#bVRwf

Nie cierpię swojego młodszego rodzeństwa.

Moi rodzice są w średnim wieku, mam starsze rodzeństwo i myśleliśmy, że więcej nas już w domu nie będzie. Okazało się jednak, że byliśmy w błędzie, moi rodzice od zawsze wiedzieli, że nie chcę mieć młodszego brata ani siostry, nawet kiedy mama była w ciąży, ale nie było tego jeszcze widać, zapytała, czy chciałabym mieć rodzeństwo, a ja zgodnie z prawdą odpowiedziałam, że nie. No ale trudno, stało się.

Nie cierpię młodszego rodzeństwa, bo jest to małe, rozwrzeszczane dziecko, któremu wszystko wolno, bo jest jeszcze małe (ale chodzi i próbuje mówić). Muszę się nim cały czas zajmować, nawet jeśli wracam ze szkoły o 17, a na następny dzień mam trzy sprawdziany. Tłumaczenie, że przecież to nie moje dziecko zostaje zbite odpowiedzią „ale twoje rodzeństwo”. Nie mam odwagi ani śmiałości powiedzieć, że go nie chcę i nigdy nie chciałam, bo to jednak moi rodzice. Ostatnio zbiło mi okulary (mam mocną wadę wzroku, przez co muszę je nosić w szkole, żeby widzieć cokolwiek z tablicy), po prostu leżały sobie na stole, bo bolały mnie oczy. Oczywiście kiedy rodzice się dowiedzieli, powiedzieli, że to nie ich problem, że go nie upilnowałam i sama mam sobie zarobić na nowe szkiełka. Kiedy mówię im, że nie chcę go pilnować, bo jestem zmęczona albo muszę się uczyć, to pytają czym, skoro i tak nic nie robię. Oczywiście uczenie się to nic.

Nie wiem już co robić, nie chcę nikomu o tym mówić, żeby rodzice nie mieli problemów, albo żebym ja nie miała problemu od nich, a rozmowy z nimi nic nie dają. To nawet nie są rozmowy, tylko krzyczenie na mnie, że nic nie robię, a dzieckiem się zająć nie chcę.
honey100 Odpowiedz

Ich dziecko, więc niech się nim zajmują. Masz normalną wychowawczynie ? może z nią pogadaj. Bez zrobienia problemu rodzicom nie da się...

IwRu Odpowiedz

Postrasz ich trochę. Zapytaj np. czy jak sobie teraz sama zmajstrujesz dziecko, to czy się nim zajmą w rewanżu. Takie głupie pytania paradoksalnie skłaniaja czasem do myślenia i uwydatniają ręczy, których się wcześniej nie zauważało.
Albo powiedz, że zajmiesz się dzieckiem, ale niech ci zapłacą, bo opieka w takim wymiarze nie jest powinnością rodzeństwa

VampireGrin Odpowiedz

Nie ma nic gorszego niż rodzice, którzy uważają że w obowiązku rodzeństwa leży zajmowanie się dzieckiem. To przecież oni są rodzicami... A Twoim obowiązkiem teraz jest jedynie NAUKA i udzielanie się w jakiś pracach domowych, ale nie zajmowanie się ich dzieckiem...

NickCave Odpowiedz

Kolejni rodzice, którzy nastawiają rodzeństwo przeciw sobie, a pozniej będzie lament, że rodzina wygląda inaczej niż na zdjeciu.

Redhairdontcare Odpowiedz

Ja na twoim miejscu bym się nim po prostu nie zajmowała. Dziecko się gdzieś uderzy i będzie miało guza? Wina rodziców, oni za to odpowiedzą. Kilka takich akcji i już nigdy nie zostawili by ci dziecka pod opiekę

Smiejzeleczka Odpowiedz

Doradzacie jej głupoty. Już widze jak szkoła przejmuje się tym, że nastolatka pomaga przy ogarynaniu rodzeństwa. Nic z tym nikt nie zrobi, tylko rodzice bardziej się wkurzą. W tej sytuacji jedyna opcja to zacisnąć zęby do 18, albo samemu się buntować.

