#yIrNM
Jak wiadomo w takich sytuacjach zawiera się wakacyjne przyjaźnie z sąsiadami z domku obok. I tak było z nami. Była to pewna ładna licealistka i jej rodzice. Po przesiedzianej wspólnie nocy nad grillowaną karkówką i kiełbasą postanowiliśmy się rano wybrać nad jezioro popływać. Mimo dużej różnicy wieku między nami bawiliśmy się dobrze (ja i owa licealistka), chlapaliśmy, podtapialiśmy no i właśnie to był ten moment. Goniłem ją za to, że mnie pochlapała i gdy byłem blisko, niespodziewanie mnie podtopiła. Jako, że się z początku wystraszyłem, zacząłem chwytać się wszystkiego czego się dało i tak oto... zerwałem z niej stanik. Widziałem wszystko, do tego niechcący pojechałem jej rękami po piersiach i to wszystko przy plaży pełnej ludzi. Udawałem potem że się podtopiłem i zacząłem kaszleć, łapać oddech, że nic nie wiem co się stało i w ogóle biedny ja.
Jak tak sobie pomyślę o tym to z jednej strony do dziś wstyd, ale z drugiej...
Hehe, no bo wiecie... bimbały, arbuzy, zderzaki.
Tyle wygrać :D
Mistrzu, kebab się należy
Wow, ale z drugiej widziałem na żywo CYCKI!!!11 Tyle wygrać.
ale z drugiej... jesli zrobilbys to specjalnie, to byloby to molestowanie i troche nie ma z czego smieszkowac
Ale nie zrobił, więc nie ma co filozofować ;)
A jeśli ona by go utopiła, to byłoby to zabójstwo i też nie byłoby z czego śmieszkować. Tylko czego ma dowodzić takie gdybanie?
Podstawowe pytanie: miałeś wzwód?