Mam 29 lat i wciąż muszę prosić rodziców o pozwolenie na wyjście z domu. Nawet nie na imprezę, tylko na zwyczajną popołudniową kawę. To nie jest kwestia tego, że mnie utrzymują itd., bo zarabiam nieźle i to ja utrzymuję dom. Oni po prostu mają jakąś nieopisaną potrzebę poczucia władzy nad kimkolwiek.
Dodaj anonimowe wyznanie
To już jest chore. Nie wiem dlaczego się na to zgadzasz.
Zacznij stawiać ich przed faktem dokonanym bo inaczej nigdy nie będziesz żyć. Pierwszym faktem dokonanym musi być fakt że się wyprowadzilas.
Może oni mają potrzebę poczucia władzy, ale Ty jesteś nierozgarniętą kluchą. Pozwalasz im na takie traktowanie, nie stawiasz się to sie nie nauczyli, żeby traktować Cię jak dorosłą
Poza tym, skoro nieźle zarabiasz to co Cię powstrzymuje przed wyprowadzką? Rodzicom finansowo (i nie tylko) i tak będziesz mogła, do pewnego stopnia, pomóc, nawet nie mieszkając z nimi.
co znaczy " musze"? ty utrzymujesz dom, wiec NIE MUSIS sie nikomu tlumaczyc, po prostu wychodzisz
albo sie wyprowadzasz i nie musisz sie nikomu tlumaczyc
Musisz, ponieważ POZWALASZ im na to.
Nie musisz ich o nic prosić.
Po prostu jesteś ofiarą losu i...chyba Ci to pasuje skoro się na to godzisz.
No i na co ty dziewczyno czekasz?
Powiedz mi dlaczego się na to zgadzasz? Czy oni Cię jakoś szantażują? Dlaczego się nie wyprowadzisz?
Wyprowadz sie.Chyba najwyzszy czas na to. No chyba ze odpowiada Ci cos takiego
Wprowadź się i już. Nie może być tak , że dorosła osoba nie ma swoje życia bo ktoś ma ciągoty do władzy