#zUzfC

Mam poważny problem z porównywaniem się do innych. Zazdroszczę ludziom i większości nie życzę dobrze. Nigdy nie myślałam o tym, że jestem osobna zawistną, a czuję, że jednak taka jestem i mnie to martwi. Nie mam złego życia, jestem w stałym, dobrym związku, mam dobrą pracę, może jeszcze dużo nie zarabiam, ale jest dobra perspektywa i jasna ścieżka rozwoju. Jednak patrzę na koleżanki, które są z bogatych rodzin i jestem wściekła, że one dostają mieszkania/domy za darmo, gdzie ja jeszcze zbieram na wkład własny. Jak widzę znajomych, którzy nie muszą pracować, a żyją, realizując swoje pasje, to jestem zazdrosna. Jak widzę swojego byłego, który był totalnie toksyczny, to jestem wściekła, że układa sobie życie. Przez to, że zrobił mi wielką krzywdę (manipulował mną, odseparował od rodziny i przyjaciół i bił), uważam, że nie powinien sobie nigdy życia ułożyć, a najlepiej umrzeć.  Wiem, że jest to chore, ponieważ nawet on mógł się zmienić. Nawet jak moja siostra dostała lepszą pracę i wszyscy ja chwalą, to ja nie potrafię się cieszyć.

Nie wiem skąd u mnie te emocje, skąd we mnie ta zazdrość wobec wszystkich ani jak to zwalczyć. Tak jak napisałam, mam dobre życie, powoli sobie wszystko układam. Chcę żyć normalnie i nie patrzeć się na życie innych.
Vito857 Odpowiedz

Zawiść to paskudne uczucie, które niszczy nas od środka.
Ważne, że zauważyłaś to. Próbuj krok po kroku się przełamywać - jakieś drobne pochwały dla kogoś, cieszyć się z jakichś pierdółek.

Indiana

To jest rada typu przestań czuć to co czujesz i zacznij czuć coś innego. Poza tym żadna emocja nie jest „paskudna”, one przekazują nam cenne informacje

karlitoska Odpowiedz

Dobrze, że zdefiniowałaś i uświadomiłaś sobie swoje uczucia. Człowiek powinien pracować nad świadomym myśleniem i kreacją. Skoro już wiesz, co Cię od środka zjada, spróbuj zacząć od racjonalizacji i wdzięczności: tak, Zośka dostała dom od rodziców, ja musze zbierać na wkład własny, ale jestem wdzięczna, za zdrowe ciało, które umożliwia mi zarobienie na niego. W moim życiu wiele się zmieniło na lepsze od kiedy wprowadziłam świadome dziękczynienie za to co mam. Zawsze się znajdą inni, którzy mają więcej, są lepsi itd., ale nie znasz ich, nie znasz ich historii, widzisz i zazdrościsz tylko tego co widzisz.

monzStanu Odpowiedz

a w dziecinstwie nie porownywano Cie do innych?
-zobacz Jas jest grzeczniejszy niz ty
- zobacz Kasia ma lepsze oceny niz Ty?
wbrew pozorom polscy rodzice sa ULTRA toksyczni (takie wychowanie oparte na bezmyslym posluszenstwie i strachu) dosłownie przemocowe:)
polecam terapię:)
warto przegadać takie rzeczy, bo potem mimowolnie sama mozesz byc toksyczna dla swoich dzieci:)

Indiana

Ogólnie twój komentarz bardzo mi się podoba, tylko to ostatnie zdanie… Ja na miejscu autorki poczułabym się zazdrosna o swoje własne nieistniejące dzieci, bo już są dla kogoś ważniejsze niż ona (powinna przegadać takie rzeczy przede wszystkim dla samej siebie). Ale to tylko taki szczegół

Jula890 Odpowiedz

Pomyśl o tym, że nigdy nie wiesz jak do końca wygląda sytuacja innych osób, nawet najbliższych. Są ludzie którzy narzekają na wszystko, mimo że tak naprawdę ich sytuacja jest ok i są całkiem szczęśliwi. Są też osoby, które mimo że z zewnątrz wyglądają na szczęśliwe, ukrywają różnego rodzaju traumy i problemy. Ja np. z zewnątrz wyglądam na szczęśliwą i spełnioną osobę i nawet moja siostra z którą mam dobry kontakt nie wie co siedzi we mnie w środku i powoduje, że wcale taka szczęśliwa nie jestem (po prostu nie wyobrażam sobie pokazywać przed innymi moich słabości). Natomiast znam też kilka osób, których status materialny wydaje się być ok, mają mieszkania od rodziców, a tak naprawdę na koniec miesiąca zakupy robią z kalkulatorem na odliczoną co do grosza kwotę. Więc w sumie warto skupić się tylko na swoim życiu i nie porównywać się do osób, o których może nam się wydawać, że wszystko wiemy.

