#lohwQ
Ja akurat miałem pecha, bo szkoła nie miała pracowni w wybranym przeze mnie zawodzie, w związku z czym musiałem szukać praktyk w prywatnych firmach, a z racji tego, że pochodzę z bardzo małej miejscowości, szukałem dosyć długo. Ale w końcu udało się i z początkiem roku szkolnego miałem już wszystko załatwione.
Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że popełniłem duży błąd z wyborem miejsca praktyk, chociaż tak jak wspomniałem, nie miałem za dużego wyboru. W tej firmie razem ze mną praktyki odbywały jeszcze 4 osoby, trzy z mojej klasy i jedna na ostatnim roku. Traktowano nas okropnie. Upokarzano, dawano do najgorszych prac niewiele mających wspólnego z wybranym kierunkiem. W wakacje zero urlopu, całe dwa miesiące na praktykach, na każdym kroku straszenie nas przez pracodawcę zwolnieniem, pieniądze za praktyki (symboliczna suma, bo jakieś 150 zł) pracodawca wypłacał albo nie. W zależności od jego humoru, a jeśli wypłacał, to z łaską i opóźnieniem. Nieraz musieliśmy odbywać praktyki w weekendy, często w godzinach nadliczbowych (po 10 godzin i więcej).
Wiecie, co działo się ze mną dalej?
Tuż po ukończeniu zawodówki poszedłem do liceum ogólnokształcącego, zrobiłem maturę, skończyłem studia związane z BHP, dostałem się najpierw na staż do Inspekcji Pracy, a następnie zaproponowano mi pracę tam. Zacząłem jako podinspektor.
Domyślacie się już, co było dalej? Pewnego dnia otrzymaliśmy zgłoszenie, że w firmie, w której odbywałem staż, są łamane prawa pracownicze. Zgłosiła to szkoła po informacji od uczniów, którzy odbywali tam praktyki. Pojechałem tam. Będąc tuż pod miejscem dawnych praktyk, kiedy już miałem wysiadać z samochodu, coś we mnie pękło. Siedziałem i ryczałem w aucie przez dobrych kilka minut, bo wspomnienia z upokarzaniem nas praktykantów i lęki przed podjęciem jakiejkolwiek pracy, jakie miałem długo po ukończeniu zawodówki, pozostawiły spory ślad w mojej psychice.
W końcu przełamałem się i poszedłem. Na miejscu krótkie rozeznanie, było tam wielu ludzi, którzy pracowali jeszcze gdy odbywałem tam praktyki. Byli także nowi pracownicy i oczywiście przestraszeni praktykanci. Kilkugodzinne "przesłuchanie", wyjaśnienie sprawy i grzywna dla pracodawcy, najwyższa jaką mogłem nałożyć.
Mój dawny pracodawca prosił, proponował "dogadanie się", na końcu się rozpłakał mówiąc, że to go zrujnuje finansowo. Ale nie zrobiło to na mnie wrażenia. Wreszcie, po latach, doznałem uczucia sprawiedliwości.
Na koniec jeszcze słowo do wszystkich nieuczciwych pracodawców - nie cieszcie się, prędzej czy później życie Was rozliczy w ten czy inny sposób.
Jeszcze o łapówkę go powinieneś oskarżyć.
Zastanawia mnie dlaczego jako uczeń nie zgłosiłeś złego traktowania w szkole? Mówiłeś o tym rodzicom? Musieli zauważyć, że spędzasz tam tyle czasu. Rozumiem, że mogłeś się bać, ale wlasnie przez ten strach dużo takich firm dalej funkcjonuje i ma się świetnie.
Czasami tak bywa, że dopiero po znalezieniu normalnej pracy u uczciwego pracodawcy człowiek uświadamia sobie, jak źle był traktowany. Moja pierwsza praca była straszna, ciągły stres, ciągłe nadgodziny, marne pieniądze, trzeba było się tłumaczyć z każdej krótkiej przerwy, obcięcie premii groziło za najdrobniejszy błąd. Myślałam, że "dorosłość" po prostu tak wygląda i powinnam w ogóle się cieszyć, że mam pracę i zaciskać zęby. Dopiero po zmianie pracy uświadomiłam sobie, że może być inaczej.
Jakby stracił tę "pracęĺ, to gdzie miałby praktyki? A może inni zgłaszali i pracodawca "dagadywał się" z wcześniejszymi kontrolerami?
Prawdziwe czy nie, i tak czułem satysfakcję przy czytaniu.
Normalnie jak Ferdek kiepski który zamknął budkę z hot dogami Paździochowi i Boczkowi.
Kojarzysz może, który to odcinek?
'jak ten czas leci'
Odcinki 180-315 byly najlepsze swoją drogą
To ten sam autor napisał dwa opowiadania na jedno kopyto , oba mało prawdopodobne. Wczoraj został pobity ale zamiast to zgłosić gdzie trzeba został policjantem i w wieku 21 lat mógł już samodzielnie kogoś aresztowac. Dzis żeby się odegrać skończył liceum i został inspektorem BHP mimo że miał zupełnie inny zawód. A nie miał pewności że ten zakład jeszcze będzie istniał.
Jak sprawdzić autora? Skąd wiesz hmm?
no jestem bardzo ciekawa jak niby zidentyfikowales autora skoro sie nie wypowiadal
Postac, licea dla doroslych nie sa czyms dziwnym, serio
mam znajomych, ktorzy po zawodowce poszli do takiego, jak rowniez takich, ktorzy rzucili szkole pol roku przed matura,poszli do pracy a potem uzupelnili edukacje
na stanowisko w budzetowce jest konkurs, jawny
ja dostalam sie do wiezienia bez zadnych znajomosziwilam
kolezanka miesiac temu dostala prace w sadzie- rowniez bez znajomosci, ot po prostu byla praktykantka, a potem zwolnilo sie miejsce i rozpisali konkurs
Czemu to wszystko jest zawsze takie idealnie piękne?
Gościu maksymalna kara PIP to 5000 zł. Rzeczywiście go to zrujnuje.... Sprawdź chociaż podstawy tej swojej historii
Gościu maksymalna kara jaką może nałożyć PIP to 5000 tys zł, rzeczywiście ZRUJNUJE GO TO FINANSOWO
Dokładnie, na dodatek najprawdopodobniej i tak w jakiś sposób potrąci, albo każe zapłacić pracownikom :D
/ziewa/ taaak taaaak oczywiscie
Ale z ciebie bohater. Wszystko po to żeby się zemścić. Trzeba było walić te praktyki i przenieść się gdzieś indziej, a nie dawać się traktować jak śmiecia długi czas. I tak nie pracujesz w zawodzie, a ślad na psychice został.