#zfJqv
Mam 21 lat, a mój biust już jest obwisły, są na nim rozstępy plus nie czuję nic na sutkach. Oczywiście doradzałam się w tej sprawie do mojej rodzicielki, ale jej słowa to „Nie rób z tym nic, bo jak zmniejszysz, to będziesz żałować”. Mój chłopak? Wspiera mnie, ale uważa, że nawet z takimi wyglądam pięknie. Dodatkowo już mam problemy z kręgosłupem, a nie chcę w takim wieku się z tym borykać. Jestem naprawdę młoda, a nie mogę się cieszyć z jednej części ciała... Chciałabym poznać kogoś, kto już przeżył pomniejszenie biustu, lub jakąś grupę wsparcia, bo naprawdę już się boję.
Prosiłabym administrację, aby tego nie wstawiali na Facebooka.
E to wcale nie jest taki duży biust, jesteś pewna, że masz dobrze dobrany stanik? Ja też mam duży biust i też zawsze mi przeszkadzał, szczególnie właśnie w czasach szkoły (teraz jestem przed trzydziestką).
Dopiero jak się dobrze obmierzyłam i kupiłam odpowiednią bieliznę (drogą niestety, bo dobrze zrobionego tańszego stanika niż 90-100 złotych nie znalazłam) to przestałam się tym przejmować. Noszę rozmiar 75K! Biust jest duży, ale nie monstrualnie, po prostu większy od przeciętnego. Jeżeli jeszcze tego nie robiłaś to pomyśl o brafittingu.
A jeśli naprawdę to dla Ciebie problem, którego sama nie dasz rady rozwiązać to operacja zmniejszenia biustu do dobry pomysł. To Twoje ciało i masz prawo o nim decydować!
Dodam też, że nie ma co przejmować się tymi literkami. Ludzie (nieliczni, bo nie rozmawiam raczej na takie tematy : D), gdy słyszą, że noszę rozmiar miseczki K nie mogą uwierzyć, bo moje piersi wcale nie są jakieś ogromne. Po prostu mało kto zdaje sobie sprawę, jak ODPOWIEDNIO trzeba się mierzyć. Przykładowe "75" to przecież nie jest wcale objętość miseczki, jak myśli wielu, a obwód pod biustem.
Możesz też spróbować minimizerów albo półgorsetów, które dobrze trzymają biust i potrafią go ładnie i nieszkodliwie spłaszczyć i optycznie pomniejszyć, jeżeli nie zdecydujesz się na operację. : ) Powodzenia!
Też mam K. Nie da się go ukryć, ale przede wszystkim dobrze dobrany stanik, który swoje niestety kosztuje i parę odpowiednich bluzek robi robotę :)
Kiedyś miałam 70DD/70E w zależności od firmy. Już był dość imponujący ale zgodę się że odpowiednio dobrany biustonosz działa cuda i potrafi fajnie odciążyć kręgosłup.
przeskoczylam z 75b na 65e i wtedy okazalo sie, ze mam biust,
teraz mam wiekszy przez tabsy anty (bralam Cilest 2-3 lata) i juz zacyznam sie z nim czuc niekomfortowo, poza tym boje sie, ze jak schudne, to beda zwisy :(
to co ludzie postrzegaja jako E moze byc po brafittingu np. K albo wiecej
poza tym chodzi o to, jak ona sie z tym biustem czuje, a nie jaka ma literke w staniku
Ja miałam 65H ale mam nadzieję trochę schudnąć i zejść z rozmiaru, bo juz odrobinę zmalały. Do tego są trochę wiszące, oby to się dało zmienić bez operacji
Też zależy, jaką ma sylwetkę. U mnie samo D wygląda na spore, bo jestem bardzo szczupła.
bazienka, to jak schudniesz i będziesz widziała, że się robią zwisy to zacznisz się smarować codziennie kremem na powiększenie piersi, a po tygodniu jak zobaczysz poprawę smaruj raz na kilka dni itd. Zobaczy, że w ten sposób odchudzanie nie jest takie straszne dla piersi.
Umiem robić masaże ujędrniające jakby coś ;)
Ja nosze 70E i nie mam dużych piersi. Może faktycznie tak jak tu piszą, powinnaś dobrać dobry biustonosz. Brafiterka powinna pomóc :)
Przy dobrze dobranym rozmiarze biustonosza miseczka E nie jest wcale duża. Sama taka noszę a jestem bardzo szczupła i biust owszem może mam trochę większy niż przeciętny ale nadal normalny. Naprawdę skorzystaj z usług dobrej braffiterki bo Twoje problemy z kręgosłupem mogą wynikać również ze źle dobranego stanika. Ja kiedyś nosiłam standardowy rozmiar 75C I myślałam że to ok ale też narzekalam bo a to niewygodny a to coś. Po wizycie u braffiterki okazało się że powinnam nosić 70E lub 65F w zależności od marki biustonosza. Zaczęłam kupować tylko takie co oczywiście wiązało się z droższymi zakupami ale przestałam narzekać :)
Strasznie mnie to dziwi, że kobiety nie ogarniają, że samo "e" zupełnie nic nie mówi o wielkości cycków.
