#yOvCq

Jako dziecko nie sprawiałam żadnych kłopotów. Byłam posłuszna, dobrze się uczyłam i doskonale rozumiałam, że naszej rodzinie kiepsko się powodzi. Pogodziłam się z tym i nie dopominałam się o zabawki czy słodycze. Mama kupowała mi rzeczy z ciucholandu, a ja je zawsze nosiłam, nawet jak mi się nie podobały, bo wiedziałam, że zwyczajnie nie mieliśmy pieniędzy. Nigdy nie protestowałam ani też nie wstydziłam się, że noszę takie ciuchy.
Któregoś dnia, gdy byłyśmy u ciotki na herbatce, matka pożaliła się jej, że ja nie chcę nosić ubrań z lumpa.

Za dobra byłam, nie sprawiałam kłopotów, to sama je wymyślała.
Econiks Odpowiedz

Może liczyła, że ciotka sypnie groszem jak jej się zrobi Ciebie żal.

Vito857 Odpowiedz

W lumpie można czasem znaleźć lepsze ciuchy niż szmaty z sieciówek.

bazienka

true, kiedys znalazlam conversy w moim rozmiarze, za 3,5
albo kurtke lafumy za 20, taka w sklepie ok 400 zl na tamten czas

karlitoska Odpowiedz

Ludzie lubią dramy, inaczej nie oglądaliby tych wszystkich dlaczego ja, czy innych ukrytych gówien. Jak im za mało w życiu to sobie coś wymyślą, żeby z siebie zrobić boroka.

Dodaj anonimowe wyznanie