PrzezSamoH

cherry - smiejzeleczka ma rację. Co autorka miałaby osiągnąć tymi nagraniami? W jej domu nie ma żadnej przemocy - teksty "kupisz sobie sama/zapłacisz z kieszonkowego, jak zepsujesz" słyszał chyba każdy dzieciak. A potem rodzic i tak kupował, jeśli to była rzecz niezbędna jak okulary. Nawet jeśli autorka nie wyolbrzymia, to co miałaby z tym zrobić szkoła? Zachowanie rodziców jest niefajne, ale spokojnie można to podciągnąć pod metody wychowawcze. Autorka ma niewielkie pole manewru, bo rodzice jeśli tylko będą chcieli to obrzydzą jej życie. Pozostaje jej rozmowa i czekanie na 18 urodziny.

KaskaDupaska Odpowiedz

Tak! Powinna zawiadomić policję, sąd rodzinny, CBA, FBI I inne, bo musi pilnować rodzeństwa. Błagam. Nie zauważyliście, że z jej wypocin wynika tyle, że przeszkadza jej tylko to nieszczęsne dziecko? Roszczeniowe małolaty i tyle.

Kornelia001 Odpowiedz

Stałaś się darmową niańką. Jeżeli nie podejmiesz stosownych kroków - rodzice nadal będą Cię wykorzystywać. Jesteś uczniem, więc masz prawo w spokoju wykonywać swoje szkolne obowiązki. Rodzice nie mogą obarczać Cię rodzeństwem non stop. Zgłoś to gdzieś, inaczej Cię wykończą.

Chou Odpowiedz

Przyznam szczerze, że zrobiłabym rodzicom awanturę za coś takiego. Co jest zwykłe chamstwo z ich strony. To jest ICH obowiązek zajmować się dzieckiem, które zmajstrowali. Oni są jego rodzicami, nie Ty. Dziecko potrzebuje by rodzice się nim opiekowali, a nie inne dziecko... Powiem brzydko i dobitnie - jeśli wiedzieli wcześniej że nie będą chcieli go wychowywać i być za nie odpowiedzialnym, to mogli je oddać do adopcji.

niewybaczalne

JA bym w tej sytuacji prędzej oddała to starsze - z młodszego jeszcze coś może wyrosnąć, a nie roszczeniowa królewna... xD

Bakteryjka Odpowiedz

Wybacz, ale z Twojego wyznania wynika (przynajmniej dla mnie) że rodzice w kwestii powiększania rodziny powinni Ciebie zapytać o pozwolenie. Młodsze dziecko sprawiło, że spadłaś z piedestału i jesteś z tego faktu bardzo niezadowolona. Rodzeństwo powinno opiekować się sobą, rodzice naprawdę nie robią Ci krzywdy prosząc o pomoc. Za to Ty wydajesz mi się roszczeniowa, rozpuszczoną nastolatką, która dba tylko o swoje interesy i uważa, że reszta rodziny powinna zabiegać o Twoje względy i spełniać zachcianki. Zrozum, małe dziecko nie jest wrogiem, zresztą swoich rzeczy (mam na myśli np okulary) powinnaś pilnować sama. Nie wpadłaś na to, że to nie Ty jesteś skrzywdzona, ale sama krzywdzisz? Czy Twoje starsze rodzeństwo traktowalo Cię tak, jak Ty traktujesz najmłodsze dziecko? I cóż, jesteś naprawdę wspaniomyslna męczenniczka że do tej pory nie zgłosiłas tego "gdzie trzeba". Moja droga, miliony dzieciaków pomaga w opiece nad młodszym rodzeństwem i nie robi z tej zwykłej rzeczy tragedii.

EeeMacarena

Pomaganie w opiece, a opieka non stop to dwie rozne rzeczy. Za wychowanie dziecka sa odpowiedzialni rodzice.
Dopisalas sobie jakies nieistniejace fakty i na ich podstawie wyciagnelas jakies pokrecone wnioski...

