#zzbXm

Jestem osobą niepełnosprawną. Niedawno moja również niepełnosprawna koleżanka zwierzyła mi się, że chce oddać swojego psa przewodnika, ponieważ zachował się w stosunku do niej agresywnie i ją pogryzł. Mówiła o tym znajomym, którzy są pełnosprawni i większość z nich zareagowała na to typowymi odpowiedziami w stylu - „To na pewno twoja wina, co mu zrobiłaś?”, „Nie masz serca?! Chcesz oddać przyjaciela?”, a także „Dziecko też byś oddała jakby się źle zachowywało?!”.

Martwi mnie to jak mało osób rozumie sens psa przewodnika. To nie jest to samo co relacja z psem pupilem, którego się niańczy jak dzieciątko. Pies przewodnik opiekuje się niepełnosprawnym, a nie na odwrót. Od takiego psa może zależeć nawet i życie niepełnosprawnej osoby.

Wyobraźcie sobie na przykład, że macie atak epilepsji i przez to w jego trakcie przypadkowo uderzacie swojego psa przewodnika, albo że jesteście niewidomi i idąc przydeptujecie mu łapę. Taki pies nie ma prawa „oddać” czy ugryźć nawet jak jest uderzony czy sprowokowany, inaczej byłby tylko dodatkowym niebezpieczeństwem. Ma być wytresowany tak, aby ułatwiał niepełnosprawnemu życie i zapewniał bezpieczeństwo.

Osobiście nie mam psa przewodnika, ale od znajomych słyszę o ludzkiej ignorancji i próbie dotykania i głaskania takich psów. Przypominam więc, że psów przewodników pod żadnym pozorem nie należy rozpraszać poprzez głaskanie, wołanie, dokarmianie itp. Tego typu psy, jakie słodkie i puchate by nie były, pilnują ludzkiego życia i odwracanie ich uwagi choćby na moment może skończyć się tragicznie.
LovaZef Odpowiedz

W pelni popieram decyzje. Psa powinien zbadac weterynarz, pies mogl zachorowac i bol jaki odczowal mogl wplynac na jego zachowanie.

Nikus125

Ewentualnie do behawiorysty można podejść z pieskiem skąd takie, a nie inne zachowanie.

Poppy Odpowiedz

Zgadzam sie, pies przewodnik to nie zwierzak domowy, to pracownik, ktory ma sie opiekowac niepelnosprawna osoba. W ogole dotykanie nieswoich zwierzat jest durne, a co dopiero psow, ktore wyraznie sa oznaczone jako przewodnicy.

AnonimowaDziewczyna1 Odpowiedz

Pies przewodnik czy nie i tak się nie powinno podchodzić do psa z łapami, jeśli chce się koniecznie pogłaskać psa, to powinno się najpierw zapytać właściciela. Jak się zgodzi to ok, a jak nie to trudno.

Olusza Odpowiedz

Myślę, że jeśli piesek nie sprawdził się w roli przewodnika i właścicielka chce go oddać, to na pewno szybko znajdzie dla niego domek, takiego wytresowanego psa na pewno dużo ludzi by chętnie przygarnęło, a może i on sam bedzie sie czuł szczęśliwszy jako typowy „pupil” :)

Orava Odpowiedz

Bo ostatnio ludziom odwala na punkcie zwierząt i cenią je znacznie wyżej niż ludzi. Nie rozumiem tej mody ani trochę.
Pies dosłownie zagraża życiu takiej osoby, a te ameby umysłowe się kłócą o komfort psychiczny psa...
Ciekawe, czy jakby koleżanka miała zamiast psa, zatrudnionego człowieka jako opiekuna i ten by ją podźgał troszkę nożem, to czy by też mówili, żeby go nie zwalniała, lub że to jej wina.

Fiana Odpowiedz

To niby fakt, ale może warto jeszcze przebadać psa zanim się go odda. Być może agresja była spowodowana bólem i warto by o tym poinformować właścicieli.
Mój super hiper wyszkolony, turbo mądry pies nigdy by mnie nie ugryzł, mogłam barć mu z pyska kości, grzebać w misce jak jadła a weterynarz mógł na luzie gmerać w żyle. Teraz jest strasznie schorowany. Ostatnio dostał dożylnie leki, myślałam ze już zadziałały i chciałam go przenieść do cieplejszego miejsca. Okazało się, ze nie zadziałały i choć wcześniej nie miał siły ponieść głowy to wtedy dostałam z owczarkowych zębów. I po prostu odeszłam. Bo ona miała do tego prawo.

