#zO70J
1. Bezpieczeństwo komputera. Jeżeli komputer ma dobre chłodzenie, to nie nagrzewa się na tyle, aby musiał odpocząć. Żywotność części nie spada aż tak bardzo, jeżeli komputer się nie nagrzewa.
2. Innym argumentem było zdrowie. Co ma zdrowie do włączonego komputera kiedy śpimy? Absolutnie nic. Komputer nie wydziela szkodliwego promieniowania. Każde urządzenie elektryczne wytwarza promieniowanie elektromagnetyczne. To tyczy się każdego sprzętu. Czajnik elektryczny, pralka, zmywarka... Nikt nie krzyczy, aby pralki nie używać, bo się raka dostanie.
Ludzie wyszukują we wszystkich "nowościach" jakiś niebezpieczeństw i delikatnie denerwuje mnie to, jak ktoś siedzący godzinami przed telewizorem zwraca uwagę na to, że ktoś gra na komputerze. I wiecie co? Chodzenie po górach jest bardziej niebezpiecznie niż spanie w pokoju, w którym szumi komputer...
Oszczędność! Po co komputer ma zużywać energię elektryczną skoro jest nieużywany??
Pod tamtym wyznaniem największe ilości plusów miały komentarze dotyczące zdrowia.
Ile zuzywa tego pradu? Jaka czasteczke prądu ktore zuzywaja wygody ktore sie juz tobie NALEZA?
Skad wiesz ze jest nieuzywany? To ze przy komputeze nikt nie siedzi to znaczy ze nikt z niego nie kozysta? Odmrozono cie z jakiegos lodowca? Klniesz na Thora gdy siada elektrycznosc?
"Pod tamtym wyznaniem największe ilości plusów miały komentarze dotyczące zdrowia."
Nie odpowiadalem na temten post bo szybko zostal zakopany (i nie pisze tutaj do ciebie) ale jakie zdrowie? To co ci ludzie wymyslaja... Co jeszcze? chore dzieci na trzy zdrowaśki do pieca? Czy to ostatnie juz zbyt postepowe, zbyt racjonalne?
@Kartagina1 Najwyraźniej autor sobie za darmo prąd załatwił.
Niekoniecznie nieużywany. U mnie ze względu na beznadziejnie słaby internet bardziej opłaca się zostawić na noc włączony komp do pobrania jakiegoś duzego pliku niż rozbijać to na kilka godzin przez kilka dni pobierania w trakcie n"ormalnego" użytkowania.
@Qehayoii "Ile zuzywa tego pradu" - no właśnie, ile zużywa ? Jeżeli założymy, że 200W na godzine i przez noc leci 8 godzin daje to miesiecznie (30 dni) 48 kWh, co przekłada się na 28zł i 80 groszy (przy kolejnym założeniu, że kWh = 0,60zł - różnie to bywa w kraju).
Niby to nic, ale lepiej chyba mieć te 28 zł niż nie mieć ?
Może kopie bitcoiny?
@Skladanyrower
Skad wiesz ze 200W a nie 5W?
A nawet jesli, to by bylo *JEJ* 28 PLN i ch* ci do tego jak je wyda.
A ten komputer z ktorego piszesz, pewnie troche na niego wydales?
Tak sobie mysle, niech bedzie te 15000 PLN. A teraz piszesz na nim posty na anonimowe?!? JAK TY CHCESZ *PRZEDEMNA* USPRAWIEDLIWIC TAKI WYDATEK?
Z-A-B-R-A-N-I-A-M !
Wywalaj go ! JUZ NATYCHMIAST!
Że co?
Dziewczyna gdzies tam wspomniala (przy okazji swojej histori), ze nie wylaczyla komputera na noc i Januszo-Grazynowy motloch praktycznie ja zjadl...
A to nie jest tak że jeśli komputer długo działa to ma dużo procesów uruchomionych i po czasie spada jego wydajność?
Nie, ilość procesów nie ma tutaj nic co rzeczy. Wiem o czym myślisz, ale to nie jest ze sobą w ten sposób powiązane. Tobie chodzi o żywotność dysków, bo faktycznie każdy dysk ma ograniczony limit zapisu do np. 300TB. Po przekroczeniu tych 300TB faktycznie jego prędkość znacząco będzie spadać aż w końcu zupełnie padnie, ale nadpisać 300TB wcale nie jest tak łatwo :D. Szczególnie kiedy pojemność takiego dysku to np. 512GB. A co do reszty podzespołów... ja np. mam półpasywny zasilacz, czyli że dopiero od jakiegoś tam % użycia załącza się wentylator, kiedy komputer działa po prostu na systemie albo jest uśpiony to nie ma szans żeby ten wentylator się załączył. Czyli wentylator stoi sobie w miejscu, wentylatory od obudowy i chłodzenia procesora ustawione na jak najmniejszą prędkość, i nawet łożyska mogą trochę wytrzymać :D
Nie, jest sporo systemow w ktorych da sie tego uniknac, tylko ze to troche kosztuje dlatego gdzie sie da stawia sie systemy tansze i od czasu do czasu restartuje (wygladzajac niedorobki oprogramowania i slaby sprzet).
Natomiast to, ze wiekszosc prywatnych komputerow takie troche smieciowozy i przestaje sie nadawac do uzytku juz po smieszno-tragicznym czasie uzytkowania to juz inna kwestia.
Reset co jakiś czas jest potrzebny w celu zwolnienia pamięci komputera, która w trakcie pracy systemu systematycznie jest zapychana jakimiś durnotami, w efekcie czego spada wydajność systemu bo "dłużej myśli".
Podczas wyłączenia i włączenia pamięć się czyści ze wszystkich tych śmieci i można wszystko wraca do normy.
To nie jest wyznanie.
Jakichś!
