#zaeyX

Pierwsza nocka w pracy. Muli jak cholera. Do roboty nie było kompletnie nic. Poszedłem w ustronne miejsce, położyłem się na ziemi. Przybrałem niewygodną, "przypadkową" pozycję i zasnąłem. Zanim ktoś mnie znalazł, minęła dobra godzina.
Gdy obudził mnie kolega, powiedziałem mu, że straciłem przytomność, pamiętam tylko mroczki przed oczami i koniec.

Pozwolili mi iść do domu wcześniej :)
bulwersik1995 Odpowiedz

po prostu ma szczescie ze nie chrapie

IrisvonEverec Odpowiedz

Kurde, człowieku! Jesteś mistrzem!:D

Anipsipsi Odpowiedz

Ciekawe czy w szkole by mi uwierzyli

urushihara

Dobrzy koledzy- tak- ale większość nauczycieli (nawet, jeśli byś nie udawał) zawlokłaby cię do dyra, chyba że cię lubią//przynajmniej tak było w mojej szkole

xeinap

W mojej uwierzyli.

Sysunia Odpowiedz

Pracowałam kiedyś na magazynie z całkiem mięciutkimi workami. Razem z koleżanką szybko ogarniałyśmy to co trzeba było danego dnia zrobić, a potem hyc na worki i lulu. Żeby do nas wejść, trzeba było się dostać przez bardzo głośne drzwi i długi korytarz. Przez dwa lata pracy, nigdy nikt nas nie przyłapał. :)

ogienek Odpowiedz

"Szefowie go nienawidzą. Odkrył sposób jak wcześniej zwalniać się z nocek!".

NadwornyMaruda Odpowiedz

Woow, super. Ucz mnie mistrzu!

Dodaj anonimowe wyznanie