#z6DVi

Niedawno przeprowadziłam się do tej samej okolicy, gdzie mieszkałam jako dziecko. Zapamiętałam ją jako pełną atrakcji, więc jako mama dwójki dzieci miałam nadzieję, że i one polubią to miejsce. Po raz pierwszy oglądałam mieszkanie, kiedy jeszcze leżał śnieg i zauważyłam, że nie ma już tych górek na sanki, które pamiętałam. Teraz w lecie chodzimy na place zabaw i dwa w ogóle zniknęły, jeden obecnie należy do przedszkola i tylko dwa przetrwały. Zniknęły również dwa boiska.
Obecnie jest znacznie więcej weekendowych atrakcji dla dzieci, jak np. różne imprezy, warsztaty, koncerty, przedstawienia, ale brakuje takich codziennych miejsc do wstąpienia po przedszkolu czy szkole. Czy tylko ja to zauważyłam? Tam, gdzie poprzednio mieszkaliśmy, jakoś tego nie odczuwałam.
anonimowe6692 Odpowiedz

Widocznie przekrój mieszkańców się zmienił odkąd byłaś dzieckiem i nie ma już takich potrzeb w tej okolicy.

Dodaj anonimowe wyznanie