#zevW5
Od tamtego dnia wszystko się zmieniło. Każdego dnia pokazywałem jak bardzo mi zależy. Byłem bardzo troskliwy i czasami traktowałem ją wręcz jak dziecko..Robiłem pogadanki jak bardzo jest ważna i mówiłem o wspólnej przyszłości.
Niby nic anonimowego, wszystko zaczęło się układać. Zaczęła żyć na nowo.
Dziś rano znalazłem pod łóżkiem jej pamiętnik. Ciekawość wygrała i zacząłem go czytać.
Pisała tam, że nie radzi już sobie, a dnia, którego odwiedziłem ją bez zapowiedzi planowała samobójstwo.
To nie morał, to prośba. Nie ignorujcie.
Czasami do szczęścia wystarczy jedna osoba:)
To prawda... Jak wszystko zaczyna się walic dopiero zdajemy sobie sprawę jak wiele możemy stracić...
A gdyby było na odwrót, to dziewczyna by nie przyszła. Bo teraz o a mają nas w dupie!
Ooo tag ;3
Dobrze, że nie gdybasz jak inni anonimowi "A co gdybym nie przyszedł...", "A co gdybym się zesrał" Ughrrrr...
"A co gdybym się zesrał" rozbawilo mnie to. 😂😂😂
NIe rozumiem dlaczego tak bardzo czepiacie sie zakonczeń wyznan. Kazdy kto pisze wyznanie ma prawo do tego żeby je zakończyć jak chce, to jest jego wyznanie, jego historia, jesli wam sie nie podoba to macie problem, nikt was nie zmusza do czytania. NIe rozumniem tej wszechobecnej zawisci i satysfakcji z obrazania innych. Chyba jestem jakas inna.
@Patka988 dokładnie :)
Ale takie myślenie jest naturalne. Też tak miałam, tylko że z "a co, gdybym przyszła".
Patka988 bo naturą Polaka jest uszczypliwość i czepianie się szczegółów. ;)
Ej ej ej nie płaczcie nie chodzi o to, że gdybanie jest wkurzające chodzi bardziej o to, że ono przytłacza ludzi poza tym wszyscy wiemy jakby się to skończyło, gdyby autor nie przyszedł...
Albo tego:
Tak, przeczytałem jej pamiętnik.
Nie, nie żałuję tego.
Genialne podejście
Znam parę osób, których depresja czy pozornie zwykłe "załamanie" za rękę poprowadziły do grobu... Tu się ktoś powiesił, tu tabletki zażył. Ludziom wydaje się, że jak człowieka nie boli nic fizycznie to oznacza, że jest w pełni zdrowia, sił i energii. A ten ból psychiczny jest równie okropny, a bywa, że i gorszy.
To wspaniałe, że nawet nie świadomie - zwykłymi odwiedzinami, można uratować komuś życie....
Klątwa bycia silnym. Zdecydowana większość(jak nie wszyscy) żyje w przekonaniu, że dasz sobie radę, w końcu jesteś silny/przebojowy/wytrzymały itd. w związku z czym nie potrzebujesz pomocy i zostawia cię z twoimi problemami samego.
Szacunek dla Ciebie
Aż mi się przykro zrobiło :(
Brawo !
Mam nadzieję, że już jest wszystko oki 💞
Brawo ty :)