#zb66I
Kiedy szłam pomiędzy alejkami, zauważyłam rozlaną puszkę farby. Przede mną szedł jakiś facet i jakoś tak odruchowo krzyknęłam głośno "Uważaj!", żeby go ostrzec, bo szedł zapatrzony na regał i wydawało mi się, że owej farby nie widzi. Gościu zdezorientowany moim krzykiem, odwrócił się i zamiast ominąć kałuże pięknej, żółtej farby, wszedł centralnie w nią i się poślizgnął, łapiąc się przy tym za regał w nieudanej próbie ratunku - przy czym spadły kolejne puchy mazi, robiąc niezły huk. Ja, przestraszona całą sytuacją, podbiegłam i chciałam chłopu pomóc wstać, ale zamiast tego również się poślizgnęłam i wylądowałam na nim. A więc pracownik, który przyszedł sprawdzić co się stało, zastał nas w dziwnej pozycji, leżących w farbie.
Pozbierałam się, spojrzałam na to jak wyglądam, na bałagan w alejce jaki narobiłam i na ludzi, którzy zdążyli się zebrać w liczbie kilkunastu i wybuchłam histerycznym śmiechem. Dałam radę tylko wydusić z siebie, że przepraszam i że nic mi nie jest i ze śmiechem, wyobrażając sobie jak to wyglądało wyszłam ze sklepu.
Tylko ciuchów mi szkoda i biednego pana, na którym wylądowałam :)
Kolorowo :)
Wręcz żółto, słonecznie ;)
Chciałaś dobrze a wyszło jak wyszło :p
A miało być tak pięknie.. XD
A wyszło jak zawsze 😉😉
Taki tam festiwal kolorów dla ubogich..xDD
Taki festiwal kolorów
Pracownik też mógł się wywalić, byłby trójkącik
A pan nie zapytał o numer telefonu? 😉😉
Nie wiem czemu ale skojarzyło mi się z piosenką"Chodź, pomaluj mój świat".
Więc chodź, pomaluj mój świat...
Dzisiaj chciałam wlać mojej siostrze bo mnie wkurzała. Pobiegłam za nią i poślizgnęłam się na błotku. Leże i na tym błocie i się śmieje. W zasadzie to zawsze się śmieję kiedy się poślizgnę.
To było tak ekscytujące że zamiast wstać to musiałaś napisać o tym ? XDD
Panu na pewno było bardzo przyjemnie gdy tak na nim leżałałaś xd
XDDDDDD