Tęsknota objawia się na wiele sposobów.
Ja, po przyjeździe do rodzinnego domu, dałam mamie bluzkę do wyprania. Wróciłam do siebie i ani razu jej nie ubrałam. Zawsze, kiedy czułam się źle, wąchałam ją.
Tak, wąchałam koszulkę, żeby poczuć dom.
Moja mama co roku wyjeżdża za granicę do pracy, co prawda tylko na miesiąc, ale kiedy byłam mała, to był dla mnie kawał czasu, ciut nie pół roku. Zawsze za nią teskniłam, dlatego przytulałam się do jej szlafroka w łazience, bo pachniał jak ona :P.
Ja nakazuję swojemu chłopakowi pryskać mój szalik jego perfumami, zawsze jak ubieram taki pachnący szaliczek to od razu lepiej się czuję.
LetItDie
Dlaczego ja na to nie wpadłam! :o
AmziToIzma
Ja mojemu kiedyś zabrałam bluzę i ją wąchałam, kiedy za nim teskniłam :P. Nie pozwalałam mamie jej wyprać, żeby nie straciła jego zapachu.
ChocolateLover
A to naprawdę świetny patent jest. Mój jak wyjeżdżał na kilka tygodni za granicę i wiadomo było, że nie będziemy mogli się spotkać to też zostawił mi swoją wypachnioną bluzę i zabrał poszewkę na poduszkę spryskaną moimi perfumami. Przynajmniej miło się zasypiało przez pierwszy tydzień dopóki nie wywietrzało :)
Mam tak samo. Moja sis ma taki specyficzny proszek do prania, i pachnie baaardo dlugo, także jak jestem w domu, i jak wypierze mi jakiś ciuch, to potem staram się go nie nosić, tylko wącham go jak mam gorszy dzień... Zapach domu...
HerbatkaMalinowaa
Aż jestem ciekawa co to za proszek.
WodaGazowana
Z moich obserwacji wynika ze każdy, którego sie wstępie dużo i do końca sie nie wypłucze.
SweetLittleWeirdo
Moge popytac ale to na bank jest proszek z Niemiec, bo ona twierdzi ze tam maja lepsza jakość.
Ja uwielbiam zapach mojej mamy. Jest piękny. Czasami podmieniam jej poduszkę - jaśka, żeby móc się nawąchać, bo nawet moje ulubione perfumy nie pachną tak jak mama :)
Tak bardzo zazdroszczę. Mnie wszystko, co kojarzy mi się z domem, powoduje napady żalu i uczucia beznadziei. Nigdy nie tęskniłam, już jako dziecko prawie płakałam, kiedy po wyjeździe musiałam wracać, a teraz robię to możliwie najrzadziej.
Mocne przywiązanie do domu, do zapachu domu. To normalne, często chcemy uciekać, odciąć się od domu, lecz po jakims czasie ta siła niczym magnes nas przyciąga
Moja mama co roku wyjeżdża za granicę do pracy, co prawda tylko na miesiąc, ale kiedy byłam mała, to był dla mnie kawał czasu, ciut nie pół roku. Zawsze za nią teskniłam, dlatego przytulałam się do jej szlafroka w łazience, bo pachniał jak ona :P.
Ja nakazuję swojemu chłopakowi pryskać mój szalik jego perfumami, zawsze jak ubieram taki pachnący szaliczek to od razu lepiej się czuję.
Dlaczego ja na to nie wpadłam! :o
Ja mojemu kiedyś zabrałam bluzę i ją wąchałam, kiedy za nim teskniłam :P. Nie pozwalałam mamie jej wyprać, żeby nie straciła jego zapachu.
A to naprawdę świetny patent jest. Mój jak wyjeżdżał na kilka tygodni za granicę i wiadomo było, że nie będziemy mogli się spotkać to też zostawił mi swoją wypachnioną bluzę i zabrał poszewkę na poduszkę spryskaną moimi perfumami. Przynajmniej miło się zasypiało przez pierwszy tydzień dopóki nie wywietrzało :)
Mam tak samo. Moja sis ma taki specyficzny proszek do prania, i pachnie baaardo dlugo, także jak jestem w domu, i jak wypierze mi jakiś ciuch, to potem staram się go nie nosić, tylko wącham go jak mam gorszy dzień... Zapach domu...
Aż jestem ciekawa co to za proszek.
Z moich obserwacji wynika ze każdy, którego sie wstępie dużo i do końca sie nie wypłucze.
Moge popytac ale to na bank jest proszek z Niemiec, bo ona twierdzi ze tam maja lepsza jakość.
Znam to doskonale. Zawsze zabieram mojemu chłopakowi koszulki, które danego dnia miał na sobie, tylko dlatego, że pachną nim.
Pozdrawiam
Dlaczego cały czas myślałam, że jesteś chłopakiem? 🙈
@HerbatkaMalinowaa może dlatego ze to forma meskoosobowa. Ale w sumie wszędzie pisze tak, że wiadomo iż jestem dziewczyną :p
Pozdrawiam
Też pozdrawiam! 😄
Ja uwielbiam zapach mojej mamy. Jest piękny. Czasami podmieniam jej poduszkę - jaśka, żeby móc się nawąchać, bo nawet moje ulubione perfumy nie pachną tak jak mama :)
Rozumiem. Potrafię przed wyjazdem spryskać zawartość walizki perfumami rodziców, takie poczucie bezpieczeństwa instant
Tak bardzo zazdroszczę. Mnie wszystko, co kojarzy mi się z domem, powoduje napady żalu i uczucia beznadziei. Nigdy nie tęskniłam, już jako dziecko prawie płakałam, kiedy po wyjeździe musiałam wracać, a teraz robię to możliwie najrzadziej.
skąd ja to znam...
Takie w sumie trochę smutne.
też robię dokładnie tak samo. mogę kupić taki sam proszek i płyn do płukania ale to nie jest to samo :)
Mocne przywiązanie do domu, do zapachu domu. To normalne, często chcemy uciekać, odciąć się od domu, lecz po jakims czasie ta siła niczym magnes nas przyciąga