Dawno, dawno temu, kiedy byłam jeszcze w podstawówce (chyba 3 klasa) znalazłam torebkę na strychu. Była mała, zgrabna, czerwona i prawie nowa. Otworzyłam ją, ale nic ciekawego tam nie było. W jednej kieszonce znalazłam jednak białe, podłużne coś, opakowane w folijkę. "To musi być breloczek!" - nie miałam wątpliwości.
Wszystko się zgadzało, był nawet specjalny sznureczek do przywiązywania. Dumna z odkrycia przyozdobiłam swoją dziecięcą torebeczkę breloczkiem. Dopiero kilka dni później dowiedziałam się, że to nie był breloczek tylko tampon.
Dodaj anonimowe wyznanie
Ta dziecięca niewinność :D
Jakiś czas temu zepsuł mi się nowy telefon wiec miałam jakiś stary telefon gdzie były miejsca na zawieszki. Moja siostrzeniec ok 4 lat spytała się mnie czy może mi coś przyczepić do telefonu by wyglądał ładniej. Zgodziłam się. Ku mojemu zdziwieniu był to tampony.
HAhahahaah padłam
Ale przypał