#xrAcW

Od dziecka byłem dość cichy, zamknięty w sobie, atmosfera panująca w domu (cisza, każdy zajęty sobą) sprawiła, że w jakiś sposób będąc przy ludziach na mieście nie potrafiłem reagować racjonalnie na niektóre sytuacje (przykładowo gdy stała przede mną dziewczyna podając ulotkę jakiejś nowej galerii, po prostu na nią patrzyłem i speszony oddalałem się udając, że czegoś szukam w kieszeniach, pomimo chęci zapoznania się z ulotką...).

Od kilku lat jest lepiej, nie mam problemów komunikacyjnych z ludźmi, znalazłem nawet dziewczynę, z którą jestem od roku, wszystko fajnie... Prawie.

O ile daję radę w zwykłych sytuacjach typu rozmowa z obcym w kolejce przy kasie, pomoc w odnalezieniu danego miejsca turystom (w moim regionie przez większość roku jest sporo turystów z całej Europy, głównie z Niemiec), to nie jestem w stanie "normalnie" zachować się w sytuacjach kompletnie odmiennych...

Z tego względu przeżyłem raz szok będąc na zastępstwie w pracy za pana Henryka (dorabiam sobie czasem po szkole w sklepie obwoźnym).

Zaczęło się jak zawsze. Wypita kawa, przebranie się w ciuchy robocze... no i jazda.
Nie podejrzewałem, że pewna klientka (miała więcej niż 60 lat) złapie mnie za tyłek z ogromną prędkością, chichocząc przy tym dość głośno...

Przerażony odwróciłem się, ze wzrokiem zbitego psa spojrzałem jej w oczy, trwając w ciszy, na co ona jedynie zareagowała słowami:  "Myślałam, że to Henryk!".

Prawdopodobnie wyglądało to komicznie, mam około 190 cm wzrostu, a tamta babka zaledwie 150...
Selim Odpowiedz

Albo "myślałam, że to Henryk" albo druga opcja "chciałam macnąć młodego, jędrnego tyłeczka, a że już młoda nie jestem to zrzucę na to, że Henrykowi bym tak zrobiła i wzrok już nie ten"

Niezywa Odpowiedz

Nieźle sobie babcia to wymyśliła.

Esamip Odpowiedz

Uspokoję Cię, jesteś zdecydowanie normalny i nie ma nic dziwnego w Twojej reakcji. Ba! Prawdopodobnie większość osób nie wiedziałaby jak się zachować w takiej sytuacji, bo to nie jest normalna sytuacja. Ile było tu wyznań o molestowaniu czy innych niefajnymi rzeczach, gdzie jedyną reakcją był brak reakcji i zawieszenie.

pozbawiony Odpowiedz

Gdyby płcie były odwrotne, i byłbyś feministką, to powinieneś już mieć zgłoszone molestowanie, a druga strona oczekiwać na rozprawę ;)

Mammokro Odpowiedz

No chyba to nie była aż taka trauma dla Ciebie,krzywdy Ci nie zrobiła

StaryTapczan

No ok, ale tutaj kobieta się pomyliła. Jeśli chciała złapać pana Henryka i zrobiła to tak pewnie, to prawdopodobnie coś ich łączy. Pomyliła się i tyle. Ja też kiedyś na spotkaniu ze znajomymi zobaczyłam, jak mój chłopak się wypina i trzasnęłam go otwartą dłonią po tyłku. Okazało się, że mój chłopak stał za mną, a ja klepnęłam w tyłek brata koleżanki. Byli podobnie ubrani, są podobnej budowy, pomyliłam się, nic się nie stało prócz tego, że wszyscy cisnęli ze mnie bekę przez jakiś czas.
Babka z wyznania też nie zrobiła tego celowo, to była pomyłka. Mnie też kiedyś objął w pasie od tylu jakiś facet, bo się pogubił w tłumie i myślał, że obejmuje swoją dziewczynę. Nie zrobiłam dramy, bo to była pomyłka, dziewczyna mu się znalazła po chwili.

ToTylkoJa90

Zgadzam się z Tapczanem. Mój były mąż złapał kiedyś za tylek moją mamę, bo myślał, że to ja. Fakt, sytuacja niezręczna, ale żeby molestowanie?

bazienka

@Mammokro no to teraz wyobraz sobie, ze ciebie po tylku obmacuje czlowiek 2-3 razy starszy...

bazienka

krzywde mierzy sie wraziwoscia krzywdzonego, nie intencja krzywdzacego
moze ona nie chciala go molestowac, ale on sie wlasnie tak poczul bedac obmacywany przez kilkukrotnie starsza kobiete?

StaryTapczan

ToTylkoJa, widocznie reszta się ze mną nie zgadza. Molestowanie jest czymś okrutnie złym, ale wg mnie nie powinno się wpadać w takie skrajności. To była zwykła pomyłka. Niedługo w ogóle nie będzie można się niechcący o kogoś otrzeć w zatłoczonym miejscu, bo zaczną krzyczeć, że molestowanie. Padły tutaj przypuszczenia, że babeczka celowo to zrobiła i wymigała się rzekomą pomyłką, ale czy ktoś z komentujących ma taką pewność? To jest bardzo krzywdzące dla osoby, która naprawdę się pomyliła, zdarza się, mi też się zdarzyło, jak już pisałam. Później ktoś zostaje napiętnowany przez głupią pomyłkę. Rozumiem wagę problemu molestowania, zarówno kobiet i mężczyzn, ale popadanie w skrajności też nie jest zdrowe ani mądre.

aceofspades

Według słownika języka polskiego:
molestować
1. «naprzykrzać się, natrętnie o coś prosić»
2. «nakłaniać kogoś do kontaktów seksualnych, wykorzystując swoją przewagę nad nim»

Jak się nie zna znaczenia danego słowa, to wystarczy je sprawdzić w słowniku, zamiast podciągać sobie pod nie każde zachowanie, czy wydarzenie, jakie nam się spodoba.
Babcia z wyznania nikogo nie zmolestwowała. Jakby facet przez pomyłkę klepnął kogoś w tyłek, to też nie byłoby to molestowanie.

bazienka

naruszyla granice cudzej intymnosci i wymusila niechciany kontakt fizyczny, lepiej?

ToTylkoJa90

Nie, nie lepiej. Nie wspomniałaś o najważniejszej rzeczy. Kobieta zrobiła to nie umyślnie.

StaryTapczan

Bazienka, zrozum różnicę między celowym wymuszeniem kontaktu fizycznego, a nieumyślnym, spowodowanym np. pomyłką. Zaraz każdy każdego będzie posądzał o molestowanie, bo ktoś niechcący otrze się o czyjś tyłek w autobusie, wpadając na tę osobę po gwałtownym hamowaniu. Litości. Ludzie ostatnio naprawdę popadają w takie skrajności, że strach z domu wyjść do ludzi.

bazienka

jak pisalam- nie licza sie INTENCJE osoby, ktora to zrobila tylko ODBIOR osooby, ktorej to zrobiono
gdyby zrobila mu to jakby stal na drabinie tak, ze spadlby z tej drabiny i sie polamal, to tez nic by sie nie stalo, bo przypadkiem, nie wiedziala i nic sie nie stalo?
stalo sie i on ma prawo odczuwac z tego powodu niesmak i zazenowanie

Zobacz więcej odpowiedzi (1)
Dodaj anonimowe wyznanie