#DcVDy

Jechałam autobusem. Miałam to szczęście, że siedziałam. Tuż za mną pewna kobieta rozmawiała przez całą drogę o swoim burzliwym związku. Nawijała przez całą drogę, nic tylko wziąć kartkę papieru i zacząć pisać scenariusz do hollywoodzkiego filmu.

Byłam tak zaabsorbowana tym melodramatem, że dopiero w połowie drogi zdałam sobie sprawę, że autobus którym jadę ma przystanek dość spory kawałek od mojego domu. W takich sytuacjach zawsze dzwonię po tatę i on po mnie przyjeżdża. Tak więc wzięłam telefon do ręki, dzwonię... nic. Dzwonię jeszcze raz - nadal nic. Zdecydowałam zadzwonić do mamy, ponieważ jak to zazwyczaj bywa - rodzice trzymają się razem. Mama też nie odbierała. Dobijałam się parę dobrych minut. Nawet zadzwoniłam do siostry zapytać gdzie są rodzice, bo coś było nie tak.

W końcu się udało! Mama odebrała. Ja z przekąsem rzuciłam jej klasycznym tekstem "Gdzie ty trzymasz ten telefon? Nie mogłabyś go czasem odebrać?". Oczywiście nie mogłam liczyć na poczucie humoru mamy, zaczęła się irytować. 

Nagle autobus zatrzymał się na przystanku. Pani, która obok mnie siedziała wstając złapała mnie za rękę i powiedziała "Żeby się dodzwonić trzeba się mocno pomodlić. Ja się za panią pomodliłam, żeby się pani udało!".
Hsza Odpowiedz

Zapamiętam to sobie, jak będę dzwonić do biura obsługi klienta to też się będę modlić :P

Sarai

O, stary! To lepiej od razu zamów gregoriankę w Częstochowie...

gwynbleidd Odpowiedz

Dobra kobieta :D A mówią, że ludzie nie pomagają już bezinteresownie ;)

bobylon89 Odpowiedz

A ja myślałem, że okazało się, że kobieta siedząca z tyłu to Twoja matka :D

Sarai

Byłaby scena prawie jak z "Gwiezdnych Wojen" :D

TakaOna Odpowiedz

Nie zniesee... xD

mambliznyodzyletki Odpowiedz

Kocham 😍😂😂😂

Mandarynka Odpowiedz

Ja się nie dziwię, że nie chcą od niej telefonów odbierać ;)

Dodaj anonimowe wyznanie