Czaroit Odpowiedz

Dobra. Ale trzeba tu odróżnić zazdrość od zawiści.

Zazdrość jest wtedy, gdy masz poczucie niesprawiedliwości i po prostu też tak chcesz. Też chcesz mieć dom od rodziców, lepszą pracę niż masz, wakacje na Bermudach itd. Chcesz być chwalona, kochana, uznana, jak inni ludzie w Twoim otoczeniu.

Zawiść jest wtedy, gdy osobie, której zawiścisz, życzysz z tego powodu jak najgorzej. A żeby ją pokręciło, sukę jedną, bo ma taki piękny dom.

W pierwszym przypadku wszystko z Tobą OK. Zazdrość jest w granicach normy. Dla wielu jest motywacją do większego wysiłku, rozwoju itd. Większość ludzi komuś czegoś zazdrości. Oczywiście najlepiej by było nie zazdrościć nikomu niczego, ale do tego trza by było urodzić się w kochającej, wspierającej rodzinie. Dzieci z toksycznych rodzin zawsze zabiegają o miłość, której nie dostali do rodziców.

Zawiść za to jest absolutnie toksyczna i tu już koniecznie trza iść na terapię. Bo zawiść zżera człowieka od środka, i unieszczęśliwia na całe życie. Nie ma szczęśliwych zawistników.

Jednak nie stosuj tej zasady do byłego, który używał wobec Ciebie przemocy. Tam byłaś w roli ofiary, więc nic dziwnego, że czujesz to co czujesz.

NiezbytSprytny Odpowiedz

To normalne, że porównujemy się do innych, celujemy też w górę, dlatego na przykład nasze zarobki porównujemy do tych w zachodniej Europie, a nie na przykład do Ukrainy albo Wietnamu czy Wenezueli. Widzisz tych, którym jest pozornie lepiej w życiu, ale jest też cała rzesza takich ludzi, którzy mają gorzej, jeden nawet w komentarzach już się odezwał.

bazienka Odpowiedz

tez mam takie poczucie niesprawiedliwosci, bo gnoj, ktory zabral mi 6 lat zycia i zdradzal ma sie swietnie
czasem tez kluje lekko, ze nie dostalam od rodzicow mieszkania podczas gdy mam znajomych, ktorym rodzice chate potrafili kupic na czas studiow ( i to kilku, to nie jest jeden przypadek)
pytanie tylko co sie z tym fantem zrobi, bo sama zazdrosc to jedno, ale jak pracujesz, odkladasz, by kiedys spelnic swoje marzenie o wlasnym mieszkaniu, to bedziesz to osiagniecie bardziej doceniala niz osoby, ktore po prostu to dostaly, bo im sie na tyle fartnelo w zyciu, by to po prostu dostac
smiesza mnie natomiast osoby, ktore urodzily sie w bogatych rodzinach i z gory patrza na tych, ktorzy nie mieli tyle szczescia, albo wpieraja, ze oni sa lepsi, chociaz sami miczego nie osiagneli, a dostali od rodzicow

Dragomir

Hva, bardziej zawistnej osoby od ciebie nie ma na tym portalu. Myślę, że jesteś w światowej czołówce. Przypominam, że cieszysz się kiedy inni są brzydcy, bo wtedy ty wydajesz się ładniejsza. Powinienem gdzieś mieć linka do wyznania z tym komentarzem, nie jak ty wyssałaś swoje "argumenty" z pyty weterana wojennego (i cuckoldowego). Może nie dogaduj tu, bo większej małości niż u ciebie, nie znajdzie się tu u nikogo poważnego (nie liczę trolli).

SzmaragdowaSowa

Śmiałe słowa, jak na kogoś z ewidentnym kompleksem na punkcie człowieka, którego przywołujesz przy każdej możliwej okazji. Proponowałeś pomoc, to może i ja zaproponuję. Mam sporo kontaktów zawodowych wśród psychiatrów i terapeutów. Powiedz gdzie, a mogę kogoś polecić.

Dragomir

Śmiałe słowa że co? Że mam linka gdzie sama to pisała? Mam.

