Wczoraj zepsuł mi się kaloryfer w pokoju. Było tak zimno, że nie mogłam zasnąć, więc tata poszedł spać do salonu, a ja zagnieździłam się w sypialni (mojej mamy nie było pojechała do cioci). W środku nocy zaczęłam słyszeć jakieś szelesty i nagle coś złapało mnie za nogę. Wpadłam w panikę, jeszcze nigdy tak głośno nie krzyczałam. Uderzyłam tego potwora nogą i rzuciłam w niego tym co miałam pod ręką, padło na lampkę nocną. Wtedy do pokoju wpadł mój tata i zaświecił światło. Mym oczom ukazała się... mama z rozciętym czołem. Okazało się,że wróciła wcześniej i chciała zrobić ojcu niespodziankę.
Ale to nie koniec! Pół godziny później do drzwi zapukała policja w sprawie awantury w domu. Otworzyła im poturbowana mama. Po wyjaśnieniu sytuacji panowie mieli niezły ubaw...
Dodaj anonimowe wyznanie
No nie dziwię im się :D dobrze, że Twojej mamie nic się nie stało.
No jak to nic? Czoło miała rozcięte.
Ja myślałam ze będziesz posadzona o bycie kochanką ojca xd
Mój Boże... Historia niczym z horroru O.o
Dobrze ze w ogole zareagowali na zgloszenie ...
I że w ogóle ktoś po policję zadzwonił.. Niestety często ludzie udają, że nie słyszą, nie widzą..
Hahaha leżę i nie wstaję :'D