#yerfQ

Chodzę do 3 klasy technikum. Niedawno skorzystałem z "usług" szkolnego pedagoga, których pożałowałem. Jednak specjalnie wszystko odkręciłem, zmieniłem, podziękowałem. Uznałem ten rozdział za zakończony. Odetchnąłem z ulgą, nie będąc już zaczepiany na korytarzu, by porozmawiać i nie będąc już wypytywanym - odpowiedziami dzielono się w kanciapach nauczycieli, dyskutując i komentując mnie, moje sytuacje, problemy itd. Także rozmawiano z moimi znajomymi, otwarcie, za moimi plecami, prosząc, by nic mi nie mówili. Sam usłyszałem śmiechy, dziwne konwersacje czy "plany" na to, jak mnie traktować. :-)

Powoli wysuszałem te nowe bagna, które powstały przez incydent z panią pedagog. Wracałem do siebie. Starałem się budować zburzone drogi przez mój wcześniejszy wybór zasięgnięcia porad ze strony "wykształconej" i miłej osoby. Wszystko się układało, aż do środy, tydzień temu.

Okazało się, że jestem śledzony. Odkryłem to, idąc do ubikacji. Pani pedagog po prostu weszła za mną - kobieta w męskim kiblu? - i czekała. Patrzyła w okno. Od razu nabrałem podejrzeń. Specjalnie siedziałem dłużej, myślałem, że wyjdzie. Ale nie. W końcu wyszedłem i niby jej nie zauważając, obrałem drogę okrężną na drugie piętro. Wsadziłem słuchawki do uszu, nie puszczając muzyki, udawałem, że robię coś na telefonie. Parę razy przystanąłem, by niby poprawić skarpetkę. Przy zginaniu się, kątem oka widziałem, jak kroczy w moją stronę, przy moim zatrzymaniu się - patrzyła gdzieś w okno. Co szedłem dalej - ta za mną, przy moim zwolnieniu czy obejrzeniu się, udawała, że jest w tym miejscu totalnie przypadkiem.

Każdego dnia, po dziś, obserwowałem. Obracałem się i będąc totalnie podejrzliwy, ciągle sprawdzałem, czy ktoś nie ma mnie na oku, za mną nie idzie, nie gapi się perfidnie. Tak - chodzi za mną, patrzy na mnie i rejestruje moje zachowania. Kompletnie nie wiedziałem o co jej, kurczę, chodzi. Zapytałem więc.

Odpowiedziała tylko: "Opiekuję się tobą". Szkoda tylko, że rujnuje mi życie, gdyż swoje plotki i inne zebrane "informacje" przekazuje nauczycielom. Mają całkiem rozrywkowe długie przerwy. I te krótsze też. ;-)

Czuję się totalnie zrujnowany.
ZimnaFrytka Odpowiedz

Albo powiedz jej że twoi rodzice wniosą pozew o nękanie czy stalking, albo zrób jej kawał i jak cię zacznie śledzić, to zaprowadź ją w jakieś dziwne miejsce i niech się potem z tego tłumaczy

GirlHasNoName

Męska toaleta nie była już takim dziwnym miejscem na jej obecność?

Mondralalala

@GirlHasNoName: Jeśli jest jakiś charmider czy coś nauczyciel może wejść zwrócić uwagę albo coś w ten deser. (Przynajmniej u mnie tak jest)

GirlHasNoName

@Mondralalala chyba w każdej szkole tak jest, w sytuacji gdy coś się dzieje. Ale gdy jest spokój, wchodzisz do męskiego, a tam nauczycielka gapi się w okno i czeka aż uczeń wyjdzie. Pierwsza myśl, że wariatka jakaś.

GraOTron

W mojej starej szkole nauczycielki często wchodziły do męskiego w czasie dyżuru albo nawet w nim stały, żeby nikt tam nie palił.

GirlHasNoName

@GraOTron czy tylko ja uważam, że męskiej toalety powinien pilnować nauczyciel, a nie nauczycielka? A jeśli nie ma nauczyciela to niech babka stoi przed toaletą, też będzie wiedziała czy ktoś pali czy nie.

Amane

W mojej szkole dyrektorka dała jako polecenie służbowe dla nauczycieli dyżurujących wchodzenie do toalet zarówno damskich jak i męskich w przypadku zauważenia dymu. Większość kobiet tego nie przestrzegała, a nasza wychowawczyni wprost nam powiedziała, że ona do męskiego wchodzić nie będzie :) No przecież, na litość boską, w męskich są pisuary xd

kitsunemi

GirlHasNoName a co za różnica? Kibel to kibel.

OPeruit Odpowiedz

Ci anonimowi pedagodzy. Większość, a nawet znaczna większość nie umie wykonywać swojej pracy porządnie. Ile to już razy prawie przez nich anonimek prawie popełnił samobójstwo, a o cięciu się nie wspominając?

starydinozaur Odpowiedz

Jak myślicie ? Można zgłosić to do kuratorium ? Bo mi się wydaję, że nie mogą mówić gdzie popadnie tego co usłyszały na wizycie.

bazienka

jestem psychologiem, czesem na superwizji mowi sie o jakims przypadku ale na boga BEZ NAZWISK
czasem dyskutuje sie w gronie terapeutycznym dany przypadek ( np. para ma terapie par dodatkowo kazde ma terapie indywidualna)
ale zaczepianie znajomych danego pacjenta? nie do pomyslenia
przekroczenie uprawnien/tajemnicy zawodowej/ naruszenie ustawy o danych osobowych
zglosilabym i do kuratorium i na policje

kisiel222 Odpowiedz

Nie pomyśleliście może że to przez rodziców ma problemy?

NadwornyMaruda

plusy za "gdybanie"...?
zidiocenie społeczeństwa idzie pełną parą.

bazienka

jesli ma wiecej niz 13 lat to ma czesciowa zdolnosc do czynnosci prawnej
list czy maila do kuratorium moze zawsze napisac " w imieniu" rodzica

NadwornyMaruda Odpowiedz

Po co się pierniczyć w tańcu?
Pisz list do Ministra Edukacji i przedstaw problem. Inni pokrzywzeni powinni zrobić to samo.
Poważnie mówię. Może wtedy coś się zmieni gdy takie sygnały dotrą na samą górę.

Mandragora13 Odpowiedz

Co za brak kompetencji i chamstwo.

LorDTradeR Odpowiedz

Skoro za niedługo kończysz technikum to wykrzycz tym pałom prosto w twarz co o nich sądzisz i co tak na prawdę zrobili. Może chociaż przyszłe pokolenia będą miały lepiej

Sebastian001 Odpowiedz

Powiadom dorosłego, któremu ufasz, a babce wygarnij co o niej myślisz i co jej grozi jak nie przestanie.

greenpurple Odpowiedz

Ja miałam fajną pedagog w podstawówce. Pamietam, że miałyśmy jakieś spory w grupie dziewczyn jeśli chodzi o przyjaźnie i pani bardzo cierpliwie z nami rozmawiała na temat tych "problemów" :D natomiast wiem jak to jest trafić też na złego pedagoga więc baaaardzo współczuję autorze :(

bazienka Odpowiedz

pozew o nekanie/stalking
oraz o ujawnienie danych osobowych/zlamanie tajemnicy zawodowej
i po sprawie
ja bym nie straszyla tylko po prostu poprosila doroslych by zlozyli taki wniosek w moim imieniu, niech wszyscy maja nauczke i tyle

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie