#yT16Y

Zarysuję sytuację - w chwili zdarzenia byłam w związku z ówczesnym chłopakiem ok. 2-3 lata. Oboje mieszkamy w tym samym mieście, w którym mieści się szpital. On z zawodu był ratownikiem medycznym i pracował w tymże szpitalu.

Po 2 latach związku postanowiliśmy iść o krok dalej i z racji tego, iż zawsze zabezpieczaliśmy się podwójnie (ja tabletki, on prezerwatywa), to postanowiliśmy zaszaleć. Zrezygnowaliśmy z gumki, oboje chcieliśmy poczuć jak to jest, gdy on skończy we mnie, ot tak, nasza ciekawość. Wiedzieliśmy, że jest cień szansy na ciążę, bo antykoncepcja hormonalna nie jest skuteczna w 100%. Byliśmy tego świadomi, ale wolelibyśmy nie mieć dziecka.
Seks był cudowny, wymieniliśmy się odczuciami jak nam było i w sumie to wszystko.

Akcja zaczęła się następnego dnia, gdy zadzwonił budzik w telefonie, by przypomnieć mi o tabletce. No i okazało się, iż zapomniałam poprzedniego dnia wziąć tabletkę...
W głowie milion myśli, szybka narada z chłopakiem i decyzja, jedziemy na pomoc doraźną po tabletkę dzień po. Zestresowałam się dość mocno, bo przecież nie chciałabym dziecka, ale wiedziałam, że to nie pora na dzidziusia, więc trzeba działać.

A propos wcześniejszej deklaracji, iż byliśmy świadomi tego co robimy - braliśmy pod uwagę, iż mogę zajść w ciążę, ale było to małe ryzyko. A w sytuacji, gdy nie byliśmy zabezpieczeni prezerwatywą i dodatkowo była zbyt duża szansa na to, że tabletki nie zadziałają, to szanse na ciążę drastycznie się zwiększają, a aż tak śpieszno do ciąży nam nie było.

Po przyjeździe pod szpital luby oznajmia, iż pójdę tam sama, bo jego wszyscy znają. OK. Przyjmuję to do wiadomości i wtedy nawet rozumiem jego decyzję.
No to idę, przyjmuje mnie pielęgniarka, mówię o co chodzi, a ona krzywo na mnie patrzy i mówi, że mam iść do lekarki. Wchodzę do gabinetu, opowiadam kolejny raz ze skrępowaniem o co chodzi, a młoda lekarka odpowiada mi, iż nie wyda mi tej tabletki, bo nie może. Nie jest uprawniona do wypisania takiej recepty, tylko ginekolog może ją wypisać. Przyjęłam to do wiadomości i wychodzę.

W aucie opowiadam całą historię chłopakowi, przy czym się rozpłakałam. Byłam bezradna, nie wiedziałam co mam robić. Był sobotni wieczór i nie było szans na wizytę u ginekologa. Byłam przerażona myślą o wczesnym macierzyństwie i o tym, że nawet nie mam stałej pracy i pewnego źródła dochodów. Chłopak mnie pocieszał, że damy radę, że jakiś sposób na pewno się znajdzie, oraz był zły na lekarkę, że nie wypisała mi recepty, którą wypisać może każdy lekarz.

Historia kończy się tym, iż wzięłam kilka tabletek naraz i miałam nadzieję, że to pomoże.
W ciążę nie zaszłam, ale po kilku latach mam okropny żal do tego chłopaka, że chciało mu się eksperymentować, ale już nie chciało mu się iść ze mną do gabinetu, bo  bał się co powiedzą w pracy, jak się dowiedzą.
Slimshady1 Odpowiedz

Na przyszłość polecam spróbować przez przychodnie internetową, jeśli nie będzie wyjścia, wychodzi drożej, ale utrzymanie purchlaka do pełnoletności wychodzi jeszcze więcej. Ja bez problemu dostałam tabletkę po.

rutabo Odpowiedz

A dlaczego miał z toba wchodzic? po drugie tyle sie krzyczy moja macica mój wybór to trzeba byc konsekwentnym. Dałas sie namówic, nie uważałaś z tabletkami anty i do kogo pretensje?

A pomyślałeś o tym, że będąc w poważnym związku partnerzy wspierają się w trudnych chwilach? Dla mnie to była trudna chwila, a poza tym nie mam do nikogo pretensji. Opisałam swoją historię i emocje z nią związane. Nigdy nie powiedziałam temu chłopakowi o tym, że mam do niego o to żal. Chyba po to są anonimowe.pl żeby wyznać coś, co w sobie skrywasz i nikt o tym nie wie.

Slimshady1

No idiota.

rutabo

@Slimshady1 Mi sie nie musisz przedstawieć, wiem o tym od dawna, ale miło że pomyslałeś o innych.

Slimshady1

Boruta- faktycznie, zapomniałam dodać, że ty jesteś idiotą, żeby przekaz był bardziej klarowny i dostosowany do twojego poziomu, a raczej jego braku.