TamtaInna

Nic ci się nie stało?

Fiana

Na szczęście nic się nie stało bo miałam grubą bluzę a pod nią sweter, więc nie wbiła kłów. Z resztą byłam tak zrozpaczona jej staniem, że nie skupiłam się na bólu. Teraz czekamy na wyniki, więc proszę trzymać kciuki :D
Kajata zdaje sobie sprawę z ich sytuacji. Dobra karma, suplementy, leki, weterynarz, terapie mojego psa kosztują rodziców krocie. Ale zawsze można zorganizować zbiórkę, szczególnie jeśli to osoba niepełnosprawna. Ostatnio widziałam taką, ktoś zbierał na tą terapie którą miał mój pies gdzie miesiąc to około 600 zł i udało się zebrać (ten ktoś zbierał 3000 bo jeszcze operacja doszła). Jeśli jednak pies ją ugryzł to niech znajdzie mu dobry dom gdzie jednak zbadają go, bo to dziwne, że pies po takim szkoleniu i testach zaatakował.

Fiana

To zależy właśnie od nagłośnienia, ale tak jak mówię udaje się zebrać te kwoty. Jeśli jest osoba niepełnosprawna i pies przewodnik to nie oszukujmy się- przy dobrym nagłośnieniu zbierze sie szybciej niż na zwykłych zbiórkach. Myśle, ze głównie należałoby pisać do osób mających dobry zasięg na ig i wrzucać na grupy na fb, to wszystko robi wielką robotę. A swoją droga podstawowe badania na prawdę nie są drogie.

ohlala Odpowiedz

Nie jestem niepełnosprawna, ale czasami wystarczy ruszyć trochę głową i się domyślić, że osoba niepełnosprawna potrzebuje w pełni ułożonego psa. Ktoś wspomniał, że pies może być chory i dlatego tak zareagował, więc na pewno warto to sprawdzić, ale tak czy inaczej powinna się rozejrzeć za nowym pomocnikiem, a temu znaleźć dobry dom.

TrocheSeksu Odpowiedz

Uwielbiam psy. Po prostu je kocham.
Ale nigdy nie zrozumiem stawiania dobra psa nad dobro człowieka i nigdy nie powiem "jak dziecko ugryzie/zachoruje to też oddasz/uśpisz"?
Człowiek to człowiek, zwierzak to zwierzak. I stawiać zwierzęcia ponad własny gatunek to cofnięcie ewolucyjne.

Lyssa

Nie cofniecie ewolucyjne, tylko wziecie odpowiedzialnosci za to, co sie oswoilo. Nie jest sztuka stwierdzic, ze "psu cos odbilo", sek w tym, ze kazde zachowanie ma swoja przyczyne - w znacznej wiekszosci przypadkow jest to debilizm wlascicieli.

bazienka Odpowiedz

ja nei rozumiem w ogole po co ludzie pchaja lapy do obcych psow. i dzieci
albo pytaja obca osobe z niepelnosprawnoscia na co choruje- jak moja przyjaciolke poruszajaca sie na wozku
decyzje popieram. tot ak, jakby twoj osobisty ochroniarz za cos przywalil tobie- juz mu nie zaufasz

Lyssa Odpowiedz

Pies - niezależnie o dtego czy jest wyszkolony na przewodnika wciaz pozostaje psem - zywym stwrzeniem, ktor posiada swoje typowe zachowania i instynkty.

KAZDA relacja pies pracujacy - opiekun, by sie sprawdzila musi byc zbudowana na zaufaniu. Pies to nie robot, ze bedzie wykonywal to co sie w nim zaprogramowalo. To czlowiek musi sie postarac o to by relacje byly odpowiednie i zasranym obowiazkiem czlowieka jest rowniez to by poznal zachowania psów i to jak sie z nimi obchodzic. Bo jesli twoja kkolezanka przykladowo drze morde na psa, ze przyniosl jej nie te kapcie chciala - to powinna zrezygnowac z jakiegokolwiek psa, bo tylko zniszczy prace osob, ktore go wyszkolily.

Zobacz więcej komentarzy (5)
Dodaj anonimowe wyznanie