#07xaj

Zdarzenie miało miejsce jakieś 20 lat temu i przydarzyło się moim rodzicom. Mieli wtedy po 25 lat i byli w mieście załatwić jakieś przedślubne sprawy. Mój tata miał własny samochód, Fiata 126p, ale nie w tym rzecz.

Było to lato, więc zaraz po wejściu do samochodu odsunęli szyby. Kiedy wyjeżdżali z parkingu pod bankiem, żeby udać się na zakupy, moja mama rzuciła torebkę na tylne siedzenie przez prawe ramię. Jakież było jej zdziwienie kiedy wysiadając chciała wziąć torebkę, a jej tam nie było. Tata zaczął się śmiać że może i to nie jest najnowszy samochód ale takich dziur, żeby torebka wypadła, to on jeszcze nie ma.

Jak się okazało pod tym bankiem moja mama wyrzuciła torebkę przez okno, a nie na siedzenie. Wyobraźcie sobie miny policjantów na pobliskim komisariacie, kiedy poszła zgłosić zaginiecie torebki... Na szczęście jakiś uczciwy człowiek odniósł zgubę na ten właśnie komisariat :)
mikson Odpowiedz

Całe szczęście ze wszystko się dobrze zakończyło :D

SaraBB Odpowiedz

Dlatego zawsze torebkę rzuca się prze lewe ramię... No chyba, że jest się na miejscu prowadzącej auto, wtedy to już inna historia :D

gruba06146

A ja myślę że to kwestia czy ktoś pisze lewą czy prawą ręką ;) moja mama zawsze rzuca prawą a ja zawsze lewą ;)

Dodaj anonimowe wyznanie