#z6AK6
Codziennie jeżdżę tym samym autobusem do pracy. Każdego ranka widzę tego samego chłopaka, który jeszcze do niedawna stawał w pobliżu, by nasze spojrzenia się spotkały. Patrzyliśmy się na siebie, uśmiechaliśmy. Jakiś czas temu zaczęliśmy mówić sobie cześć i rozmawiać.
Dobrze wiedziałam, że patrzy na mnie w TEN sposób, podobało mi się to. I nadszedł ten dzień - w końcu odważył się, zaprosił mnie na piwo. Ucieszyłam się, oczywiście zgodziłam, i kilka dni później doszło do spotkania. Było naprawdę przyjemnie, tematy się nam nie kończyły, a ja czułam, jakbym znała tego chłopaka od lat! Doszło wtedy między nami do pocałunku.
Doskonale pamiętam ten wieczór, to był piątek. W sobotę zdziwiłam się, że nie odpowiada na moje SMS-y, ale uznałam, że pewnie jest czymś zajęty - w końcu to nie był mój chłopak, żebym mogła robić mu o cokolwiek wyrzuty.
W poniedziałek znów go zobaczyłam w autobusie.
Przytulał i całował swoją dziewczynę.
Ja bym powiedziała dziewczynie co jej chłopak wyprawia.
Nie wiadomo, czy ją zdradzał. Mogli przecież zacząć być razem zaraz po spotkaniu autorki z nim.
Tak tak. Z pewnością uwierzy.
Nie wiem czemu minusujecie kiełbasę. Jakby do mnie podeszła jakaś obca baba z tekstem "ej, twój chłopak się wczoraj ze mną całowal!" to raczej bym jej nie uwierzyła. Teraz za dużo ludzi próbuję robić "pranki" itp. Ewentualnie zaczęłabym się "bardziej przyglądać" facetowi i trochę pokontrolowac, ale też bez awantury.
diq1: na dowód spotkania autorka ma pewnie smsy
Byłam w podobnej sytuacji, pewnego wieczoru mój przyjaciel pozwolil sobie na trochę za dużo po alkoholu. Nie było żadnych dowodów, laska nie uwierzyła i obwieszczała każdemu, kto chciał jej słuchać, że jestem kłamliwą szmatą.
@Nieciekawie - niektórzy ludzie potrafią świetnie zdradzać. Miałam znajomego, który zawsze kontrolowal facebooka i smsy tak, że nigdy nie było się do czego przyczepić i nic nie można było udowodnić.
GotowanaKielbasa, bo tak sie nie robi.. Kobieta zawsze uwierzy facetowi, bo chce mu wierzyc. Dopóki nie przyłapie go na zdradzie, to bez wzgledu na to co zrobil, to Ty bedziesz tą złą. Jakby nie patrzec- to był Twój przyjaciel i powinnas trzymac z nim, a nie lecieć do jego laski. Jesli Ty bys miala chwile slabosci i go pocałowała i on by polecial do Twojego faceta?? Pewnie byś psioczyła, ze co to za przyjaciel
@klaudiana - pewnie, masz rację, ale sytuacja wyglądała nieco inaczej. Nic nie jej mówiłam, sprawa wyszła na jaw w inny sposób. Nie chciałam opisywać całej sytuacji, bo ktoś mógłby mnie rozpozać. Opisałam tylko rezultat, bo tak naprawdę tylko on ma znaczenie w kontekście tej dyskusji.
bylo podejsc do niego i zapytac czy o czyms nie zapomnial a pannie opowiedziec o waszym spotkaniu
I ten chłopak był wszystkimi facetami, dlatego wszyscy faceci są dziwni?
Dlaczego wrzucasz wszystkich facetów do jednego worka?
Mnie też bulwersuje ocenianie całej grupy na podstawie kilku osób.
Zareagowałaś w jakikolwiek sposób? Ostrzegłaś tę dziewczynę?
To że trafiłaś na takiego osobnika,nie oznacza,że wszyscy faceci tacy są
No to daj mu następnym razem kop w pewne miejsce by pożałował, a jego " dziewczynę" ostrzeż.
I znowu to generalizowanie.
A moze sie rozstali, spotkał sie z Tobą, a później uznał, ze jednak nadal kocha swoją byłą? To, że tak sie zachował nie upoważnia Cię do osądzenia wszystkich mężczyzn.. Znam kobiety, które zachowują się podobnie (jak nie gorzej).
Ej. Nie obrażaj mi chłopa.