Stileto Odpowiedz

jak to czytam to krew mnie zalewa. wystarczy przeczytać ulotkę dokładnie. pominięcie raptem jednej tabletki nie powoduje przerwania ochrony atykoncepcyjnej. jedyna różnica że w zależności od tego z którego tygodnia tabletka to była, albo przyjmuje się ją jak najszybciej - nawet jeśli oznacza to przyjęcie dwóch tabletek na raz, albo rozpoczyna nowy blister bez robienia przerwy albo właśnie rozpoczyna się przerwę, dochodzi do krwawienia i po sprawie.

Umiem czytać ulotkę ;) i mnie też krew zalewa jak widzę takie komentarze 😘
Pominięto jedną tabletkę w 1. tygodniu
Należy przyjąć tabletkę natychmiast po przypomnieniu sobie o pominiętej dawce, nawet jeśli oznacza to konieczność przyjęcia jednocześnie dwóch tabletek. Kolejne tabletki należy przyjmować o zwykłej porze i stosować dodatkowe zabezpieczenie, np. prezerwatywę, przez kolejne 7 dni. Jeżeli pacjentka odbyła stosunek w tygodniu poprzedzającym pominięcie tabletki, może być w ciąży. W takim przypadku, należy skontaktować się z lekarzem.

Lucy5

MamaPepsiego ale juz pominieta w drugim tygodniu nie stanowi zagrożenie.

Stileto

@MamaPepsiego ok, w takim razie rozumiem twoje obawy. Nie wiem kiedy się działa ta akcja ani gdzie, ale np. w Krakowie od kilku lat funkcjonuje pogotowie antykoncepcyjne, gdzie możesz przyjść nawet w niedziele i lekarz ci da receptę. Myślę że warto wiedzieć o takich miejscach przed 'eksperymentami'. ale to zawsze jest się mądrym po szkodzie. cieszę się, że tylko tak się to skończyło

Ekoniks

Rozumiem ostrożność i w ogóle ale moim zdaniem i tak za bardzo dziewczyny panikują przy antykoncepcji. Jeśli regularnie przyjmuje się ją od kilku lat to w przypadku pominięcia 1 tabletki nie dojdzie do sytuacji, w której nagle kobieta zacznie mieć owulację. Nawet mówi się, że zajście w ciąże po przyjmowaniu tabletek może być możliwe dopiero po upływie 6 miesięcy. Aby tabletki nie zadziałały trzeba naprawdę się postarać (duża bieregularność + substancje obniżające ich skuteczność).

MalaDurnaFarbowana

Ekonis to co przytaczasz to tylko statystyki. Niektóre badania podają, że u kobiet płodność po odstawieniu tabletek wzrasta. Ja jestem tego żywym dowodem-zaszłam w ciąże zaraz po odstawieniu tabletek w pierwszym dniu po okresie bo wydawało mi się tak jak i Tobie, że to nie możliwe. Dlatego w przypadku antykoncepcji nie ma co liczyć na szczęście.

Soczewica

Ekoniks, dziewczyny tak panikują bo to glownie na nie spada odpowiedzialnosc. Od ciązy, porodu przez postrzeganie jej przez innych jako łatwą i puszczalską do odpowiedzialności za to dziecko do końca życia.

Anonimatorka

Dlatego tak ważna jest edukacja seksualna. Autorko, doczytaj jak działa antykoncepcja hormonalna. Muszą napisać, że możesz zajść w ciąże, bo jest na to maleńki cień szansy, ale pewnie jeszcze mniejszy na wygrana w lotka. Antykoncepcja hormonalna jest skuteczniejsza niż sterylizacja, bo w drugim przypadku istnieje ryzyko ciąży pozamacicznej (która i tak nie będzie donoszona), a regularne branie hormonów sprawia zmiany w organizmie, które nie cofną się przez 1 pominięta tabletkę

chlef123 Odpowiedz

boże drogi, kiedy mnie z chlopakiem poniosło za nastolatka (może 17-18 lat) bez problemu uzyskałam tabletkę w mniej niż 3 godziny, a tu dorosły chłop z pracą wstydzi się podrzucić dziewczynę do ginekologa... kosmos.

Wukupka Odpowiedz

To chyba jakaś lekarka z podpisaną klauzulą sumienia była, bo internista czy lekarz rodzinny też może wypisać receptę na taką tabletkę. Nie musi być ginekolog. Trzeba było wziąć odmowę zrealizowania świadczenia na piśmie.

Tak podejrzewam, dziś bym nie odpuściła i pewnie wywalczyła bym tą receptę. W tamtym momencie nie umiałam walczyć o swoje prawa :)

TylkoRaz Odpowiedz

Wszyscy jacyś niewydarzeni w tej historii.

GrubyKotlet Odpowiedz

Ach, jakieś 15 lat temu można było tę tabletkę wyprosić nawet bez recepty w aptece. Oczywiście w alarmowej sytuacji.

xidontlikepeoplex Odpowiedz

Na przyszłość to można wykupić recepte przez internet. Miałam taką sytuacje i tego samego dnia miałam już recepte.

wmw Odpowiedz

Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie.

RoztanczoneWieczory Odpowiedz

Okay, co tu anonimowego albo ciekawego...

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie