Moja dziewczyna była o mnie chorobliwie zazdrosna. Zawsze, kiedy chciałem wyjść z kumplami, to robiła mi sceny, płakała, mówiła, że tam na pewno będzie dużo ładnych dziewczyn i że będą chciały mnie poderwać. Nigdy bym jej czegoś takiego nie zrobił, ale nie chciałem robić jej przykrości, więc częściej zostawałem w domu.
Po dłuższym czasie nie wytrzymałem już z jej zazdrością, zerwałem z nią. Po rozstaniu zacząłem chodzić częściej do barów i witano mnie tam słowami "O, to twoja była bzykała się tu ze wszystkimi?".
Tak, przeleciała wszystkich, od klientów, po ochroniarza.
Dodaj anonimowe wyznanie
Najwidoczniej mierzyla Cię swoją własną miarką, skoro ona dawała komu popadnie to myślała, ze Ty też jesteś taki sam. Ale swoją drogą niezla z niej hipokrytka, sama bzykala się na prawo i lewo, a Tobie nie pozwalala isc do baru żeby Cię nikt nie poderwal, no chyba, ze wiedziała jaka ma opinię na mieście i dlatego chciała Cię zamknąć w czterech ścianach żebyś się nie dowiedział.
Myślę, że raczej właśnie ta druga opcja - bała się, że chodząc po barach czegoś się w końcu dowie :)
A ja myślę, że bała się, że jak on pójdzie ze znajomymi do knajpy to sprawa się rypnie i ktoś życzliwie mu doniesie co jest na rzeczy. Przezorna zawsze ubezpieczona. Współczuje ci kolego.
Zazwyczaj tak właśnie jest, że te najbardziej obwiniajace/ oskarżające o zdradę same mają nieczyste sumienie.
To prawda, ale to nie sytuacja jak każda. Zazwyczaj oskarżają, bo mierzą swoją miarą, tutaj robiła to po prostu, żeby nie pozwolić mu iść w miejsce, w którym może się dowiedzieć o niej prawdy.
Podłość, kłamstwo, manipulacja ale wciąż nie wiara, że on zdradza.
też jestem zazdrosna, z natury bardzo ale żeby nie męczyć męża i samej siebie staram się nad tym panować i nie przesadzać, przy tym sama nigdy bym mojego mężczyzny i pilnuje żeby nie miał powodów do zazdrości, ale serio nie umiem zrozumieć kobiety, która nie dość że zachowuje się jak wariatka to jeszcze sama zdradza... hipokryzja lvl nie wiem już jaki.
I to wszystko siedząc w domu.
Czytałam to 92382736 razy zarówno po polsku, jak i po angielsku.
Polecam w takim razie zrobić badania pod kątem wenerki.
A może robiła Ci takie sceny, żebyś nie wyszedł i akurat nie natknął się na nią w jednym z barów, w których się puszczała? 😜
To nie zauważałeś, jak sama gdzieś wychodzi wieczorami?
Można poznać nazwy i adresy barów? Wiesz, żebym wiedział gdzie nie chodzić.