Mam 65D i jeden rozmiar więcej, 65E, to takie meh, niewielkie. Serio, ma mam biust wielkości przeciętnego jabłka z marketu, bo tam zwykle wpada jeden kaliber.
Za to stanik 80E pewnie mogłabym sobie na głowę w ramach czapki założyć.
E to duży? Ja ma 85K. Kręgosłup mi wysiada i czekam na wizytę u specjalisty, bo chcę się tego trochę pozbyć.
no pewnie ona ma cos podobnego tylko u brafitterki nie byla
wiec podaje przestarzala numeracje
jak np. "biust 5"
Ja mam 20 lat, rozmiar B, a i tak są obwisłe i z rozstępami. :(
Jak sama mówisz, biust jeszcze rośnie. W takiej sytuacji raczej żaden lekarz nie podejmie się operacji. W międzyczasie, może spróbuj zacząć od ćwiczeń na kręgosłup, które go wzmocnią, pójdź na masaż pleców do fizjoterapeuty. Na rozstępy jest naprawdę duży wybór kremów. Kto wie, może do czasu, kiedy moznaby przeprowadzić operacje zmienisz zdanie, a jeśli nie to wyćwiczony kręgosłup jest zawsze dobrą inwestycją
Po pierwszym dziecku biust można podobno zmniejszyć na NFZ. Ja mam K i czekam tylko aby zrobić to dziecko i się pozbyć tematu. Kupowanie staników to paranoja. Mam aż 3, każdy po 150, ale dobrze dobrany stanik i odpowiednią bluzka robią robotę. Szkoda tylko, że rzeczywiście ciuchy trzeba dobierać rozmiar większe najczęściej, dużo sportów jest niekomfortowa, a w moim wieku niestety już plecki bolą po np kilku godzinach na stojąco. Jak masz możliwość to się nie zastanawiaj. Tu chodzi też o zdrowie nie tylko fizyczne, ale psychiczne też, a wiem z doświadczenia, że ludzie gadają różne rzeczy i nie zawsze to jest miłe :/
Ale pozwól, że spytam. Chcesz tego dziecka, tak?
Autorko, mam miseczkę EE. Do skończenia 20 lat chciałam się pozbyć cycków. Przeszkadzały w sporcie, pociły się, nie mogę spać na brzuchu... zaczęłam chodzić na siłownie, kupiłam shock absorbera i pracowałam nad sobą, żeby zaakceptować swoje ciało. Teraz nie wyobrażam się ich pozbyć, uważam ze duży biust jest piękny. Jest to twój atut, czego obecnie nie widzisz.
Emmmm... I przez siłownie przestały ci się pocić piersi i dały możliwość spania na brzuchu i kupowania niedrogich za to dopasowanych ubrań(w sensie nie rozchodzą sie na piersi guziki). Niezła ta siłownia! Musisz mi ją polecić, bo moja nie odejmuje mi bólu pleców. Chciałabym spróbować ten stanik sportowy(markę), ale niestety jak w przypadku większości- nie ma rozmiarów na duże piersi. Kończą sie na H, na które i tak mają jeden i to z tych nie wygodnie zakładających się na duze piersi :(
Cieszymy się że akceptujesz swoje piersi, ale autorka nie. Ja ją jak najbardziej rozumiem, bo sama mam koleżankę która ma przeogromne piersi i widzę ile ma z nimi udręki. Ból pleców jest jednym z problemów, ale nie jedynym. A jak autorka zajdzie kiedyś w ciążę i piersi jeszcze urosną ? Uważam, że jeśli chce to powinna zmniejszyć nizebyt drastycznie, np. na C.
To nie rozmiar jest twoim zmartwieniem, ale ten brak czucia
Muszę skomentować bo to ja jestem autorką tego wyznania, ale ja nie martwię się czuciem w sutkach nie zależy mi na tym, ale ich rozmiar nienawidzę tego rozmiaru naprawdę myśle nad zmniejszeniem ich tylko chce poznać kogoś kto już to przeżywał bo mam tyle pytan...
@Thatsprettygood jestem dwa lata po operacji. pytaj śmiało. podpowiem. pozdrawiam
wrozka, nie mam wrazliwych piersi i jakos nie robi mi to roznicy w (po)zyciu
nie to jest najwazniejsze