Kiedy miałam jakieś 5 lat, robiłam sobie kogel-mogel, mikserem. Dodałam sobie kakao, żeby fajnie smakowało, i chciałam zobaczyć, czy już się rozmieszało. Pochyliłam się, tylko zapomniałam, że... miałam rozpuszczone długie włosy.
To było straszne chodzić z łysą plamą nad czołem. Do tego mój uśmiech z brakującymi mleczakami - wszystkie dzieci się mnie bały.
I tak, bolało :D
Dodaj anonimowe wyznanie
O matko matko! Zawsze się bałam że to się może zdarzyć :-D
Też mi się to przytrafiło;) miałam łysy bok a jakiś rok później nastała moda na golenie jednego boku. Zawsze mówię, ze ja to zapoczatkowalam :p
Mi też się kiedyś wkręciły włosy w mikser i przeżyłam, włosy przetrwały, a jedyne co musiałam zrobić to myć je godzinę z masła 😄
Czy tylko ja nigdy nie jadłem kogla-mogla?
Ja też nie, jakoś przeraża mnie wizja, żeby jeść surowe jajko 😜
15 lat temu jeszcze było to normalne :) później doniesienia telewizyjne sprawiły, że babcia więcej mi nie zrobiła :D A żyje i nigdy nic mi nie było po nich!
Ja uwielbiałam kogel-mogel <3 Zawsze babcia mi go przygotowywała :)
Całkiem niedawno, chciałam spróbować smaku mego dzieciństwa i już mi nie smakował :(
Nie wiecie co tracicie :-)
Jadłam i nie lubię. Za to surowe ciasto każde chętnie zjem. Najlepsze drożdżowe :p
Ludzie! Nie mieliście życia bez spróbowania kogla-mogla, żałujcie! :D
Kto jeszcze ubija kogel-mogel ręcznie? :_:
Ja xd napierdalam łyżeczką. ;D
Mój największy koszmar - mieć łysy placek na głowie ;-;
3maj się!
Jestem twoim koszmarem ;-; i to kilkoma, przez całe życie...
Zaraz...pięciolatka, której pozwolono używać miksera?! O.O
Miałam to samo napisać 😂
I co w tym dziwnego ?
Dlatego jaja ubija się ręcznie :D
Ałaaaa....!
Nie lubię koglu moglu czy jakoś tak xd