2. Się zgadzam, stare monitory CRT wydzielały promieniowanie i próbowano je zmniejszać różnymi metodami.
1. Chłodzenie to temat rzeka. Zależy od części. Jedne procesory na zwykłym małym domyślnym chłodzeniu(tzw. BOX), będzie miało spoko temperatury, jedne się grzeją jak cholera, tak jak karty graficzne, sekcje zasilania na płycie głównej(też się nagrzewa). Wszystko zależy jak się uda dany model producentowi i czy go zmienia(tak chyba było z kartami danej marki, chłodzenie było wadliwe i była możliwość darmowej wymiany).
Żywotność części zależy(proc, grafika) zależy od temperatury, kilka stopni w dół przy obciążeniu wpływa lepiej na żywotność czy wydajność.
Co do prądu. Zanik zasilania może uszkodzić komputer, zależy jakiej marki mamy zasilacz. Bylejaki chińczych bez certyfikatów czy zabezpieczeń napięciowych(zbyt wysokie, zbyt niskie etc.), może spalić jakąś część w komputerze.
Druga sprawa, to żywotność dysków, z tego co pamiętam, to ich żywotność liczy się często w robogodzinach, po których zazwyczaj dysk zaczyna sypać bad sectorami(uszkodzenia na dysku) i wtedy zaleca się wymianę, żeby nie stracić danych, a druga sprawa strasznie komputer wtedy zwalnia.
Nah12345 - jeżeli masz za dużo procesów, usług, to zajmują Ci one zasoby procesora, dysku, pamięci etc. Jeśli masz wszystko ok z systemem, to powinien on sobie je wyrzucać, z których nie korzysta.
2. Z tego co kojarze to chodzilo chyba bardziej o naelektryzowany kurz bijacy po oczach, bo zeby problemem bylo promieniowanie to trzeba by kozystac z pierwszych, experymentalnych jeszcze kineskopow czy uszkodzonych egzemplarzy.
1. Chlodzenie to bardzo prosty temat: masz procesor ktory zuzywa X W pradu (zazwyczaj 10-130W), temperatury jakie wytrzymuje (duza roznica temperatur ulatwia chlodzenie) i wielkosc ("moc") urzadzenia ktorym go chlodzisz.
Duzo pradu, niska temperatura Max, kiepskie chlodzenie = Zle
Malo pradu, wysoka temperatura Max, mocne chlodzenie = Dobrze
Akurat sam czas jest jednym z czynnikow ktore maja wzglednie niewielki wplyw na zywotnosc dysku, raczej chodzi o czynniki z tym czasem zwiazane, wlaczenia/wylaczenia (i ich kultura), chowanie glowicy, temperatura i jej zmiany, zatrzymywanie i rozkrecanie talerzy (posrednio), w duzym stopniu wstrzasy (zwlaszcza podczas pracy) a nawet to czy dysk czesto zmienia ulozenie.
Z dysku dobrej jakosci o ktory dbasz mozna kozystac dekady (chociaz po pewnym czasie uzytkowania warto zadbac o kopie zapasowe bo praw natury nie oszukasz).
A na kiego grzyba ty sie tym #$%^& tlumaczysz? Tak wlasnie: #$%^&, bo zeby NARZUCAC innym to jak maja sie zachowywac BEZ PODSTAWOWEJ WIEDZY odnosnie sytuacji to trzeba byc ciezko ograniczonym czlowiekiem.
Najlepsze jest to ze tacy ludzie prawie zawsze sa hipokrytami - koles z elektyrycznym autem bedzie cie krytykowal za autobus (a prad skad? z belchatowa! nie mowiac nawet o tym ze sama produkcja samochodu ma olbrzymi footprint weglowy) chocbys jezdzila nim codziennie sadzic lasy... Tu nie ma logiki, tylko umyslowe zrycie bo taki jest wlasnie warunek wstepu: ocenianie innych i narzycanie im co maja robic bez podstawowej wiedzy ogolnej i wiedza wlasna na poziomie niezrozumianej, gdzies tam sie jeszcze obijajacej wiedzy z podstawowki.
Ty placisz za prad!
Ile go zuzywasz? Nie wiadomo!
Dlaczego komoputer jest wlaczony? Nie wiadomo!
Ale ma*ły wiedza lepiej... Siedza "w internecie", a internet to na czym dziala? Na szybkowarze?
Ktora godzina jest teraz w stanach?
"Kazde urzadzenie elektryczne wytwarza promieniowanie elektromagnetyczne." Zgadza sie. Pytanie jest jak silne i w jakiej odlegosci znajduje sie od ciebie. Na ogol jest ono na tyle slabe, ze malejac z szescianem odleglosci jest po prostu bez znaczenia. Jesli jednak spisz z telefonem tuz przy uchu.....
Wyobraziłam sobie kogoś, kto przyczepia sobie telefony dookoła głowy i tak śpi. Może po kilku latach było by to niebezpieczne, ale na pewno po pierwszej nocy niewygodne. Wszystko promieniuje. A w urządzeniach w szpitalu to promieniowanie jest wielokrotnie większe niż komórki czy komputera, ale chyba nikt nie boi się, że dostanie raka od tomografii (gdzie roi się od różnego rodzaju promieniowania)
Jeżeli chodzi o zużywanie prądu to lodówka w godzinę zużyje więcej prądu niż komputer przez 24 h (dlatego opłaca się wywalić więcej kasy na początek i kupić superoszczędną lodówkę, bo można zaoszczędzić nawet setki złotych w ciągu roku, gdzie przy dobrym komputerze, który nawet na noc jest tylko uśpiony, a nie wyłączony to tracimy chyba około 30-50 zł rocznie)
sam podłączony do prądu, ale wyłączony telewizor też ciągnie prąd