Kiedyś mój (już eks) chłopak zaprosił mnie do siebie na pizzę i film, bo rodzinka wyjechała na wakacje. Pizza zamówiona, film odpalony, wszystko pięknie cacy. Po skończonym filmie zachciało nam się miłości. Czułam, że coś zaczyna mi się dziać z żołądkiem, ale to zignorowałam. Skończyliśmy i poszliśmy do kuchni na papierosa całkiem nadzy. Usiadłam na rogówce i sobie rozmawiamy. Nagle zachciało mi się puścić bąka. Chłopak poszedł do łazienki na dwójkę (obojgu nam pizza zaszkodziła), no to ja sruuu. Niestety... Zesrałam się na rzadko. Szybko wstałam i wzięłam ścierkę do blatów i zaczęłam to gówno ścierać... Chłopak wyszedł z łazienki, więc szybko poszłam ogarnąć osraną dupę... Po wszystkim wróciłam do kuchni. Ukochany wziął do ręki ścierkę w celu starcia blatu, bo poleciał mu popiół z papierosa. Minę miał dość skrzywioną, przyłożył ścierkę do nosa, bo poczuł, że coś jest z nią nie tak. Krzyknął: "Ku*rwa, ja pie*dolę! Co matka z nią robiła, że tak wali gównem?!".
I wziął ją wyrzucił.
Nigdy się mu nie przyznałam, że to moja wina, bo dupa mnie oszukała.
Dodaj anonimowe wyznanie
A może specjalnie tak zareagował bo wiedział, ale nie chciał Cię krepować i jakoś wybrął😏
Nigdy się nie przyznałaś, ale jeśli Twój były czyta anonimowe to na sto procent się domyśli :D
I zagadka rozwiązana.
trzeba bylo szybko wyrzucic tą scierkę
Pff, no coś ty, to by było zbyt proste ;).
A śmierdząca plama? 🤔
Może rogówka była skórzana.
Może się domyślił, ale nie chciał cię zawstydzac? :D
zawsze zastanawia mnie czemu wyznania o kupie ciesza sie taka atencja
przeciez to oblesne...
Ale są śmieszne :D
Ooo fuuuuu
Ej, a jak można usiąść na rogówce? I czyjego oka to była rogówka? ;-;
Zamiast marnować czas w Internecie na czepianie się zerknij, że istnieje typ łóżka, który się tak nazywa. Możesz też sprawdzić pojęcie homonimu, bo chyba też jest Ci obce.
Wybaczcie interpunkcję, pisałam na szybko. 😞
1. To było nadmierne czepianie się dla żartu, tak.
2. Definicja słownikowa obejmuje jedynie część oka. Określenie na łóżko jest zatem potoczne lub regionalne, ale ok, niech będzie łóżko. Skąd zatem łóżko wzięło się w kuchni? :')
3. Co zaś się tyczy pojęcia homonimu, nie jest i nie może być mi obce, w końcu jestem językoznawcą :') W tym przypadku są to nawet homonimy bardzo konkretnego typu, tzm. polisemy. Ze względu na ich charakterystyczne właściwości (wspólny źródłosłów) należy dookreślić ten typ, czasem nawet rozdziela się homonimy i polisemy jako osobne grupy.
4. Nie przejmuj się interpunkcją, zdarza się najlepszym ;)
To tylko ja,
Z określeniem "rogówka" na ten typ łóżka spotkałam się grubo po 20 i to po zmianie miejsca zamieszkania.
Też byłam zdziwiona jak kryzys teraz :-D
Dla mnie to jest narożnik.
Dla mnie rogowka, oprocz oka, to kanapa narozna, moze byc rozkladana, badz nie. Ale rogowka w kuchni? W ogole nie ogarniam o co chodzi. Lawa narozna najbardziej pasuje, zwlaszcza ze gowno zeszlo po starciu scierka, czyli nie jest to mebel tapicerowany.
Ja myślałam że chodzi o szafkę narożna
No mistrzyni .... :D