#xy50G

Przez cztery miesiące zbierałam dla fundacji walki z rakiem pieniądze, nagłaśniając całą akcję wśród znajomych i w pracy po to, by ostatniego dnia ogolić sobie głowę i włosy, które urosły mi do pasa wysłać organizacji robiącej peruki dla dzieci, które te włosy straciły.

Mam wrażenie, że niewiele osób wierzyło, że to zrobię, choć udało mi się uzbierać prawie 800£ (mieszkam w UK). Miny niedowiarków, kiedy przyszłam do pracy z włosami obciętymi na jeża były niezapomniane! Codziennie słyszę bardzo pozytywne komentarze od ludzi, którzy podziwiają moją odwagę i mam wrażenie, że uśmiechają się do mnie częściej.

Ale najlepszą "nagrodą" był dla mnie moment, w którym jedna z dziewczyn pracujących u nas w firmie podeszła do mnie i przytuliła mnie dziękując za to, co zrobiłam. Ona sama ma nieoperacyjnego guza mózgu i wsparcie, jakie poczuła z mojej strony dzięki całej tej akcji sprawiło, że chce jej się walczyć. I choć wcześniej też była bardzo pozytywna i inspirująca, to teraz nie wstydzi się już przychodzić do pracy bez peruki.

Pomagajmy! :)
niebieskakremowka Odpowiedz

Kuurde... Zawsze chciałam oddać włosy na rzecz jakiejś fundacji... Niestety... Moje włosy są tak cienkie i rzadkie, że chociażbym opitoliła się na łyso, to marna by z tego była peruka :'(

Pozostaje mi tylko czytać takie wyznania.

Turczynka

I tak możesz oddać. Peruki są robione z włosów pochodzących od kilku osób :)

annakarenina Odpowiedz

Ja też oddałam prawie rok temu :)

AnonimowyAnonim647 Odpowiedz

Prawidłowo!

Eme Odpowiedz

Też planuję oddać swoje , tylko muszę jeszcze trochę zapuścić, bo mam cieniowane i całość jeszcze nie spełnia "wymogów" 👊.

zabka04 Odpowiedz

Takie wyznanie cieszy bo sama zapuszczam włosy, ktore mam juz do pasa i po studniówce w tym roku szkolnym planuje ściąć i oddać do fundacji 💪🏻

xMONIKAx92 Odpowiedz

Ja tez oddalam i znowu zapuszczam by oddac ;)

Fin Odpowiedz

Miło, że dalej są tacy ludzie

punchdrunk Odpowiedz

mhm, dziewczyna z nieoperacyjnym guzem mózgu pracuje -_- kurcze, to szlachetne, co zrobiłaś, ale ja bym nie zdecydowała się na taki krok. Każdy pomaga tak, jak mu pasuje. Osobiście nie znam żadnej osoby po chemii, która chodziłaby w peruce, raczej chusty, czapeczki itp.

Smieszkiorzeszki

To Cię zaskoczę ;)
Dzialam wolontaryjnie na dziecięcym oddziale onkologicznym.
Dziewczyny starsze i młodsze po zakończeniu leczenia śmiało noszą peruki ;)
Więc jest to zależne.

Odelo

Dziwisz się, że nie noszą ich skoro są bardzo drogie? Sztuczne są tańsze ale widać, że to peruka.

SpacMiSieChce

Nie nosilabym bo zwyczajnie by mnie nie było stać. Dzieci dostają za darmo lub symboliczną kwotę. Sztuczna to tandeta i widać. Zdecydowanie lepsze byłyby chusty. Ale co kto lubi. Myślę, że taka peruka to też jakaś forma leczenia. Dobre samopoczucie jest ważne

Pracuje i ma sie dobrze! Guz nie jest zlosliwy, dziewczyna miala chemie, ale nie mozna operowac, bo sie nie da. Rozmawialam z nia ostatnio i wyniki jej sie polepszyly wiec mozliwe, ze bedzie miala operacje, ale poki co lekarze sie nie podejmuja. Pozostaje mi tylko trzymac za nia kciuki! :)

A peruke nosi bardzo fajna i wyglada mega naturalnie, jak sie przyjrzec to widac, ze wlosy sztuczne, ale tak to nie. :D

kokos03 Odpowiedz

Z twoich włosów zrobią uchwyty do suszarek , a pieniadze zamiast na pomoc w walce z rakiem pójdą na kokaine XDDD

kokos03

Jak chcesz komuś pomóc to idź do tej osoby I zrób to osobiście.

ZalCiDupeSciska

tobie juz sie nie da pomoc

kokos03

Wam sie nieda pomóc naiwniaki. Znam ludzi z tych fundacji I jestecie jebani na hajs XD

Awruki

My na hajs, ty w dvpsko i tak się życie toczy xd

kokos03

Zamiast dziękować za uświadomienie to tylko wyzywac potrafisz. Typowy naiwniak

Jednazwielu Odpowiedz

Miły gest😊 warto pomagać

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie