Przy stanowisku z takimi tymi różnymi jogurtami do picia stałem ja. Obok mnie mój ojciec. Jednym ze smaków była "słodka wisienka", więc stałem tam zażenowany przez jakiś kwadrans, słuchając tego, jak mój własny ojciec nawija do dziewczyny, która tam pracuje o tym, jak on bardzo chciałby spróbować tego smaku jej słodkiej wisienki.
Dodaj anonimowe wyznanie
Pomyśl jak zażenowana musiała być dziewczyna :D
bylo odejsc i udawac, ze go nie znasz
albo zapytac- ciekawe, co na to mama ;p
A może rodzice się rozwiedli albo jego mama nie żyje. Nigdy nie wiesz.
Obrzydliwe i wulgarne. Współczuję ojca.
Obrzydliwe może i tak, ale gdzie tu wulgarność? XD
trzeba bylo ukrocic gadanie starego sprosnego dziada.
Co z tego ze ojciec, nieznosze takich sprosnych oblechów.
Chciał się sprawdzić czy podryw zadziała :D
Kiedyś w sklepie widziałem "Śmietankę Szefa Kuchni". O dziwo nikt z niej nie śmieszkował w dwuznaczny sposób, ciekawe dlaczego ;)
Bo z facetów ludzie nie żartują w taki sposób.
Myślę, że Twoja mama wolałaby o tym wiedzieć, więc lepiej jej powiedz
Szkoda, że to Twój ojciec, bo tak to byś mógł powiedzieć, że wisienkę to zaraz będzie miał pod okiem, jak się nie zamknie. Znaczy w teorii ojcu też możesz powiedzieć, ale wiem, że to może być dużo trudniejsze.