#y5MeZ
Ostatnio długo jej nie widziałem i już obawiałem się, że obiekt moich westchnień zmienił szkołę, gdy nieoczekiwanie, dosłownie parę dni temu, zobaczyłem ją na korytarzu. Wyglądała inaczej. Zeszczuplała i obcięła włosy na krótko. Teraz jeszcze bardziej wyeksponowana była jej przepiękna twarz. Serce zabiło mi szybciej, ale jednocześnie uznałem, że dłużej nie wytrzymam i że muszę wreszcie zagadać. Podszedłem więc do niej uśmiechnięty i zagaiłem: „Cześć. Cóż za intrygująca zmiana wizerunku! Bardzo ci ładnie w tym nowym stylu. Czyżbyś grała w jakimś punkowym zespole? A może byłaś u jakiegoś wizażysty?”.
Spojrzała na mnie smutnymi oczami i cicho rzekła: „Nie. Po prostu mam raka”, a następnie odwróciła się i poszła zostawiając mnie czerwonego niczym buraka i do granic możliwości nieszczęśliwego...
Gratuluję, że zdobyłeś się na odwagę :)
A o raku przecież nie wiedziałeś, więc nie czuj się z tym źle.
Ale teraz możesz iść i zagadać że nie wiedziałeś , że jest Ci przykro itd itd
Raczej powinien to od razu powiedzieć.
Wiesz co... w sumie to to wszystko co napisałeś nadaje się na początek historii. Czekam na ciąg dalszy. :)
Gratuluje, teraz możesz podejść, przeprosić i zaprosić ją na kawę/lody w jako "zadośćuczynienie". Pierwsze koty za płoty
No i co że ma raka? 80 procent społeczeństwa ma lub będzie miało raka w najbliższym czasie. Podoba ci się panna, to nie trać czasu. Spotykajcie się, miło spędzajcie czas. Być może nastąpi regres. Miłość czyni cuda.
Chyba trochę przesadzasz z tymi 80%.
Dam ci protipa, jeśli lubi ciągnięcie za włosy ale ich nie ma to użyj przepychaczki
Myślę, że mogło ją pocieszyć, że czyimś zdaniem nadal wygląda ładnie, a nawet ładniej niż wcześniej.
Skąd mogłeś wiedzieć, to jej reakcja jest jest zła. Chciałeś dobrze, a wyszło jak zwykle.
Co? Laska ma raka i pewnie umiera, ale to jej reakcja jest zła, bo powiedziała kolesiowi wprost?
Niezywa, ty to powinnaś zmienić nicka na "Niezyciowa"
To że masz się raka nie oznacza, że wszyscy powinni czytać ci w myślach że masz raka. Od razu hejt, bo napisałam, że nie jego wina a dziewczyna mogłaby być bardziej taktowna. Nie trzeba jechać mi od razu po nicku, bo tak robią osoby, które nie mają argumentów do rozmowy
@Niezywa Laskowa tylko zażartowała z tym nickiem.
Cmonika znasz ją ze żartowała? Pocisnęła, bo miała ku temu okazję.
Airavandrel, tak racja racja, ale dorzucę od siebie mała dygresje- dzisiaj większość zachorowań jest wyleczalnych. Wiec większe prawdopodobieństwo, ze dziewczyna z wyznania pokonała chorobę :)
@Niezywa jak tam rozumiem Twój pkt widzenia. Aktualnie brakuje zdolności komunikacji między ludźmi, natomiast mamy pod korek obrażania się o byle gówno.