Będzie krótko. Moja dziewczyna jest weganką, w dodatku blondynką. Jakiś czas temu podczas okresu, gdy w dodatku leżała z wysoką gorączką w łóżku, okropnie na mnie nakrzyczała, że w ogóle nie jestem jak ci wszyscy faceci w filmach, którzy przynoszą swoim ukochanym ciepły rosół do łóżka.
Chyba czas ją uświadomić, z czego tak naprawdę jest ta zupa. Do dziś nie wiem, czy to przez kolor włosów, czy mnie sprawdzała. Pozdrawiam Cię, kochanie! :D
Dodaj anonimowe wyznanie
Może rosół i czekoladę :D Tylko pamiętaj, że zarówno czekolada jak i owa zupa mogą być w wersji wege :) sama wczoraj gotowałam wege rosołek i moi mięsożerni znajomi byli zachwyceni, nawet nie zauważyli różnicy. A wege czekolady możesz zamówić przez internet lub kupić w niektórych sklepach :) Trochę dobrej woli i będziesz "jak Ci wszyscy faceci w filmach" :)
Na czym ugotować wegański lub wegetariański rosół? Pytam bo od dłuższego czasu zastanawiam się nad przejściem na wegetarianizm (chciałabym ze względu na zwierzaki, ale nie jest to łatwa decyzja, przynajmniej dla mnie), jednak nie potrafię zrezygnować między innymi z tej pysznej zupy :(
Ja wrzucam do gara marchewkę, nać selera i korzeń pietruszki, solę i gotuję ok godziny z liściem laurowym i zielem angielskim. Potem doprawiam m.in. lubczykiem, nacią pietruszki, pieprzem i sosem sojowym, jak wolisz bardziej tłusty to do gotowania dolewasz trochę oleju albo przed ugotowaniem delikatnie przesmażasz warzywa. Niektórzy dodają do niego cebulę, grzyby itp, mi wystarcza taki. Nigdy nie przepadałam za zwykłym rosołem, pewnie dlatego że zawsze był zbyt tłusty jak dla mnie... A ten uwielbiam :)
@Tropicielka, dziękuję, spróbuję napewno ale byłabym wdzięczna gdyby odpowiedziała mi również radioforever skoro w jej rosole nie widać różnicy 😄
Pandzia nie jestem radioforver ale też dam Ci przepis na rosołek wege.
Marchew,seler,pietruszka (korzeń i nać) możesz dodać też liścia kapusty. Cebulę przeciętą na pół trzeba podsmażyć na gazie.
Przyprawy :sól,pieprz lub kostka rosołowa warzywna (jak kto woli),ziele angielskie i liść laurowy. Żeby były oka dodajesz troszkę margaryny roślinnej lub oleju.
Ja na koniec dodaję jeszcze troszkę koperku do smaku. Makaron jaki kto lubi :)
Pozdrawiam
Pandzia robię dokładnie tak samo jak Tropicielka, tylko do smaku dorzucam jeszcze kostkę warzywną (wiem, ze lepiej bez, ale uważam, że smak jest bardziej wyrazisty), troszkę podsmażonej cebulki na oleju kokosowym i dosłownie szczyptę papryki wędzonej. Jak jest za mało słony to trochę maggi. Uwierz mi, ze Twoi znajomi też nie poczują różnicy :) Aaaa no i makaron oczywiście :)
Można dodać także por, jeśli ktoś lubi.
Yyyyyyyyyy rosół to zupa, której elementarnym składnikiem jest mięso xD to co wy proponujecie to zwykły bulion warzywny :p
(Też kocham zwierzęta, ale jak tak można żyć bez pysznego mięska?!)
Można i żyje się bardzo dobrze. Z czystym sumieniem. A zwierząt nie kochasz.
Uważam, że kocham ;) mam mnóstwo zwierząt, takie które jedzą "wege" pokarm i np. koty, których ulubionym przysmakiem jest watróbka drobiowe :p. Nie wiedzę powodu dla którego ludzie, którzy od kilku tysięcy lat (a nawet dużo, dużo wcześniej) jedzą mięso, mieli teraz z tego zrezygnować. Jest to nierealne i tyle xD Szanuję decyzję tych co nie chcą jeść mięsa, ale irytuje mnie ich zachowanie i to jak często pchają się przed szereg i starają się innych wręcz zmusić do zostania wege.
No to prawda, że ludzie od tysięcy lat jedzą mięso, ale współcześnie jest jednak powód, aby przestać. Mówię o emisji dwutlenku węgla, bo przemysł zwierzęcy odpowiada za większość CO2 emitowanego do atmosfery. I to trochę straszne, gdy pomyśli się, że na Ziemii żyje 10 razy więcej zwierząt niż ludzi. I nie jedzenie mięsa to raczej kwestia świadomości niż "widzimisię".
Rosół musi być koniecznie na mięsku? Bo nieraz jadłam bez ;) poza tym wyznanie o niczym.
