#ymO0A
Jestem w szczęśliwym związku ze swoją dziewczyną, którą poznałem jeszcze w ogólniaku, obecnie jesteśmy na studiach, ja studiuję informatykę, Ewelina jest na ASP.
Trzy lata temu wynajęliśmy mieszkanie, ja, Ewelina i jej przyjaciel, z którym zna się od dziecka. Wiadomo, jesteśmy studentami i to zawsze taniej. Ewelina poza studiami dorabia sobie jako makijażystka i stylistka. Ja dorabiam sobie składając komputery i budując strony, co sprawia, że jestem ciągle w domu i mam mało czasu na wypady ze znajomymi, Ewela wręcz odwrotnie, a Maciek? Maciek jest wolnym duchem, studiuje polonistykę i dużo imprezuje.
Czas na historię właściwą.
Ewela kiedyś jak byliśmy troszkę pijani zaproponowała, że zrobi mi paznokcie, bo brak jej doświadczenia, a i tak je zaraz ściągniemy, więc czego nie robi dla dziewczyny, zgodziłem się (byłem pijany). Zaczęła od stóp i kiedy skończyła, stwierdziła, że jeszcze dłonie, mówię OK, Maćka i tak nie było w domu, więc nikt się nie dowie. I tak zostałem posiadaczem długich żelowych paznokci z diamencikami. Zgodziłem się z nimi zostać do następnego rana, bo Ewela była już zmęczona i nie chciało jej się ich ściągać. Jednak to co stało się następnego dnia było dziwne.
Obudziłem się, Ewela już nie spała i wtedy zapytała, czy może mi zrobić make-up, bo skoro mam już „pazurki”, to dlaczego nie? Był ranek i byliśmy sami, nie mieliśmy planów, więc OK, zaszalejmy. I wtedy się zaczęło... Podkład, sztuczne rzęsy, makijaż właściwy, a że mam długie włosy, to i fryzura. Kiedy po 3 godzinach zobaczyłem się w lustrze, nie mogłem uwierzyć w to co widzę, w odbiciu widziałem totalnie inną osobę, ba, widziałem dziewczynę, i to całkiem niebrzydką, nawet spodobał mi się ten widok, więc żartem rzuciłem „jeszcze jakaś kiecka i laska jak się patrzy”, Ewelina wzięła to na poważnie...
Jako że jestem dość drobny (170 cm i 63 kg wagi), to szybko dobrała coś ze swojej garderoby, stanęło na różowej tiulowej u dołu sukience z gorsetem i cekinami, wtedy też dowiedzieliśmy się, że jestem w stanie wcisnąć na stopę jej szpilki. Jako że i tak już miałem zrobione paznokcie, makijaż i miałem ubrać jej sukienkę i szpilki, to stwierdziła, że męska bielizna nie będzie tu pasowała i sami wiecie...
Kiedy stanąłem przed lustrem już w sukience, nie mogłem wyjść z podziwu, mimo że nigdy bym się na coś takiego nie zgodził. Nie żałowałem, wręcz przeciwnie, czułem się naprawdę fajnie. Ewelina też wyglądała na zadowoloną i stwierdziła, że może dzisiaj tak zostanę, na co w sumie dość ochoczo się zgodziłem, popołudnie i wieczór minęły nam na nauce chodzenia w szpilkach.
I wtedy stało się najgorsze... Maciek wrócił wcześniej.
Byłam ciekawa, jak się to dalej potoczy. Czy może Maciek zacznie podrywać autora, biorąc go za jakąś koleżankę Eweliny?
Ale po ostatnim zdaniu straciłam zainteresowanie.
Coś w stylu, jak chcesz przeczytać artykuł w necie i nagle masz: Chcesz przeczytać dalej? Wykup pakiet premium...
A już myślałem, że Maciek chciał przelecieć autora wyznania, bo myślał, że to jakaś koleżanka Eweliny.
Ale by byly jaja xD
No i co dalej?
i teraz jesteś femboyem?
Wyruchał cię?
Jakie nudy, co ja czytam…
Trochę jak w filmie "Dziewczyna z portretu"
Części dalszej by nie było ale skończyły się znaki i więcej nie dało się napisać
Zmieściło by się więcej, gdybyś pominął wstęp. Wszystko do linijki "Czas na historię właściwą." można by wykreślić, bo nic nie wnosi do samego opowiadania. Zastąpić to można, krótkim zdaniem "Na studiach mieszkałem wspólnie z dziewczyną i jej przyjacielem Maćkiem"
We wstępie jest informacja, skąd zainteresowanie dziewczyny Autora pazurami i makijażem oraz że on często spędza czas w domu, w przeciwieństwie do dziewczyny, oraz że współlokator dużo imprezuje więc wydawało im się, że mają wolną chatę a tu zonk.
@Dragomir, nadal to jest kwestia jednego, krótkiego zdania. Więc nadal uważam, że 3 pierwsze akapity są zbędne.
Chyba nie jesteś dobry w czytaniu.
MagdaTrans.
Świetny nick. Odr azu wiadomo, że po prostu chciałeś sobie trzepać do swojego wyznania.
Przepraszam, ale zaśmiałem się 😂😂😂
Zazdro dziewczyny. Zamień się;D