunąć.
Kupiłam któregoś dnia konia z jakimś idiotycznym dodatkiem typu „ślicznotki” i do tego jakieś serduszka i buziaczki, ale zauważyłam to dopiero po fakcie.

12-letnia ja napisałam do autora tego dopisku obraźliwą wiadomość, że zmarnował takiego pięknego konia, że powinien się wstydzić, że czym ten biedny koń sobie na to zasłużył...

Może to też było jakieś dziecko, może osoba dorosła, nie wiem. Nie odpisał.
Do dziś mnie skręca ze wstydu, kiedy sobie przypominam, że zwyzywałam obcego człowieka z takiego powodu.
SamoZycie Odpowiedz

To było 16 lat temu...

wyzwolonaa Odpowiedz

No widzisz, ty przynajmniej masz wyrzuty sumienia. Moi hejterzy nawet tego nie odczuwają

upadlygzyms

Czyżbyś widziała siebie jako kobyłę?

wyzwolonaa

Autorka nie ma wyrzutów sumienia wobec kobyły tylko wobec osoby po drugiej stronie ekranu. Szkoda że ty nie masz zdolności do takiej autorefleksji hejterze

Frog

@upadlygzyms
I tak oto z niedociągnionego gzymsu kordonowego stałeś się zeroautorefleksyjnym hejtogzymsem.

Zaiste, warto było czekać 😁

wyzwolonaa

@Frog kolejna. Co wam wszystkim nie pasuje w moich komentarzach?

upadlygzyms

@Frog
Jakże kusząca jest ciemna strona mocy. Prosta i łatwa (na początku), dająca natychmiastowy dopaminowy kick. Obiecująca więcej i więcej, pozwalająca zatracić się w szale bitewnym... i takie tam.

Druga rzecz, źe wyzwolonaa to pierdoła drobna, choć zaśmiecająca tę stronę okrutnie. Co tam, da się ignorować.
Gargal z kolei zatruwa całą ideę. Niechby i sobie pisał na zdrowie ale nie komentował na niebiesko. Szkodnik jeden.

wyzwolonaa

@upadlygzyms nie spodziewam się merytorycznej odpowiedzi, ale i tak zapytam: co konkretnie nie pasuje ci w moich komentarzach? Feminizm i progresywność czy coś innego?

zdystansowany

Kurcze tu ma rację. Nie ma wyrzutów sumienia wobec kobyły lecz wobec człowieka którego się czepiała z powodu tego co zrobił kobyle.
A ja sądzę że zarówno z czepianiem się konta o nazwie wyzwolonaa jak i konta o nazwie Gargal przesadzacie. Powinniście mieć wyrzuty sumienia tak jak autorka wyznania ale nie będziecie ich mieć czym treść pierwszego komentarza potwierdzacie. No i teraz to akurat wy pisaliście do tej pseudofeministki niemerytorycznie. Wszystko to oznacza że wygrała. Nie potrafiliście się opanować i zaczęliście ją atakować bez powodu i teraz to wy jesteście po ciemnej stronie mocy. Brawa dla niej że obnażyła wasz brak panowania nad emocjami!

Frog

@zdystansowany
Coś Ci się potentegowało, zarówno z dystansem, jak i z emocjami (wlasnymi).

Gadam z @upadlygzyms, a nie z @wyzwolonaa.
Co to jest ciągniony kordonowy, znajdziesz w wyszukiwarce.

Tak, wiem, że mój poziom abstrakcji bywa nieprzetłumaczalny, ale skoro @upadlygzyms zrozumiał (i się nie obruszył), znaczy, że można.

Pozdrawiam serdecznie z Krainy Zdystanowanych Jeszcze Bardziej.

zdystansowany

Gdyby czuła się tą kobyłą to by uważała że ta dziewczyna nie powinna czuć wyrzutów sumienia bo słusznie miała pretensję o to co jej- kobyle zrobił bo konie w przeciwieństwie do ludzi nie są zachwyceni gdy się z nich robi pisanki. No chyba że nie chodziło gzymsowi o kobyłe z gry lecz prawdziwą taka by mogła uważać że dziewczyna źle postąpiła przejmując się jedynie jej obrazkowym odpowiednikiem. Z tym że gdyby czuła się kobyłą to by uważała że jest wyzywana bo się ją nazywa kobyłą a nie klaczą a do tego się nie odniosła lecz po durnym pytaniu gzymsu odniosła się jedynie do wyznania będąc tym samym merytoryczna w przeciwieństwie do gzymsu u którego niemerytoryczność to norma bo on ma w zwyczaju pisać swe komentarze tak że nie wiadomo o co mu chodzi.

Frog

@zdystansowany

"gzymsu u którego niemerytoryczność to norma bo on ma w zwyczaju pisać swe komentarze tak że nie wiadomo o co mu chodzi"

Myślę, że po prostu popsuło Ci się cedzidełko (to jest takie specjalne sitko do odcedzania treści). U mnie działa - po przeczytaniu dowolnego tekstu wyświetla mi ono w mózgu Sedno i Esencję (nawet Twoich, @zdystansowany, obfitych treści).

Dla Ewentualnych Zdumionych:
Nie, nic nie piłam (niestety nie wolno mi), nic nie brałam (jak wyżej). Jedynie używam cedzidełka w odwrotną stronę - po to, aby moje treści były adekwatne do reszty literek w niniejszym wątku 🤗

Zobacz więcej odpowiedzi (1)
AaRr Odpowiedz

Po tylu latach nadal to przeżywasz? Tamta osoba pewnie nawet tego nie pamięta.

zdystansowany Odpowiedz

Jakim wyzwiskiem zwyzywałaś bo nie widzę żadnego w wyznaniu?

Dodaj anonimowe wyznanie