Na imprezie urodzinowej u koleżanki tak bardzo przedobrzyłem z alkoholem, że wróciłem do domu w dwóch różnych butach. Oba nie były moje. I oba były lewe.
Ee to luz. Ja po ostatnich urodzinach odwozilam delikwenta, który nie był w stanie nawet butów założyć. Dostał piękne, pachnące, białe klapki hotelowe, w ktorych musiał przespacerować pół osiedla.
Marian6660
To dlaczego nie odwiozłaś go do domu tylko pół osiedla dalej?
Serwatka31
Osiedla to baaardzo różne jednostki. Taką nazwę stosuje się zarówno do sporych kawałków miasta, jak i do kilku bloków ogrodzonych razem i mający h wspólna administrację.
Podejrzewam, że raczej o takie chodziło, i raczej nie dałoby się tam wjechać samochodem/dałoby się tylko na ich parking.
diq1
A może auto miała pół osiedla dalej od miejsca imprezy i musieli do niego dojść?
Ja jakiś czas temu z urodzin kolegi wróciłem w jego butach. Następny dzień to sobota, to poszedłem oddać - no i tak się złożyło, że jakieś piwko na kaca, po piwku trzeba poprawić. No i tak sobota zleciała, a ja do domu znowu wróciłem w nieswoich butach ;D
Ja tak wróciłam z Woodstocku. Jeden glan taki naprawdę wypasiony wysoki z białymi sznurowadłami a drugi trampek, męskie spodnie i podkoszulek...sie działo
Jeżeli nie szpilki, to wszystko ok :-)
Jeżeli szpilki to podziwiam.
Ee to luz. Ja po ostatnich urodzinach odwozilam delikwenta, który nie był w stanie nawet butów założyć. Dostał piękne, pachnące, białe klapki hotelowe, w ktorych musiał przespacerować pół osiedla.
To dlaczego nie odwiozłaś go do domu tylko pół osiedla dalej?
Osiedla to baaardzo różne jednostki. Taką nazwę stosuje się zarówno do sporych kawałków miasta, jak i do kilku bloków ogrodzonych razem i mający h wspólna administrację.
Podejrzewam, że raczej o takie chodziło, i raczej nie dałoby się tam wjechać samochodem/dałoby się tylko na ich parking.
A może auto miała pół osiedla dalej od miejsca imprezy i musieli do niego dojść?
a byly chociaz meskie?
Prawie jak Kopciuszek.
Ja jakiś czas temu z urodzin kolegi wróciłem w jego butach. Następny dzień to sobota, to poszedłem oddać - no i tak się złożyło, że jakieś piwko na kaca, po piwku trzeba poprawić. No i tak sobota zleciała, a ja do domu znowu wróciłem w nieswoich butach ;D
Ja tak wróciłam z Woodstocku. Jeden glan taki naprawdę wypasiony wysoki z białymi sznurowadłami a drugi trampek, męskie spodnie i podkoszulek...sie działo
Moze ktoś miał taka sama historię i wziąłeś te ktore zostały:D