#yxyoB

Wzrosły koszty życia oraz raty kredytu i to jest tragedia dla wielu rodzin. A dla mnie...

Mam męża i synka trzyletniego.
Przed ślubem pracowałam w sklepie spożywczym, ale gdy zaszłam w ciążę, za namową męża i rodziny zrezygnowałam z pracy. Mąż zarabiał dobrze i kupiliśmy dom na kredyt.
Gdy syn skończył rok, chciałam wrócić do pracy, ale mąż stwierdził z moją mamą, że dziecko jeszcze jest za małe. Poczekałam trochę i wróciłam do tematu, ale „...czego ci brakuje, źle ci?”, „będziesz robić na zmiany, a co z dzieckiem?”, „więcej wydasz na opiekunkę, niż zarobisz”, „ja pracuję, co, nie ufasz mi?”, moja mama jeszcze dorzucała, że powinnam myśleć o rodzinie, a nie o jakimś moim widzimisię. A ja chciałam do ludzi... Kocham synka, ale on dorasta i co będzie ze mną?
I przyszły podwyżki, jedna, druga, a mąż zaczął przebąkiwać, że mały jest w przedszkolu i co ja robię cały dzień, jak on na mnie haruje.

Znalazłam pracę niedaleko domu w butiku, który jest otwarty w godzinach pracy przedszkola. Moja mama twierdziła swoje, ale tym razem poparł mnie mąż, że jeszcze jedna wypłata się przyda. Od czasu gdy pracuję (ponad dwa miesiące), mąż jest innym człowiekiem – pomaga w domu, docenia mnie i opowiada, jak to poszłam do pracy, by pomóc mu w spłacie zobowiązań. Syn zadowolony, a ja tylko kiwam głową, że łatwo nie jest, ale dajemy radę.

Prawda? Cieszę się, że mam pracę, pieniądze się przydają, ale najważniejsze dla mnie jest to, że mam swoje i nie muszę się o nie prosić męża, no i mam swój świat poza domem.
Pupsalupsa Odpowiedz

No i co w związku z tym? Fajnie że poszłaś do pracy. Ale nie wiem po co pytałaś swoją mamę o zdanie. Wiadomo że takie rzeczy jak powrót do pracy i opiekę nad dzieckiem trzeba ustalić w małżeństwie, ale jesteś dorosła i nie musisz mieszać do tego mamy czy teściowej

Mysza84

Tu się zgadzam, ja nie pytałam w takich kwestiach o zgodę ani o opinie. Rozmawiałam z mężem i rodzicom przedstawialiśmy nasze ustalenia. Np, że na razie jestem w domu z dziećmi, że napisaliśmy do przedszkola, że szukam pracy.

Postac

Może pytała, bo zakatarzonym dzieckiem trzeba się zająć. Do przedszkola nie przyjmą, a chorobowe brać na każdy katar to słabo.

Mysza84 Odpowiedz

Fajnie, ze poszlas do pracy i jestes zadowolona. Ja tez wlasnie poszlam po prawie 7 latach z dziecmi :) mlodsza poszła do żłobka i od razu zaczęłam szukać. I też trochę mnie dziwi, że sama od razu nie zaczęłaś szukać, jak dziecko poszło do przedszkola? Ze dopiero maz sie upomnial. Chyba, że nie macie z kim zostawić jak zachowuje, to rozumiem... moj maz byl w 100% za tym, zebym byla z dziecmi w domu, az pojda do przedszkola, ale by nie zdzierzyl, gdyby dzieci byly caly dzien poza domem, a ja nie pracowala (chyba ze byłby inny powód, np. opieka nad chorym rodzicem).

bazienka

taaa a potem gap year na 20 lat jak taki maz odejdzie do innej lub zwyczajnie zachoruje czy ulegnie wypadkowi, i czlowiek budzi sie z reka w dupie po lokiec
poza tym zabranianie komus pojscia do pracy to przemoc ekonomiczna

ohlala

A czemu miałaby szukać, skoro jej mąż cały czas gadał, że ma tego nie robić i to objaw baku zaufania, a potem nagle się obudził, że ojej, inflacja? Naobiecywał i gówno z tego wyszło. Na takie niepracowanie mogą sobie pozwolić tylko naprawdę zamożni ludzie (żeby kobieta miała pewność, że nawet jak coś się stanie to nie zostanie z niczym).

bazienka

"Gap year to przerwa pomiędzy ważnymi okresami w życiu trwająca zazwyczaj około roku – choć nie jest to żelazną regułą."
cos takiego jak "gap years" nie istnieje, poliglotko, jak probowalam wyszukac, to odsyla mnie- czy chodzilo ci o gap year?

PeggyBrown2022 Odpowiedz

Dobrze, że pracujesz - trzeba mieć kiedyś jakąś emeryturę, wspomnienia inne niż siedzenie w domu, a do tego kontakty z ludźmi. To niefajne, że mąż wypominał Ci "harowanie na Ciebie".

Beztraumy Odpowiedz

Zazdroszczę. Ja od 5 lat jestem w domu. Czekam, aż najmłodsze pójdą w końcu do przedszkola

MuszelkaMleczna Odpowiedz

To takie normalne :) Jedyne, co w tym jest nienormalnego to podejście mamy, że niby miałabyś nie pracować, nawet gdy dziecko jest w przedszkolu...

Dragomir Odpowiedz

Bardzo zdrowo, nie dałaś się ubezwłasnowolnić.

CentralnyMan Odpowiedz

I bardzo mądrze zrobiłaś

Dodaj anonimowe wyznanie