Raz zdarzyło mi się przysnąć w pociągu. Wracałam od rodziny i byłam strasznie zmęczona. To była bardzo wczesna pora, chyba koło 4, więc pociąg świecił pustkami. W moim wagonie siedział jeszcze mężczyzna, ale na tyle daleko, że nawet nie zwróciłam uwagi. Niestety. Obudziło mnie lekkie szarpnięcie. Jak się okazało, ten mężczyzna, korzystając z tego, że śpię, bez skrępowania podszedł do mnie, żeby podotykać mego biustu. Gdy ocknęłam się, on uśmiechnął się i wybiegł z pociągu, który właśnie zatrzymał się na stacji. Nawet mu się nie przyjrzałam.
Od tamtej chwili już nigdy nie zasnęłam w żadnej komunikacji i wręcz zaczynam nieco panikować, gdy zostaję w przedziale/wagonie sama.
Dodaj anonimowe wyznanie
Ja też się czasem boje, gdy wracam pustym pociągiem w nocy i w moim otoczeniu znajduje się jedynie jakiś mężczyzna lub kilku. Co prawda mam to szczęście, że nawet nie jestem w stanie zasnąć w komunikacji miejskiej, ale na ogół wole się wtedy przenieść gdzieś bliżej pierwszego wagonu. Tak, żeby nie kusić losu.
Ale co się leczy? Zachowanie ostrożności? Świadomości, że o ile mnie ktoś nie będzie molestował, to może np okraść? Albo po prostu zaczepiać?
@Etanolansodu Ja wychodze z załozenia, że każdy może mnie np okraść. Ale jest pewna róznica, gdy do pociągu wchodzą przykładowo dwie pijane dziewczyny, a dwóch pijanych facetów. I jak tak sobie przekalkuluje moje życie, to jednak częściej zaczepiają mnie faceci, nie kobiety. I na ogół to zaczepianie nie jest zbyt kulturalne. To, że ciebie nikt nie zaczepia to chyba powód do radości, a nie męczenia innych ludzi, bo próbują się przed tym uchronić.
@Etanolansodu Co? Jakich obcych do domu zapraszam? A pijani ludzie to wbrew pozorom bardziej czeste zjawisko w pociagach niz kradzieze czy molestowanie. Coż, nie było mnie na anonimowych jakiś rok i po tym czasie widząc, że dalej jesteś aktywna, sądziłam, że może chociaż troche się ogarnęłaś. Niestety bez zmian, nadal uwielbiasz atakować ludzi i wmawiać im jakieś stwierdzenia znikąd wzięte. Gdzie niby widzisz paranoje w przesiadaniu się do wagonu z ludzmi, zamiast siedzeniu samemu w ostatnim, podczas np podróży nocą?
Etanolan dwie kobiety to Ciebie najwyżej pobiją czy okradną a jeden facet czy więcej może zrobić dużo gorsze rzeczy, brutalne, które odbiją się na psychice i na zdrowiu fizycznym. Także tak, w nocy gdy podróżuje się samotnie lepiej w każdym mężczyźnie widzieć potencjalne zagrożenie. Ty po prostu czepiasz się słówek. Nikt nie powiedział, że każdy mężczyzna to gwałciciel.
No może dla Ciebie zapraszanie obcych mężczyzn do domu jest normalne ale dla mnie nie.
@Etanolansodu Ale skąd ty wziełaś teze, że ja kogoś na noc zapraszam? Czemu jak zwykle atakujesz bez powodu? Dla twojej wiadomości, mieszkam w kawalerce z chłopakiem, więc nawet jakbym chciała zaprosić ciebie na noc, to byloby ciężo :)
@Etanolan może nikt Cię jeszcze nie zaczepiał, bo się nikomu nie spodobałaś wystarczająco? 😜
Żarcik.
A tak serio, to myślę, że jak będziesz starsza to zrozumiesz. A jak zrozumiesz to może będziesz wystarczająco mądra, żeby zacząć robić tak samo.
Póki co mam nadzieję, że moment w którym zrozumiesz co dziewczyny tu piszą, nie będzie dla Ciebie traumatyczny.
@Etanolansodu
Swego czasu bardzo dużo i bardzo często jeździłam pociągami, trwało to tak 4 lata. NIGDY mi się nie zdarzyło, żeby kobiety próbowały mnie zaczepiać czy okraść (nie wykluczam, że może się to zdarzyć, ale przez C Z T E R Y lata do tego nie doszło). Zdarzyło mi się natomiast spotkać nachalnych facetów, którzy nie chcieli się odpi*rdolić oraz jeden, który zaczął się przy mnie masturbować. Sorry, ale faceci są o wiele niebezpieczniejsi od kobiet, o czym zresztą świadczą statystyki i Twoje pienienie się tego nie zmieni.
Jeśli już to " paranoi", skarbie 😉
Etanolansodu, znowu się błaźnisz. Dziecko, gówno widziałaś i gówno wiesz. Obrałaś sobie jeden punkt widzenia - jedyny słuszny, no twój - i z uporem wściekłego pitbulla atakujesz każdego kto sądzi inaczej, na chama udowadniając mu, jak bardzo się według ciebie myli. Dopowiadasz sobie rzeczy, wnioski wyciągasz po prostu z dupy. Znałam już kiedyś jedną dziewczynę, która miała podobnie - ona też wychodziła z założenia, że jeśli coś ją spotkało, na bank spotyka innych. Jeśli ona jest coś w stanie zrobić, to znaczy że inni też mogą. Jeśli dla niej coś jest nieosiągalne, to i dla innych. Cały świat się wokół niej kręcił, bo zrobiła z siebie jego pępek. Ty, jak widzę, robisz tak samo. Twoja infatylwnosc i zadufanie w sobie aż boli.
"uśmiechnął się" - znaczy romantyk
;)
Podziwiam Cię, ze w ogole potrafiłas zasnąć jadąc sama. Jeśli ktoś znajomy ze mna nie jedzie, nie potrafię usnąć nawet na chwile w obawie przed takimi sytuacjami czy chociażby kradzieżą rzeczy.
Ja bym się bała że prześpię przystanek c:
To ja miałam lepiej na szczęście od Ciebie; wracam jakoś o 2, pusty wagon (na szczęście bezprzedziałowy), wchodzi typ, siada dokładnie za mną, zdejmuje buty i wsadza mi bosą stopę na mój podłokietnik, no myślałam że go strzelę, ale po prostu powiedziałam, żeby ją wziął
Mi kiedyś zdarzyło się przysnąć w pociągu, obudziła mnie ekipa sprzątająca. Na szczęście stacja gdzie miałem wysiąść była końcową.
Weźcie ludzie nie odpisujcie tej Etanolansodu. Czasami mam wrażenie, ze ktoś jej płaci za komentarze bo jakieś 10% należy tylko do niej.. Rozdwojenie jaźni pomieszane że skrajna głupota. Tych wypocin sie czytać nie da... Albo zacznijmy ja zgłaszać za spamowanie...