#xtnjl
Przechodząc do sedna... Moja mama to typ śmieszka. Jakiś czas temu moja kochana rodzicielka poprosiła mnie, abym ugotowała zupę, gdy ta będzie w pracy. Ha! Łatwizna!
Wszystko pięknie poszło. Gdy mama wróciła, pełna entuzjazmu nałożyłam jej mojego specyfiku, ażeby spróbowała. Wywiązał się między nami taki oto dialog:
J: I jak?
M: No du*y nie urywa... No chyba że potem.
Dzięki, mamo!
Miejmy nadzieje, ze nie urwalo 😀😀
I co urwało ? :D
Cierpliwości.
Specjalnie założyłam konto, ażeby zaspokoić Twą ciekawość :D Nie, nie urwało :)
@dlamniemaszstajla nick genialny! :D
kiedy patrzę tak na ciebie jesteś fajna, ajjjjj :D
Dzięki Batman :D
DLA MNIE MASZ STAJLA XD
Kiedy łączy nas noc upalna ajjjj 😁
"-dupy nie urywa...
-cierpliwości!"
Mogła powiedzieć : Proszę, oddasz fartucha! :D
Cholera, dość niedawno zauważyłem, że większość kobiet zbliżonych mi wiekiem nie potrafi gotować. Może dlatego jestem kucharzem z przypadku?!
Przy porodzie zaliczyłam pęknięcie drugiego stopnia. Na drugi dzień jadłam super wypasiony szpitalny obiad. Mama pyta: i co, dobry chociaż? Odpowiadam, że no dupy nie urywa. A mama na to: no dupe to prawie ci urwało wczoraj
też jestem antytalenciem kulinarnym.. PIONA :d
Dobra mama nie jest zła.! :)
,,po twojej pysznej zupie nie ruszam dupy z klopa... ''😂:D
,,Ta zupa była z mlekiem, na mleko mam alergię" Jakie to stare. Xd
:') wygryw