#zJ64t
Teraz okazuje się, że… słusznie. Bo u mojej siostry nic się nie zmieniło. Dosłownie nic. Kaśka nie jest z ojcem swojego dziecka, bo to był tylko przelotny związek z facetem poznanym na imprezie. Co tydzień regularnie lata na imprezy, nie wiem co tam robi i z kim, wiem za to, że jej życie seksualnie z pewnością nie jest nudne.
Kiedy ona wychodzi się bawić, ja służę pomocą i siedzę z tym maleństwem, nie umiem odmówić temu słodziakowi. Po raz pierwszy zgodziłam się, bo chciałam żeby moja siostra się troszkę rozerwała po tych 9 miesiącach, wiedziałam, że brakuje jej życia towarzyskiego. Niestety, dałam jej palel, a ona teraz ciągnie całą rękę. To już stało się rutyną, że co sobotę siedzę z małym, a ona biega po dyskotekach.
Zrobiła sobie kolejne dwa tatuaże z czaszkami i cały czas pali papierosy, nawet przy dziecku. Wiele razy upominałam ją, by przestała, bo to szkodzi małemu, ale ona nic sobie z tego nie robi. Moim zdaniem Kaśka nadużywa alkoholu, a kto wie, czy czegoś nie bierze. Widzę, że jest z dzieckiem jak za karę i strasznie mnie to smuci. Moja siostra twierdzi, że kocha swoje dziecko i ja w to jak najbardziej wierzę, tylko ona musi po prostu się otrząsnąć, dojrzeć emocjonalnie, zobaczyć, co naprawdę jest ważne.
Martwię się o los tego małego szkraba i nie wiem jak mogłabym pomóc mojej siostrze, nie chcę by odebrała mnie wrogo, a bardzo chciałabym ją w jakiś sposób pouczyć. Jak myślicie, co powinnam w tej beznadziejnej sytuacji zrobić?
Odmówić opieki.
a co jeśli siostra w takim wypadku przeniesie imprezę do domu?
I nie daj boże i tak pójdzie na imprezę A dzieciak zostanie sam w domu jak ona taka frywolna :-(
Trudno oczekiwać że osoba która przywykła do danego trybu rozrywkowego życia nagle przeskoczy i będzie zainteresowana wyłącznie pieluchami i zupkami. Moim zdaniem wyjście raz w tygodniu na imprezę to najmniejszy problem - to naprawdę normalne. Jeżeli tobie to przeszkadza wystarczy wynająć na ten czas opiekunkę. Problemem jest za to palenie i picie przy dziecku. Warto to zgłosić.
Po pierwsze, Twoja siostra jest nieodpowiedzialną gówniarą, która ma pstro w głowie. Ani szalona, ani wyzwolona. Zwyczajnie głupiutka jak czajnik i niedorozwinięta emocjonalnie.
Po drugie, traktuje swoje dziecko jak zabawkę z dzieciństwa, a nie żywą istotę. Jest do niego przywiązana, ma swoją maskotkę. Ale miłość? Gdy kogoś kochasz, NIE KRZYWDZISZ GO TYLKO O NIEGO DBASZ. Tym jest miłość. Dbaniem, pielęgnowaniem, radowaniem się czasem spędzonym z kochaną osobą. Skoro siostra świadomie pali przy dziecku, to znaczy, że jego zdrowie jej nie obchodzi. Niech se mały padnie na raka płuc, ona ma to w dupie. I Ty to nazywasz miłością???
Natomiast Twoja "pomoc" nie pomaga siostrze dorosnąć, tylko pogłębia problem. Dajesz jej przyzwolenie na dalsze bezkarne olewanie dziecka. Przekazujesz jej podświadomą informację, że to co robi, jest ok. Bo Ty to popierasz, dobrowolnie wyręczając ją w jej obowiązkach. Alkohol, może narkotyki, spanie z kim popadnie... Za jakiś czas wróci z imprezy z kolejną ciążą. A Ty dalej będziesz opiekowała się jej dziećmi, by ona mogła się "rozerwać"?
W ten sposób wspierasz patologię.
Abstrahując od tego że Kaśka jest nieodpowiedzialna matka... Co mają do tego tatuaże..?
@VampireGrin chciałam zapytać o to samo
Autorka pewnie chciała w ten sposób zaznaczyć, że jej siostra należy do osób odważnych, mających w poważaniu zdanie innych :3
Nie oszukujmy się, trzeba mieć trochę odwagi, żeby pójść pod igłę. Lub pod 14 igieł jednocześnie 🌝
Porozmawiaj z nia, a na sobotę zapros na spacer z dzieckiem. Pokaz, że nie tylko na imprezach mozna fajnie spedzac czas. Jak argumenty nie dotra to powiedz jej, co zrobisz, ze np. powiadomisz opieke. Tylko pamietaj, co jej powiesz musisz konsekwentnie realizowac. Najpierw "prosba, a pogtem groźbą".
Tak, zabawa równie przednia, taniec, muzyka, emocje i ludzie a śliniące się dziecko w spacerówce.
Co ty masz do tych tatuaży?
Nic nie ma, raczej chciała w ten sposób zaznaczyć, że siostra należy tych odważnych, nie przejmujących się zdaniem innych osób. To już kolejny komentarz w stylu A CO TY CHCESZ OD DZIAR XD Dziwni ci ludzie. Jedni wyzywają wydziaranych od kryminalistów, inni z kolei rzucają się na każdego, kto na temat tatuażu w ogóle miał czelność się wypowiedzieć lub coś wspomnieć. Byłoby fajnie, jakby był jakiś balans pomiędzy tymi grupami :3
Żeby nie było, też mam tatuaż i nie bronię żadnej z grup.
Własne dziecko.
zabierzcie jej to dziecko
zgloscie do mopsu opieki spolecznej itp
bedziecie miec pierwszenstwo w adopcji czy byciu rodzina zastpcza
jeszcze cos mu sie stanie...
i dlatego uwazam, ze niektore osoby nie powinny miec dzieci
Weź pod uwagę że oni mogą nie chcieć adoptować tego dziecka.
Opier****ć z góry na dół i nie przejmować się, tak jak ona się nie przejmuje.
Chyba tylko terapia szokowa da radę.