Nie musi, można bulion warzywny ugotować.
prawdziwy, tak, ale dla glonojadów też się wersję znajdzie
Ale bulion warzywny to już nie rosół ;)
Przykro mi , ale najwyraźniej źle przeczytaliście ... Jest różnica między wegetarianką i weganką . Wegetarianka nie je mięsa itd a weganka zacytuje : " styl życia, którego jedną z cech jest stosowanie diety wegańskiej, czyli rezygnacja ze spożywania produktów zwierzęcych "
A co jest niby niewegańskiego w bulionie warzywnym?
Rosół na maśle na przykład. :)
Wrzucić kostkę rosołową do gara z wodą i niech się dzieje wola nieba :D
Musi być
Musi. Inaczej to nie rosół.
"Rosół – niezagęszczana zupa, będąca wywarem mięsno-warzywnym."
~Wikipedia
@lox Nie no, jak tak jest na Wikipedii, to już nie ma wyjścia...
Wszyscy kłócicie się o definicję rosołu a nie wpadliście na to, że to zwykły skrót myślowy ;--;
Niech pije fervex morderca
A może chodziło jej o rosół na kostce? Albo bulion warzywny?Nijak się ma do normalnego, ale dla wegan się nadaje
Wywar z warzyw to też rosół, może taki właśnie miała na myśli?
Nie wywar z warzyw to bulion, rosół z zasady jest gotowany na mięsie.
Wiesz, ten rosół był taki przysłowiowy xp
w moim domu często robi się rosół na bazie warzyw i odpowiednich przypraw, zwierzyna nie jest niezbędna
wszyscy sie kloca czy moze byc warzyny rosol...otoz nie. Dlaczego? Po angielsku chicken soup to rosol, wiec jak?xd bulion wrzywny owszem, rosol - nie.xd
No tak przecież warzywny rosół nie istnieje. Dopiero jak dodasz mięso to powstanie zupa inaczej nic z tego. Pora uświadomić ale kogoś innego.
Wg wszelkich definicji rosół to zupa ewidentnie mięsna. "rosół «zupa z wywaru z kości i mięsa z dodatkiem jarzyn»". Pewnie, możesz sobie zrobić zupę na samych warzywach, ale wtedy to już będzie całkiem inny produkt.
Rosol z zalozenia jest miesny. warzywy moze byc wywar. Ale rosol jest z miesa. zapraszam do zapoznania sie z podstawami wiedzy kulinarnej.
No wlasnie chyba pora uświadomić Ciebie :) rosół jest to typowa zupa mięsna;) jej nazwa wzięła z czasów kiedy nie bylo lodówek, a mięso sie solilo. Wkladano takie mięso do wody w celu Roz-salania i gotowano. Dlatego taka nazwa. A "rosół " warzywny można ewentualnie nazwac bulionem :) pozdrawiam.
Nie rozumiem waszego czepialstwa. Zamiast warzywny rosół wstawcie sobie w mój komentarz bulion. Lepiej wam?
Odelo, ale jego dziewczyna poprosiła o rosół. Nie ma czegoś takiego jak "warzywny rosół", a gdyby w Twoim komentarzu zmienić na "warzywny bulion", to nie miałoby to jakiegokolwiek sensu, moim zdaniem.
Ehh nawet nie zrozumiałeś/aś o co chodziło. Zamienie ci skoro to problem. No tak przecież bulion nie istnieje. A jakby ktoś chciał jeszcze bardziej się przyczepić to to tylko nazwa. Nazwa inna ale smak jest ten sam.
A co jest złego w potocznym nazwaniu bulionu warzywnego rosołem? Wiele produktów wegańskich ma nazwy takie jak ich niewegańskie pierwowzory.
Wszystko ma teraz odpowiedniki wegańskie. Jest masa wegańskich przepisów. Gdzie w większości nie czuć różnicy. Serio. Możesz zjeść parówki a okazuje się, że są wegańskie. Wegańskie pasztety, kotlety - wszystko już jest wegańskie. Wegański rosół - naprawdę ciężko odróżnić go od tego mięsnego.
ból dupy taki bo rosół to narodowo zupo :D :D :D MIĘNSO MUSI BYĆ!!!!! ALBO KOŚCI!!
Co jest złego w nazywaniu bulionu warzywnego rosolem? A co jest złego w nazywaniu motocykla samochodem. No przecież można. A tak poważnie to po prostu nie ma sensu. Tak samo jak sojowe wędliny itp. Wegetariański kebab to nie kebab. To bułka z warzywami. Jeśli jeszcze nie czuć absurdu to jedzmy dalej... sojowe schabowe. Przecież to nie ma krzty sensu. No chyba że rośliny mają schab to sorry. Proponuję by zrobić jeszcze sojowe żeberka. Albo udziec wegetariański. Albo wegetariańskie skrzydełka. Czuć już absurd?
Ps. A tak na marginesie to jednego nie czaje. Skoro wegetarianizm jest taki super, skoro wegetarianie tak stronia od produktów zwierzęcych to dlaczego tak masowo produkty dla nich są sprzedawane jako odpowiedniki produktów zwierzęcych?