Śmiała diagnoza jak na psycholożkę, która chce kształtować umysły innych, i uważa że cuckold, homo i plaże nudystów to normalne zjawiska, takie nic nietypowego.

Umbriak, nie wygłupiaj się już. Przestań Przestań bawić w dżender-psycholożkę, i tak każdy wie że to ty. Jaja już ci ozdrowiały jak ci tam w nie granat przydzwonił? Czy to wymyślona bajka, a masz problemy z tożsamością i dlatego udajesz Szmaragdówę?

JamesWalker

Ku*wa ale trzeba być przegrywem, żeby na gówno portalu z wymyślonymi historyjkami znudzonych nastolatków zapisywać sobie jakieś "kwity", jakieś aluzje do poprzednich kłótni pod innymi wymyślonymi historyjkami. Podziwiam, że wam się chce. Haha żartuję, nie podziwiam. Gardzę, no-life'y.

JestemIbedeNikim Odpowiedz

Ty masz dobrą pracę i drugą połówkę. A co mają powiedzieć tacy jak ja? Prawie minimalna krajowa, mieszkanie z rodzicami, brak dziewczyny, byle jaka twarz, niski wzrost, okulary i łysienie. Ja mam dopiero tragedię egzystencjonalna i zazdroszczę takim jak Ty normalnego życia. Nie masz na co narzekać.

Frog

O. Dawno Cię tu nie było.
"Prawie minimalna krajowa, mieszkanie z rodzicami"
I dalej nic z tym nie zrobiłeś?
I tak planujesz już do końca życia?

bazienka

ja zarabiajac najnizsza krajowa szukalam innych mozliwosci, wynajmowalam pokoj, sa opcje, a ty wolisz sobie trwac, by miec na co narzekac

JestemIbedeNikim

Pełno złotych rad. Jakby one tak pięknie działały, to nie byłoby ludzi biednych, samotnych, nie byłoby żadnych patologi. Każdy potrafi dawać rady, a brzmią one mniej więc tak:
"jak nie masz pieniędzy to przestań być biedny. W czym problem?"

Ano w tym, że nie każdy ma takie same możliwości, umiejetnosci i skille w różnych dziedzinach życia, w tym życia społecznego. Najgorzej jest wpajać komus że może być kim chce. Nie.... nie możę być kim chce!! Jest to głupia i krzywdzaca rada. Pewnych uwarunkowań genetycznych nie przeskoczysz, zawsze jest granica Twoich możliwości choćby człowiek nie wiem jak się starał. A jak granicą Twoich możliwości jest bycie conajwyzej przeciętnym we wszystkim i to jeszcze przeciętnych najgorzej opłacanych pracach? To czego mam oczekiwać od życia? Że nagle stanę się adwokatem, fizykiem jądrowym posłem na Sejm czy neurologiem? Dodatkowo są zjawiska środowiskowe które nie pozwolą nawet chocby spróbować być tym lekarzem, ale na ich temat już nawet nie będę się rozpisywał.

Dragomir

Jakbyś wybrał inna ścieżkę edukacji, to byś był tym fizykiem czy adwokatem. Wstąp do pisu, tam pełno miernot ale się wybijają na czas kadencji "sanacji" pisowskiej.

PeggyBrown2022

A to szkół policealnych/ pomaturalnych, kursów z urzędu pracy, pracy fizycznej za granicą (aby sobie odłożyć trochę kasy), nie ma? Wreszcie: psychologów w Polsce nie ma? Wiadomo, że każdy ma różne predyspozycje, ale gdyby wszyscy mieli takie podejście, jakie Ty masz, nikt by nic nie robił, tylko narzekał. Jak to jest, że nieciekawi z wyglądu, niscy czy otyli mężczyźni, do tego mało zarabiający, są w związkach? Zazwyczaj ludzie nie skupiają się na swoich brakach i nie żyją swoją porażką, tylko... żyją normalnie. A jak się odbiega psychicznie od normy, to należy to leczyć i nie mówię złośliwie.

Dragomir Odpowiedz

Musi być jakiś odsetek zawistników w społeczeństwie, tak dla równowagi.

TakaOna100 Odpowiedz

Każdy ma swoją historie i swoje problemy, to że ktoś dostał mieszkanie albo robi sobie fajne fotki z wyjazdu czy z imprezy, nie znaczy, że jego życie układa się lepiej niż Twoje.
Osoba przemocowy, pełna agresji nie jest ze sobą szczęśliwa, bo ta agresja skądś się bierze, z jakiegoś niepogodzenia ze sobą i ze światem.

Dodaj anonimowe wyznanie