#yqMZJ
Najlepsze jest to, że nie uprawiam seksu, nie siadam na deski klozetowe, nie chodzę na baseny i nie wiem skąd to może być.
Wyniki mają być za dwa tygodnie, a ja w stresie. Pani ginekolog dodała, że teraz nie wie, czy życzyć żebym nie miała, czy żeby w końcu coś wykryto, bo ciężko jest żyć, gdy miejsca intymne swędzą i robią się rany, a przyczyny nie ma.
Zrób badania podstawowe takie jak glukoza, morfologia. Jeżeli uprawiałaś seks nawet raz w życiu sprawdź czy nie jesteś nosicielką HIV.
Z pełnym szacunkiem, pozdrawiam.
Współczuję. A nie zmieniałaś proszku do prania czy bielizny? Takie bzdury jak materiał czy kolor mają znaczenie dla ciała. Jak masz rany to chyba darowałabym sobie majtki w ogóle, nawet w ciągu dnia! Dużo wietrzenia miejsc intymnych (spanie z pupa na wierzchu). Żadnych absolutnie wkładek. Trzymam kciuki
Nie wiem, z jakimi objawami dokładnie się mierzysz, ale skoro piszesz o swędzeniu i ranach... Może głupie, ale sprawdź, czy nie masz alergii. Ona też potrafi objawiać się w różnych, dziwnych miejscach.
Zmień podpaski na ekologiczne. Miałam to samo.
Zaobserwuj też w jakich sytuacjach pojawiają się infekcje, czy przypadkiem nie są psychosomatyczne. U mnie tak było i to podobno dość powszechne, choć ginekolodzy mówią to pajcentkom z reguły dopiero jak same zasugerują... I zmień ginekologa, najlepiej parę razy, może inny coś wymyśli. Dodatkowo:
- obchodz się ze soba bardzo delikatnie (np zbyt mocne podcieranie bardzo podrażnia)
- ogranicz "wszystko co białe" - biała mąka, mleko, ale przede wszystkim cukier bo tym się karmi infekcja
- jeśli się golisz w miejscach intymnych, zobacz czy zostawianie przynajmniej paska włosów wokół strategicznych miejsc nie pomoze trochę
- upewnij się, że masz luźną, bawełnianą, wygodną bieliznę. Dla mnie delikatnie za bardzo wrzynające się majtki już potrafiły prowadzić do infekcji
Trzymam kciuki, bo infekcje to ciężki temat, a lekarze się w tym nie specjalizują i zazwyczaj nie wiedzą jak pomóc
Aha i jeszcze rozważ stałą suplementację kwasu mlekowego w globulkach. Ogólnie ten tekst o lekach niszczących wątrobę trochę dziwny, bo powinnaś głównie brać globulki, koniecznie spróbuj iść do innego ginekologa
Wykonaj badanie PCR na pasożyty i pierwotniaki. Można zrobić wysyłkowo. Od nich mogą pojawiać się infekcje.
Polecam też zrobić badanie na biocenozę pochwy (również wysyłkowo). Otrzymasz zalecenia co do przyjmowania probiotyków doustnych i dopochwowych. Leki nic nie dadzą jak nie naprawisz mikrobioty pochwy. A niestety u ginekologa się tego nie dowiesz.
Wykonaj badanie PCR na pasożyty i pierwotniaki. Można zrobić wysyłkowo. Od nich mogą pojawiać się infekcje.
Polecam też zrobić badanie na biocenozę pochwy (również wysyłkowo). Otrzymasz zalecenia co do przyjmowania probiotyków doustnych i dopochwowych. Leki nic nie dadzą jak nie naprawisz mikrobioty pochwy. A niestety u ginekologa się tego nie dowiesz.