#yt3fa
Jednego razu musieliśmy założyć klientowi system drenażowy w ogrodzie, co wiąże się z całodniowymi wykopami, błotem, wodą i niezłą harówką...
Od jakiegoś czasu odkładałem sobie pieniądze na dobre perfumy, bo uwierzcie lub nie, lubiłem po pracy porządnie się wykąpać, dobrze ubrać i wypachnić ;) Nie było to łatwe, bo studiowałem zaocznie, a że moi rodzice nie należą do zbyt zamożnych, to nie mogli wspierać mnie finansowo. Musiałem więc na wszystko zarobić sam - studia, mieszkanie, wyżywienie, przyjemności. Do czego zmierzam. Właśnie tamtego dnia (nie wiedząc jeszcze o planie prac jakie mam wykonać) miałem już odłożoną odpowiednią sumę pieniędzy na moje wymarzone perfumy i zaplanowałem zakup.
Po powrocie od klienta na "bazę" zdałem sobie sprawę z tego jak wyglądam. Byłem cały mokry. Ale to cały. Do tego od butów po pas oblepiony byłem gliną, która z każdym krokiem rozsmarowywała się po spodniach... Wyglądałem po prostu jak bezdomny, który na dodatek miał pecha i wpadł w jakieś bagno. A w portfelu całkiem niezła sumka i plan zakupu perfum... Oczywiście znalazłem je w dobrej cenie w drogerii w galerii handlowej. Postanowiłem więc zrobić eksperyment. Wsiadłem najpierw w autobus, potem w tramwaj i ochoczo zmierzałem do sklepu z perfumami. Po drodze ludzie oglądali się za mną jak za przybyszem z obcej planety :D Nawet było to przyjemne. Czułem się jak nie lada atrakcja... No i w końcu dojechałem do galerii handlowej i idę po mój zakup. Wchodzę do środka i tu zaczyna się magia.. Ochroniarz momentalnie włączył tryb awaryjny i podążał za mną z lekkim niepokojem po całym sklepie. Panie ekspedientki lekko zniesmaczone obcinały mnie z obrzydzeniem itp. A ja dumnie z głową do góry testowałem kolejne próbki drogich perfum, mimo tego, że wiedziałem czego chcę. W końcu jedna z dziewczyn odważyła się i podeszła do mnie oferując pomoc:
- Dzień dobry, w czym mogę pomóc?
- Dzień dobry, szukam perfum dla siebie, czy mogłaby pani mi doradzić?
- Oczywiście, mamy tutaj bardzo ładne perfumy w promocji za 30 zł...
- (z uśmiechem odpowiedziałem) Proszę pani, ja dzisiaj spełniam swoje marzenia, poproszę Armani Code...
Mina kasjerki bezcenna :D
Do większości perfumerii jak się wejdzie w normalnych ciuchach to patrzą jak na potencjalnego złodzieja, więc nie wiem co się działo w głowach tych pań
Pamietam jak kupowałem moje nowe auto, udałem się do salonu Kia, tak po prostu z ulicy w zwykłym dresie nie markowym. Pierwszy pracownik mnie totalnie zignorował… Jakiez było jego zdziwienie, kiedy po chwili podszedł drugi pracownik normalnie mnie obsłużył i praktycznie po 2 godzinkach mielismy ogarnięta cała papierologie… Cóż do tego dnia nie wiedxialem, ze muszę wyglądać jak nie wiem kto, aby się mną zainteresowano a to ja zostawiam gruby hajs i chce kupić auto ubrany w to co lubie. W każdym razie Panu przeszła łatwa prowizja bokiem…