Trenuję kajakarstwo i często na treningach pływamy z obciążeniem, czyli np 5 kilogramowym ciężarkiem. Obciążenie włożyłam trenerowi do motorówki na czas rozpłynięcia. Gdy nadszedł czas na solidny trening podpłynęłam do trenera, który czekał z ciężarkiem. Chciał mi pomóc, żebym się nie kaleczyła i w tej sytuacji wywiązał się dialog:
- Włoży mi trener?
- Z największą przyjemnością!
Na początku nie rozumiałam, z czego się śmiał...
Dodaj anonimowe wyznanie
ostatnio mój tata planował remont, rozmawiał o tym z sąsiadem. zastanawiał się, czy wziąć ekipę, czy zrobić samemu, na co mój sąsiad: "ja tobie zrobię dobrze!"
Nie wielu jest teraz ludzi, którzy nie mają takich skojarzeń w pierwszej kolejności :')