#yVVmA

Pracowałam w biurze w jednym z krakowskich bloków na samym dole. Biuro składa się z dwóch części. W jednej części biurko moje i szefa, a w drugiej części pokoik z łazienką. Dodam, że ta pierwsza część jest cała oszklona, więc przechodnie chodzą cały czas i widzą co się dzieje w środku.

Pewnego dnia do szefa przyszedł klient, i to bardzo ważny. Szef poprosił, żeby im nie przeszkadzać i w razie klientów umawiać na inny dzień. Zamknęli się w drugiej części, gdzie była toaleta. Poczułam ogromną potrzebę skorzystania z toalety, ale nie chciałam przeszkadzać w spotkaniu. Myślałam, że niedługo wyjdą, ale się myliłam. W końcu poczułam tak silne ciśnienie, że bez chwili namyślenia schowałam się pod biurko i nasikałam do kosza. Nie - szef mnie nie zobaczył. Przechodnie także nie. Stało się coś innego.

Gdy wyszli z pokoju, postanowiłam wylać zawartość do kosza. Powiedziałam do szefa, że muszę przemyć kosz, bo śmierdzi, i w tym momencie zahaczyłam koszem o krzesło i całą zawartość wylałam na ziemię i na siebie. Spaliłam takiego buraka, że postanowiłam się po tygodniu sama zwolnić, bo nie mogłam spojrzeć szefowi w oczy ze wstydu.
Wiaderny Odpowiedz

No nie wiem, ja bym chyba zwyczajnie poszedł do toalety

PurpleLila

Ja też. Albo wyszła do pobliskiej galerii, szkoły, restauracji. Jak u nas w biurze była awaria to tak sobie radzilismy

Kucypon

To by było zbyt proste.

bazienka Odpowiedz

moglas zapukac i skorzystac z toalety? chyba z tym nieprzeszkadzaniem bardziej chodzilo o innych klientow a nie o to bys sie wysikac nie mogla
rezygnacja z pracy skrajnie glupia, w koszu moglo byc cokolwiek innego brudzacego
szef nie podjal etmatu wiec nie rozumiem rezygnacji z pracy, kazdemu czasem zdarzy sie cos na siebie wylac

GucziSruczi

Czy ty musisz komentowac kazde wyznanie?

SzeptOdbytu Odpowiedz

Kto z was nie wylał na siebie moczu, niech pierwszy rzuci klockiem.

00n

Dopiero po chwili załapałam jaki to ma być klocek.

bazienka

nie mialam fakapow ani moczowych ani klockowych

NOTHING000

Brawo, bazienka, ale nikogo to nie obchodzi

bazienka

odpowiadam tylko na komentarz "kto nie mial, niech pierwszy rzuci...". takze tego

frankieTheRabbit

A jak ktoś wspomni np o "darciu kotów" to też odbierasz to dosłownie?

zapomneotymkoncie Odpowiedz

myslalem ze na sranie bo odglosy, ale siku?

KochamLodyMietowe Odpowiedz

Rozumiem że kazali nie przeszkadzać, Ale nie lepiej było jednak zapukac czy coś?

glowawchmurach Odpowiedz

Tez kiedyś wylalam na siebie mocz. mocz pacjenta... Chciałam iść wrzucić kaczkę do zmywarki i się potknelam. nic tak nie śmierdzi jak mocz po silnych lekach. fuj, ku*rwa...

Dodaj anonimowe wyznanie