#xlrim

Mieszkam w małym miasteczku. Pracuję w tzw. "budżetowce ". Ogólnie moja praca polega na robieniu niczego. Po prostu mam siedzieć przy biurku 8 godzin i już, nic więcej. Nikt mnie nie kontroluje, nie sprawdza siedzę cały czas sam. 

Mogę 8 godzin przespać, przegrać na kompie i nic się nie stanie. Zarobki jak na małe miasteczko wydają się dobre. Ogólnie prawie starcza do pierwszego (utrzymuje swoją żonę i dzieci) Ale... Wydaje mi się, że w jakiś sposób życie zawodowe przecieka mi przez palce. Nie wiem co o tym myśleć. Czasami mam myśli, że powinienem wyjechać gdzieś za granicę lub do większego miasta żeby zarobić lepiej, ale zaraz pojawiają się myśli "gdzie ja znajdę drugą taką pracę"...
Duszyczka Odpowiedz

zajmuj się czymś w te 8 godzin, ogarnij Photoshopa i możesz robić zlecenia za kasę:))

GoMiNam

Jeśli pracuje w skarbówce, to nie może.

Feniks06

Ja bym mu doradził żeby przestał marnować pieniądze podatników.

Wafelka Odpowiedz

ale chwila, na jakim stanowisku? Stworzyli dla Ciebie fikcyjne stanowisko?

seba199020 Odpowiedz

Chętnie się z tobą zamienię, ty pójdziesz do kopalni, a ja mogę siedzieć 8 godzin przy biurku.

gbc

Ja tam wolę te 6 godzin przepracować na dole niż siedzieć 8 przy biurku!

efektmotyla Odpowiedz

Chcę tą robotę.

Fredrica Odpowiedz

Chciałabym mieć takie problemy ;-) i zapewne wielu by chciało.
Nie wiem, co to za praca, ale może można wykorzystać jakoś ten czas? Doszkolić się, zrobić jakiś kurs, coś, cosl się lubi i robić np, dodatkowo zlecenia?

Sekai Odpowiedz

no cóż, ja mam troszkę podobnie.
troszkę, bo bywają dni, kiedy zapierdziel jest ostry, zwłaszcza, jak coś padnie i klienci walą szturmem ;) ale na przykład ostatnie 3 tygodnie to masakra :-) nie dzieje się nic.
z tymże, kasa naprawdę kiepska... :P

btw. jestem bardziej zmęczona nic nie robieniem niż tym zapierdzielem.... :P

PrzyslowieChinskie Odpowiedz

Zostań streamerem i będziesz miał pracę w pracy, dużo większe zarobki, a i tak grasz tylko masz też z kim pogadać xd

KnizeVegeta Odpowiedz

Coś to mało wiarygodne. Na pewno szef nie ma co robić z pieniędzmi i daje Ci za nic nie robienie.

KnizeVegeta

Dobra, budżetówka, to w sumie możliwe.

PsychicznaOsoba Odpowiedz

Ja bym cię prędzej do obory przyjęła.

asienaebaam Odpowiedz

Może w budżetówce w dużym mieście? Doświadczenie w branży już masz.

XX2411

Tam nie ma znajomości, więc go nie przyjmą.

GoMiNam

XX2411, błąd. Wtedy masz przeniesienie, bo można się o takie ubiegać.

Ciekawe w jakim dziale takie luksusy, bo nawet w małych miasteczkach nie mają czasu ludzie zjeść, iść do toalety oraz napić się herbaty, a pracują w budżetówce.

XX2411

GoMiNam, ironia? Czy pracujesz w budżetówce?

GoMiNam

XX2411, pracuję w takowym przybytku.

XX2411

Ale w urzędach to przecież tylko wentylatory pracują🤣 wiec jesteś wentylatorem?

Narcystka

Robi wiatr rękami :D

Xanx

Może drzwi otwiera, albo trzyma żeby były zamknięte

bazienka

tez pracuje, czasem bywa, ze nietkniete jedzenie do domu przynosze

GoMiNam

Założę się, że nikt z Was nie przyszedł by na stanowiska do skarbówki za takie pieniądze (2100 złotych na rękę miesięcznie, premia raz na kwartał - jak się uda to może 200 zł) i z taką ilością roboty, gdzie mobbing jest na każdym kroku - nie tylko ze strony przełożonego, ale i współpracowników.

Potraficie pracowników skarbówki wyzywać od nierobów, że pijemy kawę i jemy ciastka, zajmujemy się plotkami. Chcecie znać prawdę? Nie wiemy w co ręce włożyć! Proponuję poszukać forum, które jest przeznaczone dla pracowników skarbówki. Przez pryzmat zachowania jakiegoś pracownika oceniani są wszyscy skarbowcy. To tak jakbym powiedziała, że każdy informatyk nosi okulary i jest pryszczatym prawiczkiem - to by się większość oburzyła, że wrzucam do jednego wora. Jak klient przychodzi to może nas zwyzywać, może nas uderzyć, a my nie mamy prawa zareagować, a jedynie przytaknąć "Wielmożny Pan ma rację".

Tak, mam żal, że pracownicy skarbówki tak są postrzegani, jest mi zwyczajnie smutno. Już policję i straż miejską bardziej się szanuje niż pracowników urzędów. Na pracowników urzędów można splunąć i nikt nie poniesie konsekwencji - chyba, że pracownik urzędu, że biedny człowiek musiał zmarnować na nas ślinę, aby nas opluć.

Feniks06

GoMinam z jednej strony Cie rozumiem. Praca z klientem zawsze jest niewdzieczna. Z drugiej strony umówmy się... Skarbowka się bardzo stara by nie stracić wypracowanej reputacji.

Zobacz więcej odpowiedzi (3)
Dodaj anonimowe wyznanie