#zQd5p
Jak byłam mała (6/7 lat), przeprowadziłam się z bratem, mamą i moim ojczymem do bloku. Miałam w pokoju komputer. Komputery były też w szkołach i wszędzie były ostrzeżenia o zagrożeniach w internecie i wirusach.
Przestraszyłam się, że w moim komputerze jest wirus i... W nocy nie mogłam zasnąć, bo bałam się, że w nocy ten wirus wyjdzie i mnie zabije. Dodam, że mieliśmy łóżko piętrowe z bratem. Na górze spałam rzadko, bo nie lubiłam, ale wtedy mogłam spokojnie tam zasnąć, bo wirus najwyżej zabije brata, ale ja będę bezpieczna.
Kiedy pewnego razu poszłam z mamą do jakiegoś urzędu, jako małej dziewczynce dali mi naklejki. Było na nich napisane: "Bezpieczna rodzina".
I mądra ja pomyślałam, że te naklejki zatrzymają wirusa w komputerze, a fakt, że śmierdziały niemiłosiernie, tylko mnie w tym upewniał. Zawsze chciałam iść z mamą do urzędów tylko po to, żeby dostać te naklejki, bo im więcej, tym bezpieczniej.
I dlatego po dłuższym czasie cały komputer i monitor były oklejone tymi naklejkami. :D
Tak w nawiasie dodam, że aktualnie jestem w technikum, na kierunku technik-informatyk. :)
W technikum informatycznym niewiele cię nauczą z tej dziedziny.
Opinia absolwenta tego kierunku 😉
Zabawna historia. To teraz Ty będziesz sprawiać, że inne rodziny będą bezpieczne. :)