#xyLdj

Opowiem wam, jak mój mąż mi się oświadczył.
Pojechaliśmy w Bieszczady. Postanowiliśmy zdobyć najwyższy szczyt Polskich Bieszczadów - Tarnicę. Gdy byliśmy pod krzyżem, na szczycie, on uklęknął, zadał mi to ważne pytanie, a gdy odpowiedziałam "TAK!", turyści obserwujący nas zaczęli bić brawo i gratulować nam, po czym wyruszyliśmy w dalszą trasę.

Przynajmniej tak myśli nasza rodzina.

A tak naprawdę miało to miejsce tydzień później, gdy wróciliśmy z wakacji. Zmęczona po podróży powrotnej siedziałam w kuchni jedząc tosta, aż tu nagle mój chłopak wyszedł z łazienki, zawinięty w szlafrok, klęknął przede mną i poprosił mnie o rękę. Cóż, na ten pomysł wpadł pod prysznicem po powrocie z gór.

Tak więc trochę głupio się rodzinie przyznać, że świadkami naszych zaręczyn były tosty i szlafrok.
kochamkoty Odpowiedz

Ważne że z miłości! :)

JestemSuper Odpowiedz

A ja bym się przyznała! Lepsze te niż takie jakie miała autorka jednego z wyznań czyli mniej więcej " w kurtce jest pierścionek, weź se" Nie chce nikogo obrazić ale to już naprawdę przesada ;-)

flara26

Albo "masz" przed Biedronką...

ZaczarowanaPechem Odpowiedz

Dla mnie super oświadczyny :) Ważna jest miłość a nie to w jaki sposób odbyły się te oświadczyny, czasami takie....zwykłe są najbardziej wzruszające!

Kochamanonimowe24

ZaczarowanaPechem pewnie że tak to nie ma być show żeby ludzie się przeglądali tylko to ma byc wazna chwila dla partnerów

bubson

Też się podpisuje ;) mi mój ukochany jak co wieczór zrobił kolacje więc nic nie podejrzewalam, w trakcie wyszedł na chwilę, wskoczył w garniak (a ja w dresach) i zapytał czy chce z nim spędzić resztę życia <3

Idealnienieidealna Odpowiedz

Czy to naprawdę ważne by oświadczać się przy świadkach? To ma jakoś pomóc, czy coś bo nie rozumiem po co kłamać. To ma być wasza chwila osobista a nie na pochwałkę wszystkim wkoło -.

kapelusz

Ba, oświadczyny przy ludziach to dla mnie by był koszmar. Nie cierpię gdy inni widzą takie osobiste momenty.

Roksana

Ja przy takich publicznych występach, spaliłabym się ze wstydu D:

stutututu Odpowiedz

Juz mnie drażnią te opowiadania jak to rodzina myśli, że oświadczyny były odwalone a w rzeczywistości były inne.
Nie każdy ma jaranie na show. Ale po co kłamać innym jak w rzeczywistości wyglądały i srać się jak było naprawdę.

Zegarek Odpowiedz

Niby fajne wyznanie, ale nie podoba mi się to, że było już identyczne, nawet ten tekst "A przynajmniej tak myśli nasza rodzina".

flara26

Chciałam pisać o tym samym. Moim zdaniem nawet trzecie takie, sporo tego było. Dlaczego jeśli przypomni Wam się BARDZO podobna historia, nie opowiecie jej w komentarzu? :)
Wracając do samego wyznania- moim zdaniem oświadczyny, przy których nie ma tych "świadków" są równie magiczne, jak te w miejscach publicznych. Po co robić coś pod publikę? Jeśli ktoś lubi takie klimaty, żyje książkami i filmami, popieram. Jednakże jest to temat rzeka. ;)

SweetHoney Odpowiedz

Ja miałam "próbne" zaręczyny. Byliśmy sami. W pokoju. W miejsce pierścionka- kapselek od Tymbarka. Zamiast bukietu lub chociażby róży - doniczkowy, zielony kwiat, którego nie lubię :p. Ale przyjęłam: )

Tak, jesteśmy dorośli.
Nie, żadne z nas nie jest chore psychicznie ;)

Gravity

Hehehe, jak szłodko ;3

Pumeks Odpowiedz

Tosty i szlafrok wstały i zaczęły klaskać?

Zegarek

Oryginalny nick :)

rudas Odpowiedz

Nie ma czego ukrywać... Dla jednych jest romantyczne to, dla innych tamto. Ważne, że dla Was jest to coś mega 😉

emergency Odpowiedz

A tak serio - czy do oświadczyn potrzebni są świadkowie? Ta chwila powinna być ważna dla dwóch osób - nie rozumiem więc tego, że "głupio Wam było się przyznać". Najważniejsze jest Wasze uczucie, a nie otoczka wokół zaręczyn ;)
Szczęścia!

Zobacz więcej komentarzy (28)
Dodaj anonimowe wyznanie