EeeMacarena

Yavanna, jesli ma 12 lat i jest wyraznie niechetna do opieki nad rodzenstwem to rowniez wielka nieodpowiedzialnosc ze strony rodzicow, ze mimo wszystko zostawiaja ja z dzieckiem.
Ja wiem, ze moze byc tak, ze prosza ja o przysluge dwa razy w tygodniu po pol godziny, ale z opisu autorki wynika, ze jest inaczej. I moj komentarz odnosi sie do jej historii, z ktorej wynika, ze to praktycznie ona wychowuje brata/siostre.
Mimo wszystko, uwazam, ze opieka nad dzieckiem to zadanie rodzicow.

A to, ze nastolatki sa niechetni do jakiejkolwiek pomocy, to czyja wina? Moze jest ktos odpowiedzialny za ich wychowanie na przyklad?

Braks

Masz rację, no ale postępowi ludzie tego nie zrozumieją. Inny przykład: rodzic każe dziecku posprzątać pokój. Dziecko się buntuje opisując, że ono zawsze musi w czymś pomagać, że ono musi się uczyć, ono ma przecież tyle sprawdzianów, że to nie ono jest winne bałaganu, że to uwzięcie się na nie, a przecież siostra też tu jest, dlaczego ona nie posprząta. Jakie wy dajecie rady? Przyklaskujecie! Masz racje dzieciaku, to oni powinni posprzątać, a nie ty. W ogóle nie bierzecie pod uwagę, że każda sytuacja ma 2 strony, a spojrzenia mogą być zupełnie inne. Np. dziecko nie posprzątało swoich zabawek, a że nie ma miejsca w pokoju to przeniosło się do kuchni. No, ale przecież to ucisk! Tak nie może być!
Opieka nad rodzeństwem jest normalnym zachowaniem w rodzinie. Rodzina stanowi całość, a nie jednostki żyjące same sobie. Właśnie dlatego mama robi obiad tacie i dzieciom. Przecież w przypadku starszych dzieci, to każdy powinien robić sobie osobno. To seksistowskie zwalać wszystko na jedną kobietę.
Ha tfu, nowoczesne poglądy z klapkami na oczach. Bo przecież wszystko jest złe i wszystko trzeba zgłaszać na policję. Żadne z was nie zaproponowało rozmowy (!!!) z rodzicami. Porażka.

EeeMacarena

Autorka pisze o probach rozmowy z rodzicami, ktore zawsze byly ignorowane, bo "to twoje rodzenstwo".
A co powiesz o okularach i o tym, ze sama powinna na nie zarobic, bo to jej wina? A potem taki maly bachor (rodzensteo autorki) idzie do sklepu, niszczy zabawke, a matka mowi, ze trzeba bylo lepiej pilnowac sklepu?

Tak, dziecko powinno miec obowiazki, ale opiekowanie sie non stop drugim dzieckiem to lekkie przegiecie. I tak, rodzina powinna trzymac sie razem, rodzice nie powinni robic z jednego dziecka nianki na innego.

Kazda historia ma dwie strony, ale czy my nie powinnismy sie skupic na tej jednej, tu opisanej?

Ja nie sugeruje, zeby isc z tym na policje.
Braks, podana przez ciebie sytuacja nijak sie ma do tej opisanej tu. Jest mnostwo dzieciakow, ktore zachowuja sie jak te, ktore opisalas, ale jest tez mnostwo rodzicow, ktorzy wykorzystuja swoje dzieci jako darmowe nianki, czy sprzataczki.

A tak przy okazji, to nie w kazdej rodzinie to mama robi obiad tacie i dzieciom. "Przeciez to seksistowskie zwalac wszystko na jedna kobiete."

Viazi

@Yavanna ma racje i przez tak hejtują jej wypowiedź

Zobacz więcej komentarzy (5)
Dodaj anonimowe wyznanie