#zP3Z0
Teraz do sedna, mam kompleks- zez szczególnie ujawnia się w sytuacjach stresujących. Ona nie wnikała,nie pytała jednak widziałem,że ją to krępuje i nie szuka ze mną kontaktu wzrokowego.
Kilka dni po spotkaniu napisałem, ku mojemu zaskoczeniu odpisała, że z chęcią spotka się ze mną kolejnych raz. Jednak po drugiej randce stchórzyłem, wycofałem się, zaprzestałem kontaktu... Poczułem, że się zakochuje, a z drugiej strony bałem się odrzucenia przez mojego cholernego ZEZA!!!
Rozumiem Cię i Twój strach. Sama miałam zeza i wtedy w ogole nie byłam w stanie rozmawiać z kimś blisko, tak żeby mógł patrzeć mi w oczy. Ale może warto byłoby poruszyć ten temat, jakoś luźno? Zwłaszcza gdy już cię zobaczyła i dała sygnał że chce utrzymać kontakt. Z ciekawości, nie myślaleś o operacji? Nie jest możliwa u Ciebie? Z własnego doswiadczenia - po operacji odżyłam.
Nie mam prostych nóg, mam skoliozę, czasem się garbię i nie zawsze wyglądam idealnie ale i tak uważam że wyglądam świetnie. Ty też powinieneś.. Każda niedoskonałość pokazuje, że jesteśmy ludźmi a nie jakimiś lalkami Barbie z marketowych półek. Poza tym wartość człowieka to nie wygląd a to co ma w głowie <3
@Rokitnikzpodlasia niby liczy się wnętrze ale wygląd i instynkt robią swoje
Przeciez zeza mozna z duzym sukcesem i bezproblemowo operowac.
Moja najlepsza przyjaciółka ma zeza i do tego stopnia tego nie dostrzegam, ze kiedy powiedziała, ze lekarz sugeruje, ze jej córka może mieć zez dziedziczny, zapytałam o rany, ale po kim???”
Pamietam jednak ze na początku naszej znajomosci objaśniała mi którym ogień dobrze widzi i to mi pomogło
*okiem
napisz do niej zamiast biadolic na anonimowych?
Każdy ma jakieś kompleksy! Ja mam np. zadarty nos, jak byłam mała bardzo się tego wstydziłam, a okazało się, że mojemu chłopakowi bardzo się taki nos podoba i nie rozumie skąd mogłam mieć kompleksy. A ja uważam, że z zezem też można wyglądać uroczo. Nie bądź dla siebie taki surowy :)
Przepraszam, ale smiechlam xD
Nie ze mnie Twój zez śmieszy, sama piękna nie jestem, no ale po prostu
Chciałem napisać, że jesteś ogromnym tchórzem, ale po tekście o zezie rozumiem Cię, bo sam go mam.
Mialam chłopaka, który miał kompleksy na punkcie swojej jednej troche krotszej nogi - mi to nie przeszkadzało ani trochę, ale on o tym mowil co chwile - nie wyszlo mi bo noga, nie moge uprawiac z toba seksu bo wstydze sie nogi - codziennie, doslownie codziennie byly wielkie placzliwe (z jego strony) rozmowy, że na pewno go nie kocham i ze on jest gorszy. Probowalam jak moglam mu pomoc - wizyta u specjalisty, moje zapewnienia ze po pierwsze podoba mi sie jego wyglad a po drugie i tak bardziej zależy mi na jego osobowosci. Przyznaje nie byl to jakiś super dlugo związek, może z 4-5 miesiecy... Ale naprawde nie przeszkadzala mi jego fizyczna wada. Skończył się, ponieważ codzienne wmawianie mi ze mi na nim nie zalezy i go nie kocham skonczylo się tym, że sama w to uwierzyłam i byłam już zbyt zmęczona wyrzutami i zarzucaniem mi klamstwa (niby klamalam o tym ze mi sie podoba).
Z zezem mozna wyglądać uroczo:) może nawet to między innymi jej się w Tobie podobało? Napisz do niej, powodzenia:)