#yBzGI

Jestem 30-kilkuletnim facetem i razem z dziewczyną, właściwie narzeczoną, żyjemy sobie życiem człowieka poczciwego. Tworzymy związek już od ponad 6 lat. Nie jest to typowa relacja, ponieważ śpimy w dwóch różnych pokojach, każde z nas ma swoją dietę pudełkową, więc siłą rzeczy nie gotujemy ani nie jemy ze sobą.

Nasz charakter pracy jest taki, że nieraz musimy wyjść bardzo wcześnie lub wrócić bardzo późno w nocy. Wspólnie spędzamy coraz mniej czasu i nawet piątki spędzamy wedle własnego uznania tj. zazwyczaj każde z nas osobno. Niewątpliwie troszczymy się o siebie, wspieramy w ciężkich chwilach w pracy etc.

Kiedyś planowaliśmy ślub - ona miała schudnąć, ja zmienić pracę na lepiej płatną, lecz przyszedł covid-19 i tym samym ja straciłem połowę zarobków w starej pracy, ona natomiast znacznie przytyła.


Jak wspomniałem jesteśmy parą dość specyficzną (jak wspomniałem powyżej), dodam jedynie, że przez te wszystkie lata kochaliśmy się może z 3 razy: 1 raz był super, drugi zaś jeszcze lepszy, za trzecim razem mój rycerz się popsuł i skończyło się na śmieszkowaniu - co też było bardzo fajne.

Niemniej nie byliśmy razem już od 3-4 lat. Próbowałem inicjować zbliżenia, ale nigdy do niczego nie dochodziło. I aktualnie straciłem jakąkolwiek ochotę na zbliżenia. Ona natomiast zaczyna myśleć i mówić o dziecku..


To tylko drobny wycinek historii, ale podsumowując, nasz związek się skończył lata temu m.in. przez to, że za bardzo byliśmy skupieni na "ja" niż "my". Teraz mamy po 30 kilka lat i jesteśmy skazani na bycie nieszczęśliwym - razem bądź osobno.
Imaginarium Odpowiedz

Eee... Czy wy aby na pewno jesteście parą? Ona w ogóle wie, że ponoć jest twoją narzeczoną?

Lyssa Odpowiedz

Im dłużej trwa przeciąganie ślubu, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że się w ogóle odbędzie - i tym wieksze, że jeśli w końcu nastąpi - to szybciutko dojdzie do rozwodu. Nie żyjecie razem, tylko obok siebie

tramwajowe

@Lyssa Mozna powiedzieć że sa ze sobą zżyci to jest rodzaj miłości.

bazienka

a to true, zgadzam sie
jesli po 3 czy 5 latac nie jeses na 99,9% pewna, ze to ten, to zaden kolejny rok tej pewnosci nie da

Ankaaa

Ale przeciąganie ślubu też nie musi wiązać się z brakiem pewności. Ja wiem, że z moim chłopakiem chcę spędzić resztę życia, ale do ślubu nam się jakoś nie spieszy. A to pieniędzy szkoda (chcielibyśmy jakieś małe wesele), a to za dużo załatwiania, a to coś tam. Dla nas ślub to jest właściwie papierek i impreza. Poza tym nic to do naszego życia i szczęścia nie wniesie, więc i zebrać się trudno :D

tramwajowe Odpowiedz

Niestety czesto myślenie o dziecku pojawia sie jako metoda na ratowanie związku. Nie daj sie w to wciągnąć. Bez względu na to czy i jak będziecie ratować związek. Dziecko nie jest przedmiotem który ma coś załatwiać.
Dziecko potrzebuje stabilnej sytuacji.

A tak w ogóle, to nie jestes skazany na życie w nieszczęściu. To nie więzienie.

SzaraDama Odpowiedz

Wiesz że można ułożyć sobie życie na nowo po 30stce?

SzaraDama

W sensie 6 lat razem i kolejne ile... 50? Życie z kimś w tym wieku to dopiero początek... Jeżeli nie dacie rady naprawić to lepiej się rozstać niż ciągnąć..

agathe

To już nie te czasy, że po trzydziestce już koniec życia. Biorąc pod uwagę, że możecie żyć nawet i po 90 lat, to wypadałoby zadbać o to, żeby się żyło fajnie

JMoriartyy Odpowiedz

Nie jesteście parą, jesteście wspołlokatorami. Trzeba nazywać rzeczy po imieniu.

Ebubu

Niestety podobnie jak w przypadku wielu małżeństw z długim stażem... Ale ich to dopadło po 6 latach związku

budyn4 Odpowiedz

Dwie diety pudełkowe, ależ to strata hajsu.

ad13

Dla jednego dieta pudełkowa to strata hajsu, dla innego stanie przy garach to strata czasu i dobrego samopoczucia. Poza tym po co komuś zaglądać w kieszeń, ich sprawa na co wydają własne pieniądze ;]

bazienka

true, ludzie roznie cenia swoj czas, jak ktos jest np. programista i zarabia kilka stow dziennie, to gozina jego czasu jest wiecej warta niz pani w biurze ;)

DeMonica69

Mam znajomych co tak żyją, żarcie nie zawsze im smakuje, wyrzucają bo za duże porcje. Tu taki fit pudełko od pon do pt, a w sobotę mrożona pizza i zupki chinskie.

Ebubu

Znam gościa, co w pandemii przeszedł na dietę "pudełkową". Z tego co mówi to codziennie pizze zamawia, czasami dla odmiany jakiegoś burgera lub kebab.

Nie wiem co taka dieta zrobi z jego organizmem, ale finansowo to chyba ten sam poziom co prawdziwa, dobrze zbilansowana pudełkowa dieta.

Elffikk Odpowiedz

Dlaczego macie być nieszczęśliwi razem bądź osobno? Zawsze możecie postarać się porozmawiać szczerze tak jak byście sobie to wyobrażali i co chcielibyście zmienić. Skoro uważasz, że wasz związek skończył się lata temu to zamiast dalej skupiać się na samych sobie, to może zacznijcie tworzyć "MY". Jeśli się to nie uda to chyba lepiej jest się rozstać i poukładać swoje życie tak jak byście sobie je wyobrażali i byli szczęśliwi. Wasz los jest w waszych rękach i to od was zależy czy będziecie dalej nieszczęśliwi czy też coś zmienicie i poukładacie swoje życie na lepsze. Czasem ciężko jest coś zmienić tylko myślę, że warto zawalczyć o swoje szczęście. Powodzenia!

bazienka Odpowiedz

nie ma cie dzieci, wspolnych kredytow itp., nikt was przy sobie nie trzyma, kazde moze pojsc w swoja strone zamiast sie meczyc
(zeby nie bylo, nie uwazam, ze ziecko ejst w stanie zatrzymac pare przy sbie, po prostu sa to czynniki ograniczajace decyzje o rozstaniu- latwiej sie utrzymac razem niz osobno)
cale zycie przed toba, po co trwasz w czyms, co ci nie odpowiada?

nictozeniema Odpowiedz

Czyli wiesz co zaszwankowało ale nic nie zrobisz żeby było lepiej?

jakasnazwaniewiem Odpowiedz

Podaję hasła:
"Szczera rozmowa"
Ewentualnie "terapia dla par"
A wtedy "żyli długo i szczęśliwie" albo "rozstanie"

Zobacz więcej komentarzy (8)
Dodaj anonimowe wyznanie