#zFuva
Wracam następnego dnia - a tu znowu nasrane pod drzwiami! Na szczęście sprzęt do czyszczenia jeszcze miałem u siebie. I co? Znowu sztuczne gówno, tylko tym razem ucharakteryzowane na biegunkę.
Zastanowiłem się na spokojnie kto może być taki dowcipny i szybko wytypowałem jednego z kolegów. Poszedłem do niego i... Bingo!! Nie było go akurat w pokoju, ale na łóżku leżała koszulka z napisem "Cześć chu..." i paragony ze "Śmiesznych rzeczy".
Pomyślałem, że teraz to ja zrobię kawał, ale muszę wymyślić coś ekstra.
Wracam następnego dnia do akademika, a tu znowu wielka kupa na wycieraczce.Tego już za wiele! Teraz gnoju dostaniesz tym gównem w łeb!! Złapałem gówno jak szablę w dłoń... a ono tym razem było prawdziwe.
Co za wyrafinowane poczucie humoru.
Haha na początku był zły że sztuczne, a potem wściekły że prawdziwe haha
Akademik i wycieraczka?
To jakies zaloty były? Zostaliscie para potem?
Serio? takie coś w akademiku? To jakaś uczelnia dla przygłupów jest? wiele imprez i numerów robiło się w akademiku ale do głowy nigdy nie przyszło zrobienie czegoś tak obrzydliwego.
zabawne jak zapalenie krtani
Akademik i "dał mi wiadro, łopatę i środki czyszczące"? - a nie spoko, nie używał tego nikt i kolejne dni nikt się o to nie upominał - czyli było tylko na stanie.