#zB4nI
Tego dnia mieliśmy mieć szkolenie antyterrorystyczne. Przerwa przed lekcją fizyki. Kolega podszedł do wszystkich zebranych przed salą i powiedział, że w trakcie lekcji na jego hasło wszyscy chowają się pod ławki. Wiadomość się rozeszła i dotarła do wszystkich obecnych tego dnia ludzi z naszej klasy.
Przyszedł czas lekcji z nauczycielką, za którą nikt nie przepadał. W połowie lekcji kolega przystąpił do działania. Akurat była cisza w sali, a on wyjrzał za okno, z którego było widać dachy bloków i krzyknął na całą salę "SNAJPER NA DACHU!". Na to hasło dosłownie wszyscy schowali się pod ławki i siedzieli tam dobre 2 minuty. Większość krzeseł poprzewracana przez to w jakim pośpiechu się chowaliśmy. Z mega hałasu nastąpiła nagła cisza. Mina nauczycielki bezcenna. Za karę mieliśmy karną kartkówkę, którą wszyscy oblali, ale było warto.
Po pewnym czasie nauczycielka przyznała się, że myślała, że zaczęło się szkolenie i sama już chciała się schować pod biurko.
Zgrana klasa! Zazdroszcze
My często albo spiewaliśmy piosenki na korytarzu :) Czasem zmawialiśmy się z drugą klasą która miała lekcje naprzeciw i wszyscy razem zaczeliśmy klaskać, nikt nie wie co się dzieje, tam klaszczą, nauczyciele wyszli z pokoju żeby zobaczyć co się stało :) ubaw mieliśmy po pachy, szkoda ze te słowa nie daja tyle uśmiechu :)
A my się żarliśmy jak psy na przerwach, ale podczas lekcji budziła się w nas solidarność. Każdy na lekcji był gotów za drugiego pałę zarobić
@Brzuszek : ,, My często albo śpiewaliśmy piosenki na korytarzu ,, Twoja składnia mnie zniszczyła
Moja klasa, w 2012 roku kiedy mial być "koniec świata" równo o 12:00 zrobiła to samo wrzeszczac: TO KONIEC!!! Byłaby to śmieszna akcja gdyby nie to, że nauczycielka roztrzesiona wybiegla z klasy...
W w tym czasie klasy nie powinny były mieć wigilii klasowych? XD 21 grudnia (piątek) po czym Wigilia była w poniedziałek XD
Koniec świata miał być 12 a nie 21 ?
U nas było podobnie tylko, że kolega krzyknął "o kurwa pali się" i cała klasa z krzyczącą i wymachującą rękoma nauczycielką wybiegła z klasy. Niestety na tym się nie skończyło, nauczycielka zanim zrozumiała co się dzieje zdążyła wbiec do dwóch klas znajdujących się obok krzycząc przerażona "pożar!! wszyscy się ewakuować". Skończyło się w tym, że ja wraz z kolegą wylądowaliśmy u dyrektorki która już dobrze nas znała i jedyne co powiedziała to "Majka mogłaś już naprawdę coś podpalić bo Pani Nowak na wariatkę wyszła."
Ciekawe dlaczego tak jest, że zazwyczaj nie lubi się nauczycieli od fizyki? :D Ja ogólnie miałam spoko nauczycielkę, ale czułam respekt i zawsze byłam przygotowana. A tak wgl, to z chęcią wycięłabym jaj jakiś numer w tym stylu :D
u nas była kiedyś podobna akcja, z tym że kolega rzucił piórnik krzycząc "Uwaga, granat!" ;)
Akcja bombowce ;) chyba najbardziej znana. Podobała mi się jeszcze karteczka "patrz na sufit" i podaj dalej. Ta chwila jak po przeczytaniu patrzą się do góry ;d
My z koleżanka podawałyśmy taka karteczkę ale z napisem ''kto namalował słonia na suficie "? Nie było mowy aby ktoś nie spojrzał;);)
Mi kolega opowiadał, że u niego w klasie też wycieli numer ze snajperem. Lekcja historii (jeżeli się nie mylę). W pewnym momencie jeden z kolegów wyjmuje czerwony, zamaskowany w długopisie laserek i zaczyna nim świecić po tablicy, na której pisze "ukochana" nauczycielka. Ona zdziwiona światełkiem odwróciła się zwinnie jak pantera i swoim sokolim wzrokiem zaczęła obserwować klasę. Kolega nie czekając zaczął świecić jej po czole i błysnął raz po oku. Nagle ktoś emocjonalnie krzyknął "Uwaga!!! Snajper!!!". Wszyscy schowali się pod ławki, a nauczycielka zdezorientowana wyszła z klasy, lecz wróciła się ekspresowo słysząc szydercze śmiechy klasy. Na szczęście nie zrobiła kartkówki, ale bez uwag się nie obyło :D
Jestem w drugiej klasie liceum, w zeszlym roki z ówczesna drugą klasą zmieniliśmy sie salami lekcyjnymi. I my i nauczyciele mieliśmy niezły ubaw xd