#yvcvY

Byłam na zakupach w pewnym znanym sklepie meblowym. Po zebraniu wszystkich potrzebnych rzeczy, stoję przy kasie, a przede mną stał ksiądz. Kiedy przyszła jego kolej, pani kasjerka zadaje pytanie:
- Karta family?
Mina księdza - bezcenna, a ja ledwo powstrzymałam się od śmiechu.
ZielonyJohny Odpowiedz

Śmieszniej by było, gdyby takową wyjął :D

Miszka

Nie żeby coś, ale wydaje mi sie że chodzi tu o sklep ikea i tą karte family moze sobie założyć każdy, nawet kawaler ;)

GalaxyFanFan

@ZielonyJohny też myślałam że za chwilę wyjął takową xd

sewerynd4

Tak

bialaczekolada

dokładnie jak pisze Miszka, każdy może ją sobie założyć... to jest karta rabatowa, a że nazywa się jak się nazywa to co z tego

Olala13q Odpowiedz

Ikea wita ;)

Milucha Odpowiedz

Ona ma obowiązek o to zapytać.

Zaal1320 Odpowiedz

No ja "family" nie mam ale takową kartę posiadam. To jest dla wszystkich jak każde inne.

zjemciejakniedodasz Odpowiedz

pracuje przy wydawaniu tych kart i ona jest dla wszystkich :D a w nazwie "family" chodzi o wszystkich klubowiczów którzy zakładając kartę tworzą "rodzine" :D

Magdulka Odpowiedz

Napewno miał, tylko sie nie przyznał. :D

prysznic Odpowiedz

Nieźle :D

Odpowiedz

Wszyscy macie racje, karta family jest dla wszystkich, ale tu chodzi o komizm sytuacji :)

Alfabetbezladu Odpowiedz

Jak widać ksiądz też człowiek :D

mirodow Odpowiedz

Na miejscu księdza powiedziałbym "wnuczek doniesie".

Zobacz więcej komentarzy (6)
Dodaj anonimowe wyznanie