#5gBG8
Lata temu pewnego dnia jeden chłopiec z klasy zaprosił ją na urodziny. Bardzo się ucieszyła, że wreszcie ktoś ją gdzieś zaprosił i nie będzie tą jedyną wykluczoną. Radość prysła dość szybko. Ledwo moi rodzice odjechali zostawiając siostrę z „przyjaciółmi”, ten chłopiec razem z kumplami postanowili nauczyć ją pływać i wrzucili do basenu. Na całe szczęście w domu był wtedy starszy brat tego chłopca, który od razu ruszył na pomoc mojej siostrze i poinformował swoich i moich rodziców o całym zajściu.
Wczoraj wzięli ślub :)
Jak można mieć tak mało wyobraźni. Mam nadzieję że te dzieciary poniosły stosowną karę.
Ale ze szwagrem to się nie będzie lubić
Nie wydaje mi się by wspominała ze śmiechem wydarzenie, którego (gdyby nie jej obecny mąż) mogła nie przeżyć
Zachowanie tych dzieciorów żałosne, ale chociaż zakończenie szczęśliwe. Mam nadzieję że teraz już nic złego im nie stanie na drodze.
Pamięta ktoś Azora?
A ma zamiar wrócić?
Nie, po prostu nie umiał pływać u wrzucili go do basenu.
Oczywiście zachowanie godne potępienia, ale chciałabym zauważyć, że nad zdrowymi dziećmi rowniesnicy również często się znęcają. Współczuję i podziwiam siostrę, że wybaczyła i jeszcze pokochała.
To, że znęcają się nad zdrowymi dziećmi to żaden argument. A dziewczyna pokochała brata chłopaka który wrzucił ją do basenu, a nie "oprawę"
*oprawcę
Jaki argument? Stwierdziłam fakt i nie zamierzam mówić na temat tego, jaki typ znęcania się jest lepszy czy gorszy. Ot: dzieci znęcają się zarówno nad rówieśnikami zdrowymi, jak i chorymi, to po prostu prawda, a nie wstęp do dyskusji. Znęcanie się jest zle i tyle. A co do slubu- nie doczytałam. :)
No i co to ma do rzeczy? Siostra autorki miałaby poczuć się przez to lepiej?
Mimo wszystko dziewczyna jeździła na wózku, czyli miała ograniczoną sprawność ruchową, a co za tym idzie, dużo większe szanse na utonięcie niż zdrowa osoba. Więc w tym wypadku niepełnosprawna jest w gorszym położeniu.
Spokojnie. Mój komentarz nie miał na celu nikogo urazić. Autorka jasno wiąże jeżdżenie na wózku siostry z tym, że nie była lubiana w szkole (drugie zdanie). Tymczasem dzieci potrafią być okrutne i jeśli nie znalazłyby sobie tego powodu- to inny i to mówiłam. Czasem jest to jazda na wózku, czasem "wystarczy" być z biednej rodziny, a czasem mieć brzydkie ubrania. Letldie- masz rację.